Franciszkańskie żywe szopki
Grudzień 29, 2008
Od kilku lat przy klasztorach naszej Prowincji organizowane są w okresie świąt Narodzenia Pańskiego żywe szopki. Oprócz Świętej Rodziny, aniołów, pasterzy i Mędrców ze Wschodu w szopce mieszkają też zwierzęta. I to zwykle one są wielką atrakcją, szczególnie dla najmłodszych!
Św. Franciszek ubolewał nad tym, że ludzie nie odpłacają Bogu miłością za miłość, za cud wcielenia Syna Bożego i za przyniesioną przez Jezusa Dobrą Nowinę o kochającym Ojcu w niebie i o wyzwoleniu ich z niewoli grzechu i szatana. Jednak Chrystus, uśpiony w sercach ludzkich, został przebudzony głosem i życiem św. Franciszka, który chciał iść krok po kroku śladami swego Mistrza. Pobyt w Ziemi Świętej natchnął św. Franciszka, aby o tej Miłości, która nie jest kochana, przypomnieć ludziom. Jako „herold Wielkiego Króla” – Emmanuela postanowił głosić ludziom Boga, który w ubóstwie Betlejemskim rozpoczął wielkie dzieło odnowy świata.
W 1223 r., św. Franciszek przygotował pierwszą szopkę w Greccio, we Włoszech. W Wigilię Bożego Narodzenia zwołał swoich braci i lud z pobliskich miejscowości do jaskini w lesie, w której był już przygotowany żłóbek, słoma i siano. Przyprowadzono owce, a przy żłobie uwiązano woła i osła.
W takim otoczeniu, o północy była sprawowana Najświętsza Ofiara, aby Boże Dziecię pod postaciami Chleba i Wina mogło przyjść tak samo, jak w stajence betlejemskiej. Sw. Franciszek odczytał Ewangelię i wygłosił homilię, w której jak refren powracały słowa: „Kochajcie Dziecię z Betlejem”. Wyjaśniał, jak Bóg umiłował ludzi, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby wszyscy, którzy weń wierzą, nie zginęli, ale mieli życie wieczne. Nie po to zesłał Go na ziemię, żeby świat potępił, lecz żeby go zbawił. A teraz, dla tego pokolenia gotów jest uczynić drugi cud: jeśli człowiek zrobi Chrystusowi miejsce w swym sercu, to go przemieni, uczyni go dzieckiem Boga i dziedzicem nieba.
Przed ołtarzem, w żłobie leżała figurka Dzieciątka Jezus i – jak mówi legenda – obecni ze zdumieniem zobaczyli, że gdy zbliżał się do niej Franciszek, figurka ożywała i Jezus wyciągał rączki ku Biedaczynie. Jaskinia i las zostały rozświetlone przedziwnym nieziemskim światłem, a w sercach ludzi zapanowały rados’ć i pokój. Franciszek dokonał cudu: pomógł Chrystusowi narodzić się w sercach tych ludzi. (tekst: o. Marian Tolczyk OFMConv)
I jeszcze szczegółowy opis owej nocy w Greccio, pióra Tomasza z Celano, biografa św. Franciszka.
A pewien cnotliwy mąż miał dziwne widzenie. Widział w żłóbku leżące dzieciątko, bez życia, ale kiedy święty Boży zbliżył się doń, ono jakby ożyło i zbudziło się ze snu. To widzenie nie jest nieodpowiednie, gdyż w wielu sercach dziecię Jezus zostało zapomniane. Dopiero Jego łaska, za pośrednictwem sługi świętego Franciszka, sprawiła, że zostało w nich wskrzeszone i utrwalone w kochającej pamięci.” (Tomasz Celano, Życiorys Pierwszy w Wczesne Źródła Franciszkańskie, wyd. ATK Warszawa 1981, 61-62.)
Za: www.franciszkanie.pl
Od kilku lat bracia z Gdańska organizują żywą szopkę przy kaplicy św. Anny. W ciągu kilku dni szopkę odwiedza ponad dzisięc tysięcy osób. W tym roku po raz pierwszy żywą szopkę zorganizowali bracia z Elbląga. Także i tam cieszyła się ona ogromnym powodzeniem, tym bardziej, że codziennie można było w niej spotkać Świętą Rodzinę, aniołki i pasterzy (w które to postaci dzielnie wcielała się schola); orgaznizowane było też wspólne kolędowanie wraz z zespołem Taukers.
Najsłynniejsza zaś franciszkańska żywa szopka, to szopka krakowska, organizowana przez braci z Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię. Szopka ta ma już wieloletnią tradycję i co roku przyciąga ogromne rzesze nie tylko mieszkańców Krakowa, ale i okolic. Szopka krakowskich franciszkanów ma nawet swą stronę internetową!

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Elblągu

Szopka w Gdańsku

Szopka w Gdańsku

Szopka w Gdańsku

Szopka w Gdańsku

Szopka w Gdańsku

Szopka w Gdańsku

Szopka w Gdańsku
Imieniny o. Prowincjała Adama
Grudzień 27, 2008
Minister Prowincjalny naszej Prowincji św. Maksymiliana, o. Adam Kalinowski, obchodzi swe imieniny w samą Wigilię, 24 grudnia. Z oczywistych względów świąteczno-duszpasterskich nie jest możliwe wyprawianie imienin tego właśnie dnia. Stąd spotkanie braterskie wokół Solenizanta odbyło się z małym opóźnieniem, 27 grudnia.

Procesja na wejście
O. Adam zaprosił współbraci do Gdańska. Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią, która sprawowana była w kaplicy św. Anny. Obecni na niej byli niemal wszyscy przełożeni z polskich klasztorów i wielu braci i to nie tylko z Polski. Przyjechali przede wszystkim Ministrowie Prowincjalni bratnich Prowincji – o. Jarosław Zachariasz z Prowincji krakowskiej i o. Mirosław Bartos z Prowincji warszawskiej. Był także Rektor naszego seminarium w Łodzi-Łagiewnikach, o. Michał Baranowski. Był także o. Dariusz Dembkowski, który na co dzień pracuje na misjach w Kenii. Pięknym akcentem była też obecność trzech braci Kenijczyków, z naszej Kustodii w Afryce, którzy studiują w seminarium w Krakowie.

Powitanie - o. Roman Zioła i o. Adam Kalinowski
Eucharystii przewodniczył sam Solenizant, zaś kazanie wygłosił przełożony gdańskiego konwentu, o. Roman Zioła. Zachęcał wszystkich do rozważenia, co pozostało w nas po świętach, przytaczając wiersz nieżyjącego już księdza-poety, Jana Twardowskiego, którego wiernym czytelnikiem jest Prowincjał Adam. Cytując z kolei fragment nowej piosenki Arki Noego “Roboty do roboty” przestrzegał przed nadmiernym zaangażowaniem tylko w to, co zewnętrzne. Słowa o. Romana pełne były nadziei; przypominał nam bowiem, że Zbawiciel narodził się dla nas, dla każdego człowieka (całego kazania wysłuchać można poniżej).

Eucharystia
Po uroczystej liturgii, podczas której pięknie grała i śpiewała schola z naszej parafii z Gdyni, nastąpił moment składania życzeń. Jako pierwsi życzenia złożyli bracia z Ekwadoru – za pośrednictwem listu, który odczytał Wikariusz Prowincji, o. Mariusz Fałkowski. Następnie o. Wikariusz składał życzenia w imieniu swoim i wszystkch braci. Po nim zabrali głos Prowincjałowie bratnich Prowincji – o. Jarosław i o. Mirosław. Dziękowali Solenizantowi za jego otwartość, gotowość niesienia pomocy i dzielenia się swym dowiadcznieniem. Po zakonnikach do Prowincjała ustawiła się kolejka wiernych, którzy na co dzień modlą się w kaplicy św. Anny i kościele Świętej Trójcy. Później już życzenia składali swemu Prowincjałowi bracia. O. Adam podziękował wszystkim za życzenia, życzliwość i modlitwę. Ze swej strony przypomniał, że podczas liturgi modlił się za całą Prowincję. Podziękował też wszystkim za obecność podkreślając, że świadomy jest, iż okres świąteczny nie jest najlepszym momentem na organizowanie takich uroczystości; tym bardziej jednak podziękował braciom za trud przybycia.

Końcowe błogosławieństwo
O godz. 13.oo rozpoczął się uroczysty obiad, na który udano się do słynącego z otwartości Domu św. Maksymiliana. Po posiłku i krótkiej rekreacji bracia zaczęli opuszczać gościnne progi gdańskiego konwentu, wracając do swych obowiązków duszpasterskich.

Prowincjałowie: o. Mirosław Bartos, o. Jarosław Zachariasz, o. Adam Kalinowski
Imieniny Ministra Prowincjalnego są zawsze dobrą okazją, by – oprócz modlitwy za i z Solenizantem – spotkać się w większym gronie z braćmi.

Życzenia Prowincjała o. Jarosława
Niechaj Nowonarodzony ma w swej opiece o. Adama, niech go prowadzi i napełnia miłością i pokojem, by – napełniony tymi darami – radośnie służył Kościołowi i braciom.
Niech Pan Cię błogosławi i strzeże!

Życzenia Prowincjała o. Mirosława

Podziękowanie o. Adama
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Kazanie o. Romana
Narodzenie Pańskie 2008
Grudzień 25, 2008
Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany! Stojąc z podziwem i radością przed Narodzonym, wraz ze św. Franciszkiem, wpatrujemy się w naszego Pana. I spod groty, gdzie narodziła się Światłość wszystkim Wam ślemy piękne życzenia błogosławieństwa, pokoju i dobra! Oby Pan nasz dsał nam łaskę wiernego kroczenia za Nim. Pogodnych i radosnych świąt życzą franciszkanie!
Lublin: Jubileusz o. Iwo Edwarda Zielińskiego
Grudzień 17, 2008
W dniu 10 grudnia 2008 przeżywaliśmy uroczystość z okazji jubileuszu pracy dydaktyczno – naukowej o. Iwo Edwarda Zielińskiego. Z tej też okazji została przygotowana, przez Katedrę Filozofii Starożytnej i Średniowiecznej KUL-u, sesja naukowa pt. Mistrzowie. Jubilatowi został wręczony tom Roczników filozoficznych, który został przygotowany z racji jubileuszu. Oprócz tego zostały przedstawione referaty: Platon – mistrz (prof. dr hab. Bogdan Dembiński), Arystoteles – mistrz (prof. dr hab. Marian Wesoły), O mistrzu i nauczycielu. Refleksja na podstawie Tomasza z Akwinu traktatu „De magistro” (ks. prof. dr hab. Andrzej Maryniarczyk), Mistrz Jan Duns Szkot (dr Martyna Koszkało), Ojciec Zieliński – mistrz życia (s. prof. Zofia Zdybicka).
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Śluby wieczyste w seminarium
Grudzień 9, 2008
8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, czterech braci z naszego seminarium w Łodzi – Łagiewnikach złożyło swoje śluby wieczyste, przyrzekając Bogu do końca życia żyć w posłuszeństwie, czystości i ubóstwie. Z prowincji warszawskiej śluby złożyli: br. Paweł Paszkowski, br. Paweł Paradowski i br. Krzysztof Wróblewski, a z prowincji gdańskiej śluby składał br. Robert Rogoża. Śluby przyjmowali obaj prowincjałowie: o. Mirosław Bartos z Warszawy i o. Adam Kalinowski z Gdańska. Uroczystość odbyła się w łagiewnickim sanktuarium św. Antoniego i bł. Rafała. Wzięli w niej udział rodziny braci składających śluby oraz franciszkanie z klasztorów obu prowincji, warszawskiej i gdańskiej.
Poniżej zamieszczamy homilię wygłoszoną przez Ojca Prowincjała Adama Kalinowskiego.
1. „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami”.
Wraz z Aniołem Gabrielem pozdrawiamy Tę, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana, Tę, która została zachowana od wszelkiej zmazy na mocy zasług przewidzianej śmierci Chrystusa. Pozdrawiamy ją i uroczyście obchodzimy święto Jej Niepokalanego Poczęcia nie tylko dlatego, że tak chce Kościół i tradycja, lecz przede wszystkim – jak to podkreślił we wprowadzeniu do Liturgii Ojciec Rektor – z potrzeby serca, franciszkańskiego serca, które podobnie jak Ona jest otwarte na Boże słowa, na Bożą wolę i Bożą obecność wśród nas. Pozdrawiając Maryję w dniu dzisiejszym, przeżywamy bardzo osobiście, raz jeszcze i na nowo, to co Ona przeżyła w Nazarecie, wtedy gdy Anioł Zwiastowania stanął przed Nią i oznajmił prawdę niepojętą: Ty jesteś pełna łaski! Ty zostałaś powołana i wybrana! Na Ciebie zstąpi Duch Święty i moc Najwyższego Cię osłoni.
Oto i przed nami staje Boży Posłaniec i czeka na naszą odpowiedź.
2. Anioł Zwiastowania staje w pierwszej kolejności przed tymi czterema młodymi mężczyznami, którzy – jak przed chwilą słyszeliśmy – chcą złożyć profesję wieczystą w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych. Staje przed tymi, którzy dziś przyrzekają żyć aż do śmierci w posłuszeństwie, bez własności i w czystości według Reguły Świętego Franciszka; którzy chcą oddać swoje życie umiłowanemu nade wszystko Bogu i stać się pośród tego świata widzialnym znakiem niewidzialnych dóbr przyszłych. Krzysztof, dwóch Pawłów i Robert chcą przez śluby wieczyste powiedzieć światu, że warto dla jednej miłości żyć, że warto zaufać Bogu i iść śladami Jezusa z Nazaretu szukając przede wszystkim Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości.
Składając ślub posłuszeństwa Ci nasi Bracia mówią bez słów, że chcą szukać woli Bożej, że nie chcą żyć według własnego scenariusza i własnych planów, lecz decydują się na niełatwą sztukę rezygnacji ze swoich pomysłów, ambicji, a nawet marzeń….. .Chcą tak jak Chrystus pozwolić się ukrzyżować, wyrażają zgodę na to, aby Bóg krzyżował – najczęściej przez przełożonych – ich plany, przekreślał ich model życia, ich wizje i fantazje, po to, aby dzięki temu można było lepiej odczytać wśród tego świata Boży zamysł zbawienia, którego doświadczy każdy kto zaufa do końca Panu.
Składając ślub ubóstwa Ci nasi Bracia mówią bez słów, że można nie mieć nic, lub bardzo niewiele, i być bogatym Bożymi darami; że można wyrzec się własności a nie cierpieć głodu, że można ukochać Panią Biedę i zostać obdarowanym innymi dobrami; że można zrezygnować z pogoni za bogactwem i materią i znaleźć skarb i najcenniejszą perłę w Bogu, we wspólnocie z Nim i z Braćmi, w wierze, w nadziei i w miłości. Chcą tak jak Chrystus pozwolić ogołocić się ze wszystkiego, aby Bóg stał się dla nich i przez nich wszystkim dla wszystkich.
Składając ślub czystości Ci nasi Bracia mówią bez słów, że można żyć bez żony, bez dzieci, rezygnując z tego co cielesne, co zmysłowe, po to, aby Boża miłość mogła dokonywać wielkich rzeczy, aby świat uwierzył, że ten kto Jemu służy nie karłowacieje, że ten, kto pozostaje bezżenny ze względu na Królestwo Boże nie staje się niezdolny do przyjaźni, do więzi międzyludzkiej, do relacji we wspólnocie i w świecie, do miłości; że ten kto rezygnuje z naturalnego ojcowstwa dla Chrystusa, może owocować duchowo, być w tym świecie narzędziem pokoju i dobra, oddając swój czas, swoje zdolności i talenty innym, zwłaszcza tym, których nikt nie kocha, lub którzy znajdują się na marginesie życia społecznego.
Drodzy Bracia! Anioł Zwiastowania staje przed Wami i czeka na Waszą odpowiedź. Odpowiedź, do której mieliście przez lata formacji czas się przygotować, a która zawsze pozostanie aktem zawierzenia, aktem ufności i nadziei na to, że nie pozostanę sam z tym, co przyrzekłem. Nie bójcie się Bogu powiedzieć „tak” na całe Wasze życie. Nie bójcie się tracić swego życia dla Chrystusa. Tracić w codzienności, przez wierność w tym co małe, zwyczajne, szare i powszednie. Przez wierność zobowiązaniom, modlitwie i duchowi umartwienia. Bóg chce swoje dzieło doprowadzić do końca. Nie bójcie się tak jak Maryja powiedzieć Bogu fiat, niech mi się stanie tak jak Ty tego chcesz, Panie!
3. Anioł Zwiastowania staje w tej chwili również przed Wami, drodzy rodzice, rodzeństwo, znajomi i przyjaciele tych naszych Braci! Staje przed Wami, aby usłyszeć Waszą odpowiedź, aby otrzymać Waszą zgodę na to, co się za chwilę dokona. Bo – co do tego nie mamy żadnych iluzji – takie decyzje jakie podejmują ludzie wstępujący do zakonu, do klasztoru, nie należą do kategorii decyzji, które można łatwo zrozumieć. Wręcz przeciwnie, logika świata i doświadczenie życia może podpowiadać co innego. Rezygnować z własnych planów, marzeń, sukcesów? Podporządkować się woli Bożej wyrażanej przez omylnych, niedoskonałych ludzi? Decydować się na posłanie tam dokąd się nie chce iść i do pracy, której można nie lubić? Przecież to nierozsądne. Rezygnacja z kariery, z majątku, z wolności. Życie bez kogoś kto kocha, kto przytuli, pogłaszcze, ucałuje, pocieszy; kto powie „tatusiu”. To przecież nieludzkie, tak myśli wielu; a jednak to życie jest możliwe. Zostało to niejednokrotnie udowodnione. Jeśli chcecie – kochani rodzice i wszyscy, którym bliscy są nasi Bracia – pomóc im wypełnić plan Boży względem nich, to również i Wy powinniście powiedzieć Bogu „tak”. Pozwolić, aby oddali się Jemu na własność i bez reszty. Pozwolić, aby Bóg działał w ich życiu. Nikt nie wymaga od Was tego, byście wszystko rozumieli – bo naszego życia w zakonie, we wspónocie, w klasztorze – ani nie można do końca pojąć, ani wytłumaczyć. Można jednak tym życiem żyć i wielką pomocą dla nas jest świadomość, że ci których my kochamy są po naszej stronie, chcą naszej wierności aż do końca i pozwalają nam na to, abyśmy porzucili wszystko i poszli za Chrystusem.
Nie bójcie się drodzy Rodzice, rodzeństwo, powiedzieć tak jak Maryja – fiat, niech mi się stanie, niech wypełni się Twój Boże plan wobec mego syna, mego brata, mego krewnego. Wierzę, że z tego może wypłynąć większe dobro dla świata. Niech więc się stanie tak jak Ty tego chcesz, Panie!
4. Anioł Zwiastowanie staje w tej chwili także przed nami, drodzy Współbracia! Staje przed nami jako wspólnotą zakonną prowincji Matki Bożej Niepokalanej i prowincji Świętego Maksymiliana Marii Kolbego.
I my również powinniśmy i chcemy powiedzieć nasze fiat, wyrazić naszą zgodę na przyjęcie nowych profesów wieczystych do naszej rodziny zakonnej. Przełożeni przez decyzje podjęte za zgodą swojej rady dopuścili wprawdzie tych kandydatów do złożenia profesji, lecz każdy z nas powinien w swoim sercu wyrazić również swoją zgodę na nich. Bo przecieć mamy być braćmi, stanowić wspólnotę, rodzinę, żyć pod jednym dachem Zakonu, prowincji, klasztoru. Mamy dzielić ze sobą radości i smutki, obowiązki i prace, sukcesy i porażki, dobra materialne i duchowe. Mamy bronić siebie nawzajem, pomagać sobie, jeden drugiego brzemiona nosić…. To wymaga akceptacji i zgody. Nie możemy pozostawać sobie i na siebie obojętnymi. Nawet wtedy kiedy teoretycznie nigdy nie przyjdzie nam żyć w jednym domu. Nasza zgoda na siebie jako braci jest jednocześnie naszym podziękowaniem za to, że i my kiedyś zostaliśmy przyjęci do tej braterskiej wspolnoty. Nie z powodu naszych zasług, lecz dlatego, że Bóg tak chciał a Zakon okazał nam swoją łaskę. Anioł Zwiastowania, który staje przed nami – Bracia – chce również usłyszeć od nas raz jeszcze naszą zgodę na to, byśmy przez naszą gorliwość i dobry przykład byli dla braci , których daje nam Pan pomocą a nie przeszkodą do świętości. Nie bójmy się tak jak Maryja powiedzieć, fiat i pozwolić, aby znane nam słowa: braterstwo, mniejszość, konwentualność i to wszystko co zawiera nasz franciszkański charyzmat – stawało się ciałem, w konkrecie życia.
5. Stojąc przy Ołtarzu Jezusa Chrystusa, na którym nasi Bracia potwierdzą swoim podpisem złożone przez siebie śluby, chcemy wspólnie wraz z całym Kościołem, wraz Niepokalaną, wraz ze Świętym Franciszkiem, Świętym Maksymilianem, Świętym Antonim i błogosławionym Rafałem uwielbiać Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa za wszelkie błogosławieństwo duchowe, którym nas obdarza przez łaskę chrztu, przez dar powołania, chrześcijańskiego i franciszkańskiego. On – jak przypomniał nam Apostoł Paweł w Liście do Efezjan – z miłości nas wybrał i przeznaczył, abyśmy w Nim osiągnęli zbawienie. Każdy według Bożego planu względem Niego.
6. W Świętych Współbraciach, a przede wszystkim w naszym Świętym Ojcu Franciszku znajdujemy wspaniały i aktualny wzór zawierzenia i oddania się Chrystusowi. Franciszek umiłował Chrystusową Ewangelię, umiłował Kościół i Boży świat, bo wierzył, że Bóg nas pierwszy umiłował. Franciszek wspaniale przełożył język Ewangelii na język codziennego życia. I tego chce nas uczyć, abyśmy nie pozostawali tylko słuchaczami Słowa, lecz jego wykonawcami. Od Niego chcemy się uczyć radykalizmu ewangelicznego, pokory i prostoty, radości i zaufania Bogu. Tak abyśmy „nie mieli innych tęsnkot, innych pragnień, innych przyjemności i radości” oprócz Boga. Tak jak Franciszek i Jego słowami chcemy prosić pokornie: „niech się tak stanie, niech się stanie”.
Werdohl: ministranci w akcji 2008
Grudzień 3, 2008
Ministranci z naszej parafii w Werdohl (Niemcy) zorganizowali weekendowe spotkanie (21-23 listopada), pod hasłem „Farbe bekennen” (dosł. wyznać kolor, chodzi o wyznanie swoich przekonań, zaświadczenie o tym, z czym się utożsamiam). W spotkaniu wzięło udział 68 osób. Gościliśmy również ministrantów z Duisburga z o. Norbertem Siwińskim oraz z Gelsenkirchen wraz z o. Radosławem Dębcem. Wieczorem w piątek po wspólnych zabawach, kolacji i zapoznaniu z miejscem noclegu zgromadziliśmy się na nocnym nabożeństwie w krypcie kościoła św. Michała. Sobota wypełniona była różnymi warsztatami: grupa muzyczna i taneczna przygotowywały animację liturgii. Zadaniem grupy teatralnej i „piekącej” było uatrakcyjnienie pogodnego wieczoru – teatralne popisy okraszone było słodyczami, ale i chlebem(!) przygtowanymi tego dnia przez dzieci i młodzież. Była również grupa sportowa, a także grupa „reporterów”, którzy przygotowują film i prezentację zdjęć. Służba ołtarza nie byłaby jednak sobą, gdyby w centrum dnia nie stała Eucharystia. Tak było wieczorem w sobotę i przed południem w niedzielę. Miało też miejsce krótkie nabożeństwo wprowadzające w świętownie Niedzieli Chrystusa Króla. Każdego roku ministranci z naszej parafii organizują wspólną akcję, po raz pierwszy zdecydowali się na taką formę i w podsumowującym wszystko dzieleniu powracały głosy, żeby tego typu spotkanie powtórzyć. Oto pierwsze zdjęcia.
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *












