Olsztyn: Śluby wieczyste br. Dariusza
Listopad 30, 2009
„Ślubuję przez całe życie żyć w posłuszeństwie, czystości i ubóstwie.” Te słowa wypowiedział w minioną sobotę w naszym olsztyńskim klasztorze br. Dariusz Mleczek, składając profesję wieczystą. Formacja zakonna ma kilka etapów, a jednym z najważniejszych jest właśnie moment ślubów wieczystych. Br. Darek składając na ręce Ministra Prowincjalnego o. Adama Kalinowskiego profesję solemną związał się na całe życie z zakonem św. Franciszka.
Kościół franciszkanów w Olsztynie wypełniony był po brzegi. Rodzice i rodzeństwo br. Darka, franciszkanie z prowincji św. Maksymiliana i wspólnota lokalna towarzyszyli poprzez modlitwę neoprofesowi. Schola parafialna animowała śpiew i zachęcała do dziękczynienia Bogu za dar osoby br. Dariusza.
W swej homilii o. Prowincjał podkreślił miłość i nabożeństwo br. Darka do Niepokalanej (dzień ślubów wieczystych przypadł w pierwszy dzień nowenny przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia).
Na koniec Eucharystii neoprofes wyraził swe podziękowanie w sposób niezwykle urzekający i zapadający w pamięć. Warto podkreślić, że br. Darek, dzięki wierze i cierpliwości przetrwał bardzo trudny okres swego życia, kiedy stan jego zdrowia był bardzo zły. To kolejny powód do dziękowania Panu Bogu.
Wydarzenia takie jak śluby wieczyste są – oprócz radości wspólnoty klasztornej, parafialnej i całej prowincji – znakiem obecności i działania Pana Boga w dzisiejszym świecie, a więc także najlepszą akcją powołaniową i umocnieniem innych braci (na uroczystości ślubów wieczystych obecni byli bracia postulanci wraz z magistrem, o. Rafałem Zarzyckim).
Homilia Ministra Prowincjalnego o. Adama Kalinowskiego
„Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask.” To słowo dzisiejszej Ewangelii, przepowiadane na początku Adwentu, czasu przygotowania na przyjście Pana było od wieków słowem, które przyczyniało się do decyzji odejścia od świata, poświęcenia się Panu Bogu, życia alternatywnego do tego co proponuje świat. Dziś wiemy, że samo wstąpienie do klasztoru i złożenie ślubów nie gwarantuje nam wolności ducha, niegwarantuje nam osiągnięcia świętości. Lecz jest jedną z dróg szukania sensu życia, jest jedną z dróg prowadzących do Boga. Tę drogę wybrał nasz brat Dariusz. Cieszymy się z tego wyboru, z tej decyzji. Jest dla naszej wspólnoty zakonnej, dla Franciszkanów Prowincji Gdańskiej wielką radością, że w roku Jubileuszowym 800lecia Początków naszego Zakonu otrzymujemy od Boga dar brata, który decyduje się złożyć śluby wieczyste! Życzymy Ci drogi bracie Dariuszu, abyś potrafił całkowicie oddać się umiłowanemu nade wszystko Bogu! Abyś potrafił odejść od świata, zanurzyć się w Bogu i znowu potem powracać do ludzi, aby widzieć i odczuwać inaczej. Jaśniej, czyściej, prościej. „To co nieważne, takie ważne teraz” (x. J. Twardowski, Powrót). Każdy kto Cię zna wie, że kochasz Matkę Bożą, że jest Ona Tobie bardzo ważna. Do Niej, na Jasną Górę regularnie pielgrzymujesz, w trudzie i wysiłku.Od Niej uczysz się życia Bożego. Swoją profesję wieczystą składasz w pierwszym dniu nowenny przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia Maryi.
Maryja była bowiem człowiekiem w pełni zanurzonym w Bogu. Otwarta na Boży głos, dyspozycyjna, gotowa do drogi, idąca z pośpiechem, tam gdzie czuła się potrzebna. Nie patrząc na swoją korzyść, nie zważając na swój błogosławiony stan rusza w góry, do pewnego miasta w pokoleniu Judy, aby służyć krewnej swojej Elżbiecie. Idzie nie dlatego, że została wezwana, poproszona, zatrudniona. Ona idzie, więcej, śpieszy się dlatego, że czuje iż Bóg tak chce. Maryja, Matka Pana, jest przykładem, wzorem człowieka rozkochanego w Bogu, człowieka posłanego, aby wypełnić misję, aby być narzędziem, aby uosabiać, uwidoczniać, urzeczywistniać Boga, Jego obecność, Jego działanie, Jego miłość. Maryja najpełniej rozpoznała istotę zadania, które miał do spełnienia Jej Syn, Jezus Chrystus. On przyszedł, abyśmy mieli życie w Nim, życie w obfitości, życie Boże. On przyszedł na świat i narodził się z Maryi, aby świat ujrzał Bożą Twarz, aby mógł dotknąć niewidzialnego Boga. Maryja uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana! Maryja dotykała tajemnic Bożych i dlatego jest najlepszą przewodniczką dla tych, którzy czują się powołani do naśladowania Chrystusa, których On powołuje do pełni życia poprzez konsekrację rad ewangelicznych.
Czystość Maryi to jej dziewiczość, nienaruszoność. To serce wolne od wszystkich przywiązań i najmniejszej skazy. To serce bijące wyłącznie dla Pana, rozkochane w Bogu Izraela, odczytujące znaki Bożego przymierza i Jego łaski. Czystość Maryi to otwartość na życie Boże, które poczęło się w Niej za sprawą Ducha świętego, to miłość obejmująca wszystkich miłością bez granic i strzegąca się partykularyzmu prowadzącego do ograniczeń, wykluczeń, zawężeń. Maryja miała serce czyste i dlatego była gotowa na wszystko w swoim życiu, w swojej przygodzie z Bogiem.
Ubóstwo Maryi to jej bezgraniczne zaufanie Panu. To przeświadczenie o tym, że Bóg sam wystarczy, że to On jest bogactwem, skarbem, perłą. Że dla Niego warto żyć i nie mieć dwóch sukien, i nie gromadzić majątku na ziemi, gdzie mól, dza i robactwo wszystko mogą zniszczyć. Ubóstwo Maryi to zdolność do ofiary, do oddania Bogu wszystkiego, nawet swego Syna. To rezygnacja z honorów i zaszczytów a wybór drogi cichej służby, bycia tam gdzie się jest potrzebnym. Ubóstwo Maryi to szukanie wpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości i wiara w to, że wszystko inne będzie dodane z kasy Bożego miłosierdzia, z trzosa Bożej Opatrzności. Maryja miała serce ubogie i dlatego była gotowa na wszystko w swoim życiu, w swojej przygodzie z Bogiem.
Posłuszeństwo Maryi to jej bezgraniczna wiara. „Zróbcie wszystko cokolwiek wam Syn mój powie”. To dar nadziei wbrew nadziei, to przyjmowanie krzyża Bożej woli i gotowość na to, aby miecz boleści przebił jej serce. Słowa Jezusa zachowywała w swoim sercu, była jak przeorana ziemia, w której ziarno Boże przynosiło plon stokrotny. Jej posłuszeństwo było jak dom zbudowany na skale. Żadna powódź, żaden wezbrany potok, uderzający w ten dom nie mógł doprowadzić go do upadku. Jej posłuszeństwo było jak wiara żołnierza: gdy słyszy idź, to idzie, gdy słyszy zrób to, to robi. Maryja miała serce posłuszne i dlatego była gotowa na wszystko w swoim życiu, w swojej przygodzie z Bogiem.
Drogi Bracie Dariuszu! Rezygnacja z życia małżeńskiego i rodzinnego, z naturalnego ojcostwa, z posiadania i gromadzenia, z decydowania o swoich losach i samostanowieniu jest tak naprawdę możliwa wskutek zauroczenia Chrystusem, jest konsekwentnym pójściem za Chrystusem, Oblubieńcem. Tego wszystkiego uczy nas Maryja! Ona także udowodniła, że droga do nieba jest częściej wybrukowana codziennością niż mistycznymi uniesieniami.
W Niepokalanej a także w Wszystkich świętych franciszkańskich, a przede wszystkim w naszym Świętym Ojcu, Franciszku z Asyżu, znajdujemy wspaniały i aktualny wzór zawierzenia i oddania się Chrystusowi. Franciszek umiłował Chrystusową Ewangelię, umiłował Kościół i Boży świat, bo wierzył, że Bóg nas pierwszy umiłował. Franciszek wspaniale przełożył język Ewangelii na język codziennego życia. I tego chce nas uczyć, abyśmy nie pozostawali tylko słuchaczami słowa, lecz jego wykonawcami. Od Niego ucz się więc nadal radykalizmu ewangelicznego, pokory i prostoty, radości i zaufania Bogu. Tak abyś nie miał już innych tęsnkot, innych pragnień, innych przyjemności i radości oprócz Boga, tak jak o to prosił św. Franciszek. To jest ideał, na którego realizację masz całe życie. Pamiętaj jednak, że trzeba zaczynać dzisiaj, i wciąż na nowo, bo – jak pokazuje nam doświadczenie – szybko, zdecydowanie za szybko w niejednym wypadku – przemija postać tego świata, kończy się życie.
Kochani Współbracia! Stojąc przy Ołtarzu Jezusa Chrystusa, na którym nasz Brat potwierdzi swoim podpisem składane śluby, chcemy jako przedstawiciele Prowincji i Zakonu przyjąć Brata Dariusza i uwielbiać Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa za wszelkie błogosławieństwo duchowe, którym nas obdarza przez łaskę chrztu, przez dar powołania, chrześcijańskiego i franciszkańskiego. On z miłości nas wybrał i przeznaczył, abyśmy w Nim osiągnęli zbawienie. Wraz ze świętym Pawłem i używając Jego słów z Listu do Tesaloniczan, które usłyszeliśmy w drugim czytaniu, dziękujemy Bogu, że pomnaża liczbę naśladowców Chrystusa, że i nam wciąż daje nowych braci. Prośmy więc, aby sam Pan spotęgował naszą wzajemną miłość, aby nasze serca zostały utwierdzone jako nienaganne w świętości wobec Boga. To wszystko po to, abyśmy stawali się coraz doskonalszymi, z miłości do Boga i przez miłość do brata, do bliźniego, do biednych, słabych i potrzebujących.
Kochani Rodzice, Rodzeństwo, Rodzino Brata Darka! Przyjmując Waszego Syna i Brata do naszej Rodziny Zakonnej nie zabieramy go Wam. Darek zostaje naszym Bratem, wzbogaca wielką rodzinę franciszkańską i z wolnej woli chce w tej rodzinie realizować swoje – Chrystusowe – powołanie do świętości. Jesteśmy wdzięczni, że jako Rodzice Darka i jego Rodzeństwo nie zostawiacie go samego. Z pewnością będzie on dzięki więzom krwi nadal Was potrzebował, ale i wniesie przez swoją wiarę i oddanie Chrystusowi w nowej rodzinie, duchowej, zakonnej, nowe perspektywy w Wasze relacje, otworzy nowe horyzonty.
Drodzy Przyjaciele, Znajomi, Parafianie! Brat Dariusz potrzebuje dziś i będzie potrzebował jutro i pojutrze, Waszego wsparcia, Waszej modlitwy i życzliwości. Dobrze, że jesteście z nim dzisiaj, bądźcie dla niego pomocą także i w przyszłości. (…) Amen
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Komunikat z 350. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski
Listopad 30, 2009
Po dorocznych rekolekcjach Księży Biskupów odbyło się w dniu 26 listopada 2009 r. 350. zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Obradami kierował abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji. W zebraniu brał udział Nuncjusz Apostolski w Polsce, abp Józef Kowalczyk.
1. Podczas uroczystej Mszy św. w Kaplicy Jasnogórskiej biskupi podziękowali kard. Józefowi Glempowi za jego długoletnią posługę Prymasa Polski. Wyrazili także wdzięczność abp. Józefowi Kowalczykowi za 20-letnią misję Nuncjusza Apostolskiego w naszym kraju. Biskupi modlili się też w intencji abp. Stanisława Nowaka, metropolity częstochowskiego, z okazji 25-lecia jego święceń biskupich.
2. Konferencja Episkopatu Polski wyraziła swój protest w sprawie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w odniesieniu do znaku krzyża. Sprzeciwiła się także przejawom wrogości względem niego, jakie przy tej okazji miały miejsce w Polsce. Krzyż jest wyrazem miłości i znakiem poświęcenia się dla innych. Jest on nie tylko świętym znakiem każdego chrześcijanina, ale stanowi również ważny element tożsamości kultury europejskiej, jest obecny w symbolach narodowych wielu krajów i organizacji oraz stanowi główny motyw wielu odznaczeń. Ma zatem wymiar uniwersalny. Obrona krzyża jest zadaniem nas wszystkich. Prawa niewierzącej mniejszości powinny być łączone z obowiązkiem respektowania praw większości ludzi wierzących. Nie wolno ranić uczuć osób, dla których krzyż jest symbolem największych wartości. Trzeba uszanować ich prawo do publicznego wyrażania swych przekonań religijnych.
3. Biskupi dziękują wszystkim osobom zaangażowanym w obronę życia poczętego. Szczególną wdzięczność wyrażają tym spośród polskich parlamentarzystów oraz profesorów i lekarzy, którzy działają na rzecz całkowitej ochrony życia ludzkiego i prawnego zakazu stosowania zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro).
4. Konferencja Episkopatu wybrała nowego delegata ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej. Został nim biskup pomocniczy archidiecezji gnieźnieńskiej, Wojciech Polak. Zastąpi on w tej posłudze abp. Zygmunta Zimowskiego, który podjął obowiązki w Stolicy Apostolskiej; biskupi dziękują mu za ofiarną pracę dla Polonii i w innych gremiach Episkopatu Polski. Zadaniem nowego delegata będzie m.in. koordynacja działań duszpasterskich wśród wielomilionowej rzeszy Polaków poza granicami kraju i nawiązywanie kontaktów z miejscowymi episkopatami.
5. Biskupi przyjęli dokument określający zasady okresu propedeutycznego, to jest wstępnego etapu formacji seminaryjnej.
W dniu 29 listopada br. przypada pierwsza niedziela Adwentu, która rozpoczyna nowy rok duszpasterski. Jego hasłem są słowa: „Bądźmy świadkami Miłości”. Na radosne świadectwo miłości w okresie przygotowania się do Bożego Narodzenia, biskupi błogosławią z Jasnej Góry wiernym w kraju i poza jego granicami.
Podpisali:
Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce
Jasna Góra, 26 listopada 2009 r.
Za zgodność:
+ Stanisław Budzik
Sekretarz Generalny KEP
Rekolekcje zakonne na Kalwarii
Listopad 30, 2009
Daleko od granic naszej prowincji św. Maksymiliana, na południu Polski, nieopodal granicy z Ukrainą, znajduje się piękny zakątek; ukryty wśród wzgórz i lasów, z rozsianymi naokoło kapliczkami. To Kalwaria Pacławska. Znajduje się tam franciszkański klasztor (prowincji krakowskiej) oraz Sanktuarium Matki Bożej Kalwaryjskiej. Od lat znajduje się też tu dom nowicjacki, w którym także bracia z naszej prowincji odbywali swój pierwszy etap formacji franciszkańskiej (w tym roku trzech braci z naszej prowincji odbywa tu nowicjat). Tu wreszcie od lat przyjeżdża tłum młodzieży, by brać udział we franciszkańskim zlocie dla nich przeznaczonym.
W Kalwarii Pacławskiej odbyła się także ostatnia w tym roku tura zakonnych rekolekcji franciszkańskich. Przeprowadził je znany rekolekcjonista, o. Bolesław Mika z Ostródy. W rekolekcjach wzięło udział 27 braci z trzech prowincji (krakowskiej, warszawskiej i gdańskiej). Konferencje głoszone przez o. Bolesława dotyczyły przede wszystkim życia zakonnego ze szczególnym naciskiem na życie kapłańskie (z racji roku kapłańskiego oczywiście), ale także spraw i relacji ludzkich, takich jak życzliwość, otwarcie się na drugiego człowieka czy cierpliwość i wdzięczność.
Obok konferencji rekolekcje wypełniała modlitwa: codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, nabożeństwa oraz modlitwa osobista. Nie zabrakło czasu na braterskie spotkania, rozmowy i dzielenie się doświadczeniem; kto chciał mógł również wybrać się na spacer po słynnych kalwaryjskich ścieżkach. Byli także śmiałkowie, którzy wspięli się na wieżę widokową ustawioną nieopodal klasztoru: rozciąga się z niej niezwykły widok na okoliczne wzgórza (widać także jak na dłoni Ukrainę!).
Na wspomnienie zasługuje niezwykła gościnność, z jaką przyjęto rekolektantów w Domu Pielgrzyma (gdzie odbywały się rekolekcje). O. Jan Grzywna, dyrektor domu, zadbał, by zakonnicy mieli wszystko, co potrzebne w trakcie swoich dni skupienia i modlitwy.
W czasie przebywania na Kalwarii Pacławskiej nie mogło oczywiście zabraknąć pokłonu złożonego Tej, która tam panuje: Matce Bożej w cudownym obrazie. Bracia modlili się przez Jej wizerunkiem oraz sprawowali Mszę św.
Poniżej można wysłuchać konferencji o. Bolesława Miki o św. Józefie
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Sanktuarium Matki Bożej Kalwaryjskiej
Franciszkańskie Spotkania Młodych na Kalwarii
wszystkie zdjęcia w Galerii (3 strona)
Lębork: Mediator rodzinny u franciszkanów
Listopad 28, 2009
Można już być zmęczonym trwającym konfliktem i nieudanymi próbami jego rozwiązania. Można już nie wierzyć w jego rozwiązanie albo udawać, że wszystko jest w porządku, „…człowiek przyzwyczai się do wszystkiego.”
Św. Augustyn mówi: „Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą”. Są wartości, o które warto walczyć. Małżeństwo i rodzina są takimi wartościami.
Kierowani troską pragniemy rozwinąć w parafii św. Jakuba Apostoła w Lęborku działalność na rzecz małżeństw i rodzin. Proponujemy pomoc mediatora rodzinnego.
Jako duszpasterzom leży nam na sercu dobro rodzin naszej parafii. Wiemy, że wiele cierpień jest spowodowanych konfliktami, które nierozwiązane burzą szczęście życia małżeńskiego i rodzinnego . A możliwe jest rozwiązanie każdego konfliktu. Czasami jednak trzeba pomocy z zewnątrz. Tą pomocą będzie służył mediator rodzinny, pełniący dyżury w każdą środę od godz. 17.00 do 19.00 w kancelarii parafialnej. Zadbaliśmy o to, aby rozmowy, porady, konsultacje lub mediacje odbywały się w poufnej atmosferze.
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Śluby wieczyste br. Darka
Listopad 19, 2009
Serdecznie zapraszamy wszystkich parafian, mieszkańców Olsztyna oraz wszystkich, którzy zechcą przybyć do naszego franciszkańskiego kościoła w Olsztynie właśnie dnia 29 listopada w Uroczystość Wszystkich więtych Franciszkańskich. Tam bowiem o godz. 12.oo br. Dariusz Mleczek złoży śluby wieczyste.
Czytaj więcej:
Śluby wieczyste w seminarium (2008)
Śluby wieczyste w Kenii (2008)
Śluby wieczyste w Gdyni (2006)
Pierwszy w Polsce internetowy kurs przedmałżeński
Listopad 19, 2009
Internetowy kurs przedmałżeński to nowy pomysł realizowany w diecezji koszalińsko–kołobrzeskiej. Młodzi ludzie przygotowujący się do małżeństwa, którzy nie mogą uczestniczyć w parafialnych naukach przedślubnych, mają szansę odbyć taki kurs za pośrednictwem sieci.
– Było wiele par, które zgłaszały do mnie chęć uczestnictwa w takich naukach, ale ze względu na pracę za granicą lub pracę od rana do wieczora nie mogły uczestniczyć w takim przygotowaniu – mówi Aneta Matyjaszek, pomysłodawczyni internetowego kursu przedmałżeńskiego i słupska doradczyni rodzinna.
Internetowy kurs merytorycznie nie odbiega od schematu nauk przyjętego w diecezji koszalińsko–kołobrzeskiej. Obejmuje 6 zakresów tematycznych ustalonych przez diecezjalne duszpasterstwo rodzin, a narzeczeni na zakończenie takich nauk odbywają osobiste spotkanie podsumowujące z doradcą.
Nauki mają aprobatę kurii koszalińsko–kołobrzeskiej i skierowane są głównie do mieszkańców diecezji. Każdy z księży proboszczów na terenie diecezji może wyrazić zgodę na obycie nauk przedmałżeńskich za pośrednictwem internetu, a uzyskane w ten sposób zaświadczenia są honorowane przed zawarciem sakramentu.
TVP: Relacja z 800-lecia franciszkanów
Listopad 19, 2009
Pod koniec listopada, w święto Wszystkich Świętych Franciszkańskich kończy się rok jubileuszowy 800-lecia zakonu franciszkanów. W piątek 27 listopada o godz. 19.00 TVP Kraków nada dwudziestominutową relację z ogólnopolskich obchodów tej rocznicy. W sobotę 28 listopada o godz. 8.00 – powtórka.
W programie będzie można się dowiedzieć m.in. o historii św. Franciszka, zakonu, który założył, oraz sposobie życia braci w czasach współczesnych.
W tym roku po raz pierwszy po 800 latach zostały otwarte drzwi do czterech najstarszych klasztorów franciszkańskich w Krakowie dla ludzi spoza zakonu. Również oko kamery zarejestrowało miejsca modlitwy, pracy i odpoczynku braci i ojców.
9 listopada TVP2 nadała sześciominutowy felieton nt. 800-lecia franciszkanów. Można go zobaczyć również dziś w internecie <a href=”www.tvp.pl/religia/programy-katolickie/znaki-czasu/wideo/09112009″ target=”_blank”>pod tym adresem</a>.
za: franciszkanie.pl
20 lat odnowionych stosunków dyplomatycznych Polski i Watykanu
Listopad 18, 2009
W tym roku mija 20 lat od wznowienia stosunków dyplomatycznych między Polską a Watykanem. Z tej okazji publikujemy przygotowany dla KAI tekst Hanny Suchockiej, ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej.
| Nuncjusz apostolski w Polsce, abp Józef Kowalczyk, rozpoczął oficjalnie swój urząd 6 grudnia 1989 roku, składając listy uwierzytelniające. Wcześniej, już w listopadzie, w uroczystość Chrystusa Króla, odprawił Mszę św. w archikatedrze Warszawskiej.
Dwadzieścia lat od wznowienia stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Stolica Apostolską. 1. Geneza wznowienia stosunków dyplomatycznych. Nie chcę tu wkraczać głębiej w historię, jednakże dla pewnego porządku wydarzeń należy zaznaczyć, że pewne zabiegi zmierzające do nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy PRL a Stolica Apostolską były czynione wcześniej, przede wszystkim ze strony Watykanu. Miała temu służyć tzw. „Ostpolitik”- polityka wschodnia Pawła VI, której głównym realizatorem był ówczesny sekretarz Rady ds. Publicznych Kościoła, abp Agostino Casaroli . 19 października 1972 roku Stolica Apostolska cofnęła ostatecznie swoje uznanie dla rządu polskiego na emigracji. Tym samym z punktu widzenia Watykanu zakończył swoją misję jako ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, powołany na to stanowisko w lipcu 1939 r., Kazimierz Papèe. Formalnie prezydent RP na uchodźstwie odwołał go z funkcji ambasadora dopiero 24 maja 1976 roku. W lipcu 1974 roku w wyniku spotkania abp Agostino Casarolego z ówczesnym wiceministrem spraw zagranicznych PRL Józefa Czyrka został powołany do życia Zespół ds. Stałych Kontaktów Roboczych między PRL a Stolicą Apostolską. Od tego jesieni 1974 PRL wysyłała swoich przedstawicieli do Watykanu, którzy rezydowali w Rzymie na stałe w ambasadzie przy Republice Włoskiej. Ostatni w tej randze przedstawiciel (przewodniczący Zespołu) wysłany został w 1982 r. tuż po wprowadzeniu stanu wojennego. Był nim min. Jerzy Kuberski. Oczywiście w tych warunkach, wysłanie przedstawiciela PRL w żadnym przypadku nie mogło być i nie było traktowane jako nawiązanie stosunków dyplomatycznych. Nie było oczywiście odrębnego przedstawicielstwa przy Stolicy Apostolskiej, choć w połowie lat –80 Zespół przeniósł się do własnej siedziby przy Borgo Santo Spirito, w pobliżu Watykanu. W 1989 r. sytuacja uległa wyraźnemu przyspieszeniu. W lutym rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu, w kwietniu podpisane zostały słynne porozumienia w wyniku których m.in. zadecydowano o skróceniu kadencji Sejmu PRL i rozpisaniu nowych wyborów, na innych zasadach niż dotychczas. Miały to być częściowo wolne wybory do Sejmu oraz w pełni wolne wybory do przywróconego Senatu. Zanim jednak Sejm IX kadencji zakończył swoją działalność, uchwalił w dniu 17 maja trzy kluczowe dla Kościoła i dla relacji Państwo-Kościół ustawy: Ustawę o stosunku Państwa do kościoła Katolickiego w PRL, Ustawę o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, Ustawę o ubezpieczeniu społecznym duchownych (Dz.U. nr 29 poz. 154,155 i 156). Były to jedne z ostatnich ustaw uchwalane przez Sejm PRL, który już przechodził do historii. Od 4 czerwca, tj. od dnia wyborów, wydarzenia potoczyły się z dynamiką, jakiej chyba nie oczekiwano. Zaskoczeniem był wynik wyborów, zwycięstwo Komitetu Obywatelskiego Solidarność: wykreślenie wszystkich kandydatów do Sejmu (poza dwoma osobami) z tzw. Listy Krajowej, która miała zapewnić pewne wejście do Sejmu dygnitarzom PZPR. To zmieniało w sposób istotny skład personalny ówczesnej partii rządzącej w Sejmie i nie ulega wątpliwości, że ją w istotny sposób osłabiło. Dokonano wyboru nowego premiera rządu, którym został gen. Czesław Kiszczak. Miał on stworzyć rząd. Do tego czasu jednak stanął on na czele starego rządu wybranego jeszcze przez Sejm PRL. I to właśnie ten rząd dokonał formalnie aktu wznowienia stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. Ówczesny minister spraw zagranicznych Tadeusz Olechowski 7 lipca 1989 r. wystosował list do szefa dyplomacji watykańskiej abp. Angelo Sodano z prośbą o wznowienie stosunków dyplomatycznych. Odpowiedź była pozytywna. Abp. Sodano odpisał, że „Z uwagi na znaczenie stosunków jakie Polska zawsze utrzymywała ze Stolicą Apostolską, Sekretariat Stanu, Sekcja do spraw stosunków z państwami akceptuje, aby przedstawicielstwa dyplomatyczne były w randze Nuncjatury Apostolskiej i Ambasady”. Oficjalny Komunikat o wznowieniu stosunków dyplomatycznych ogłoszono 17 lipca 1989 r. i od tej daty liczymy nasze nowe relacje dyplomatyczne w stosunkach wzajemnych między Polską i Stolicą Apostolską. W tym czasie w Polsce następowało organizowanie się nowego rządu. Już w sierpniu stało się oczywiste, że misja stworzenia nowego rządu przez generała Kiszczaka nie powiedzie się. Została zawiązana nowa koalicja (OKP ”Solidarność”, ZSL, SD), z Tadeuszem Mazowieckim jako premierem. Nowy rząd powołany został 12 września 1989 r. Ułożenie nowych stosunków ze Stolicą Apostolską stało się jednym z jego priorytetów. Nowy rząd jak najszybciej chciał nadać odpowiednią rangę tym stosunkom i stąd nominował dotychczasowego przewodniczącego Zespołu Roboczego, który rezydował w Rzymie od 1982 r., ambasadorem PRL. I tak Jerzy Kuberski został pierwszym ambasadorem przy Stolicy Apostolskiej po wznowieniu stosunków dyplomatycznych po drugiej wojnie światowej. Listy uwierzytelniające złożył 5 października 1989 r. W tym samym mniej więcej czasie do Polski przyjechał pierwszy nuncjusz apostolski ks. abp. Józef Kowalczyk. Złożył on listy uwierzytelniające 6 grudnia 1989 roku. 2. Ku nowej ambasadzie przy Stolicy Apostolskiej. Nominacja Jerzego Kuberskiego dokonana w tak szybkim czasie miała dać pozytywny sygnał Watykanowi i wskazać na znaczenie, jakie nowa polityka polska przywiązuje do dobrych stosunków ze Stolicą Apostolską. Było jednakże oczywiste, że misja tego ambasadora, mimo że mającego duże doświadczenie we współpracy z Kościołem, ze względów historycznych, będzie krótkotrwała. Nowy rząd poszukiwał nowej osoby. Istniało ograniczone zaufanie do dotychczasowych kadr dyplomatycznych. Działały one bowiem w zupełnie innych warunkach niż to miało mieć miejsce obecnie. Znalezienie w krótkim czasie odpowiedniej osoby nie było łatwe. Zwrócono się w stronę kręgów profesorskich. Generalnie można powiedzieć, że w zasadzie w dyplomacji polskiej ten pierwszy okres możemy nazwać dyplomacja profesorską. Wówczas głównie w tym właśnie środowisku poszukiwano kandydatów na dyplomatów. I tak też się stało z ambasadorem przy Stolicy Apostolskiej. Został nim znany profesor specjalista od prawa rzymskiego prof. Henryk Kupiszewski, władający biegle włoskim a także łaciną, ceniony we Włoszech właśnie ze względu na swoje osiągnięcia naukowe. Listy uwierzytelniające złożył 16 czerwca 1990 r. Z uwagi na to, że w grudniu 1989 r. dokonano zmiany Konstytucji PRL, w wyniku której m.in. zmieniono nazwę państwa na Rzeczpospolita Polską, ambasador Henryk Kupiszewski był pierwszym ambasadorem RP, a nie PRL przy Stolicy Apostolskiej. Był on wielką postacią w środowisku naukowych. To jednak rzutowało na sposób pełnienia misji ambasadorskiej. Był on niewątpliwie znacznie bardziej profesorem niż dyplomatą. Nowa ambasada przy Stolicy Apostolskiej wymagała stworzenia jej w zasadzie od początku, nadania jej wyraźnego kierunku. Paradoksalnie nie było to łatwe w okresie pontyfikatu Papieża Polaka. Szereg spraw bowiem załatwianych było niejako bezpośrednio, pomiędzy krajem a domem papieskim. Przyzwyczaił nas do tego także długi okres braku ambasady przy Stolicy Apostolskiej. Jednym z istotnych protokolarnych zadań ambasadora stało się obecnie organizowanie wizyt oficjalnych w Watykanie. Rządy w tym czasie zmieniały się często, a każdy nowy premier jeśli nie z pierwszą, to z jedną z pierwszych wizyt wybierał się do Watykanu. I tak na przykład Tadeusz Mazowiecki swoją pierwszą wizytę zagraniczną odbył do Rzymu, w dniach 19-20 października 1989. Biorąc pod uwagę brak doświadczenia, brak odpowiedniej infrastruktury, wszak ambasada nie posiadała swojego własnego budynku, wynajmowała skromne pokoiki przy Borgo Santo Spirito niedaleko Bazyliki św. Piotra, było to wielkie przedsięwzięcie organizacyjne. Ze spraw merytorycznych natomiast podstawowym zadaniem stało się powrócenie do prac związanych z zawarciem umowy międzynarodowej pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską. Nowa sytuacja wymagała nowego dokumentu. Polska odzyskała w pełni suwerenne ius contrahendi i stąd otwarło się pole do rozpoczęcia rozmów. Problem ten został zasygnalizowany już w czasie wizyty premiera Tadeusza Mazowieckiego w Watykanie w rozmowie z ks. abp. Anegelo Sodano. Tadeusz Mazowiecki zadeklarował gotowość Polski do zawarcia konkordatu. Stolica Apostolska jednak uznała, że wobec dynamiki wydarzeń jakie następują w Polsce sprawa umowy międzynarodowej nie wydaje się obecnie kwestią pierwszoplanową. Należy ze spokojem dopracować tekst. Problem konkordatu był poruszany podczas rozmowy min. Krzysztofa Skubiszewskiego w trakcie jego wizyty w Watykanie w lipcu 1990 r. jednak w sposób niewiążący. Podobnie podczas wizyty prezydenta Lecha Wałęsy w lutym 1991 r. W Polsce zawarcie konkordatu wpisywało się w nurt ówczesnej polskiej polityki zagranicznej, której jednym z elementów było zawieranie nowych umów międzynarodowych z poszczególnymi państwami. W tym nowym duchu traktatowym znalazła się także potrzeba uregulowania stosunków ze Stolicą Apostolską. Odrzucono koncepcję powrotu do konkordatu z okresu międzywojennego, uznając, że nie odpowiada on zupełnie realiom współczesnym, posoborowym. Wolę zawarcia nowego konkordatu zapowiedział minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski w exposè wygłoszonym w Sejmie już w 1991 r. Stwierdził on wówczas iż „rząd pragnie doprowadzić do zawarcia konwencji regulującej całokształt stosunków między RP a Stolicą Apostolską.” Warto tu zaznaczyć, że powrócono do nazwy konkordat, tj. tradycyjnej nazwy umowy międzynarodowej zawieranej przez jakieś państwo ze Stolicą Apostolską. 21 października 1991 r. nuncjusz apostolski przedłożył w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych projekt konkordatu, przygotowany przez komisję kościelną. Rok 1991 był jednak rokiem wyborów parlamentarnych, następnie tworzenia i upadania kolejnych rządów. W tej sytuacji do prac nad konkordatem można było powrócić dopiero na dobre w 1993 r. 3 stycznia 1993 r. min. K. Skubiszewski złożył krotką, nieoficjalną wizytę w Watykanie poświęconą głownie terminarzowi prac nad konkordatem. Uzgodniono główne zarysy dokumentu, a także to, że przedmiotem prac będzie dokument przygotowany w ministerstwie, a nie dokument komisji kościelnej. Ostatecznie rządowy projekt Konkordatu został przygotowany w marcu 1993 r. i przekazany Stolicy Apostolskiej. Negocjacje zasadnicze rozpoczęły się w Warszawie 3 kwietnia 1993 r. Powołano komisje mieszaną, ze strony episkopatu i rządu polskiego, która zajęła się pracami legislacyjnymi nad konkordatem. Z uwagi na długi okres prac przygotowawczych, obecnie prace postępowały bardzo szybko. Negocjacje zakończyły się 28 czerwca 1993 r., a 1 lipca Rada Ministrów przyjęła uzgodniony tekst i upoważniła ministra spraw zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego do jego podpisania. Odstąpiono od zasady, że taki dokument podpisywany jest raczej przez premiera, z tego względu, że Stolica Apostolska upoważniła do jego podpisania nie sekretarza stanu, a nuncjusza. Podpisanie Konkordatu nastąpiło 28 lipca 1993 r. Dokument oczywiście musiał zgodnie z konstytucją być ratyfikowany przez prezydenta za zgodą Sejmu. Z uwagi na to, że w międzyczasie upadł rząd i rozpisano nowe wybory, które wygrała lewica, rozpoczęła się polityczno-ideologiczna debata nad Konkordatem, która wstrzymała jego ratyfikacje aż do 1998 r. Oryginalny tekst podpisanego Konkordatu przekazał Ojcu Świętemu ówczesny charge d’affaires ad interim ambasady polskiej przy Stolicy Apostolskiej Adam Szymczyk. Papież wyraził wielkie zadowolenie z podpisanego dokumentu określając go jaki „ważny akt dla Kościoła, Narodu i Stolicy Apostolskiej w momencie historycznego przełomu”. Podpisanie Konkordatu zamknęło pewna fazę historii Ambasady. Sytuacja w ambasadzie w Watykanie się komplikowała. Ambasador Henryk Kupiszewski ciężko zachorował. W zasadzie nie wykonywał swoich funkcji. W ten sposób doszło do tego, że 3 lata po nominacji ambasada znowu znalazła się w sytuacji wakatu na funkcji ambasadora, który trwał praktycznie przez prawie 2 lata do 1995 r. W ważnym okresie pontyfikatu Jana Pawła II Polska nie mogła, ze względu na różne wewnętrzne spory polityczne, obsadzić funkcji ambasadora przy Stolicy Apostolskiej. Problem trudności porozumienia się pomiędzy prezydentem a rządem o obsadę tego stanowiska dawał o sobie wyraźnie znać. Poszukiwania odpowiedniego kandydata trwały miesiącami. Przez prawie dwa lata ambasadą kierowali chargè d’affaires. To znacznie obniżało jej rangę i znaczenie. Nastąpił pewien zastój w stosunkach polsko-watykańskich, do czego przyczyniała się także blokada ratyfikacji konkordatu ze strony polskiej. Ambasada mało liczyła się w watykańskim środowisku dyplomatycznym. Wreszcie, wiosną 1995 r. wyznaczono kandydata na ambasadora przy Watykanie. Został nim Stefan Frankiewicz. Wywodził się ze środowiska Klubu Inteligencji Katolickiej i „Więzi”. Był bardzo dobrze znany Watykanowi albowiem w latach 1980-1989 był jednym z redaktorów polskiej edycji „L’Osservatore Romano”. Miał doskonałe, jeśli tak można powiedzieć, przyjacielskie relacje z Ojcem Świętym. Równocześnie od 1990 r. był zatrudniony w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a więc znał dobrze problematykę watykańską. Ratyfikacja Konkordatu zakończyła istotny etap w normalizacji stosunków pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską. Zabiegi o ratyfikację przestały być jednym z istotnym punktów agendy ambasadora przy Stolicy Apostolskiej. `Przed ambasadą stanęło wyzwanie przygotowania się do Roku Jubileuszowego 2000 i zorganizowania licznych spotkań związanych z przyjazdami przedstawicieli władz polskim w roku świętym. Dotychczasowa siedziba ambasady przy Borgo Santo Spirito, dla wykonywania tych zadań była nieodpowiednia, zbyt ciasna. Podjęto decyzje o zmianie siedziby. 3 listopada 1997 roku biura ambasady, a także rezydencja ambasadora zostały przeniesione do znacznie obszerniejszych pomieszczeń przy via dei Delfini 16, do budynku należącego do kościoła polskiego w Rzymie. Tak więc ambasada powróciła do miejsca historycznie związanego z Polską i Polakami, od czasów kardynała Hozjusza, tj. od przeszło 400 lat. 3. W kierunku ambasady bardziej multilateralnej Przyszło mi objąć funkcje po ambasadorze, który spędził tutaj 6 i pół roku. Dobrze był znany środowisku polskiemu i Papieżowi. Misja jego dobiegła końca jesienią 2001 r. Wówczas mnie zaproponowano to stanowisko. Muszę przyznać, że jednak bardzo długo się wahałam. Przeskok z życia politycznego do życia dyplomatycznego nie wydawał mi się łatwy. W rezultacie w wyniku rożnych rozmów i przemyśleń, w których także niezwykle pomocne były mi rozważania św. Ignacego Loyoli dotyczące rozeznawania, zdecydowałam się podjąć to wyzwanie. Obejmując funkcję nie zakładałam jednak, że przyjdzie mi być tutaj w momencie śmierci Jana Pawła II. Poza emocjonalnym podejściem do tego wydarzenia, było to niezwykle przedsięwzięcie organizacyjne dla malej przecież ambasady. Udział delegacji na wysokim szczeblu, a równocześnie przyjazd ok. 300 parlamentarzystów i innych uczestników ceremonii żałobnej. Następnie w krótkim odstępie czasowym konklawe i inauguracja pontyfikatu przez nowego papieża Benedykta XVI. To także było wyzwanie organizacyjne dla ambasady. Po ratyfikacji Konkordatu stosunki polsko-watykańskie ułożyły się bardzo dobrze, stąd też sprawy bilateralne nie wymagały teraz stałego monitorowania Nowa sytuacja wymagała nakreślenia nowych zadań dla ambasady. Otworzenia nowych obszarów działalności dyplomatycznej, istotnych dla polskiej polityki zagranicznej, na wzór prowadzonych przez inne ważne ambasady takie jak Francja, Stany Zjednoczone, Niemcy, Wielka Brytania. Sytuacja po jego śmierci w istotny sposób przyczyniła się do zmiany tej orientacji. Ważne znaczenie przy określaniu roli ambasady ma także wzgląd semantyczny. Jest to ambasada akredytowana przy Stolicy Apostolskiej, a nie przy Watykanie, jak się często mylnie i w sposób uproszczony ja nazywa. To w istotny sposób inaczej sytuuje te ambasadę. To nie jest ambasada akredytowana przy małym terytorium, jakim jest Watykan. Jest to ambasada akredytowania przy Stolicy Apostolskiej, a więc podmiocie prawa międzynarodowego, który ze względu na funkcję Papieża i kościoła obejmuje swoim zakresem cały świat. Tak więc mutatis mutandis, możemy powiedzieć, że ambasada przy Stolicy Apostolskiej zbliżona jest bardziej w swej działalności do ambasady multilateralnej, tj. ambasady przy organizacji międzynarodowej aniżeli klasycznej ambasady bilateralnej. Z tego też względu ambasada podejmuje działania, które są istotne z punktu widzenia szerszych polskich interesów międzynarodowych, a które są wyznaczane przez aktywność Ojca Świętego. Przy takim podejściu aktywność i rola tej ambasady nie zostały zmniejszona po śmierci Jana Pawla II, a nawet wręcz przeciwnie, pewne działania, które były podejmowane przez otoczenie Papieża czy przez niego samego bezpośrednio teraz muszą być podejmowane przez ambasadę. Aby umożliwić lepszą wymianę informacji pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską w kwestiach międzynarodowych uruchomiliśmy od 2006 instytucję kontaktów roboczych na poziomie wiceministrów spraw zagranicznych. Odbywają się one okresowo, mniej więcej co pół roku, i w Polsce i w Watykanie. Pozwala to także poszukiwać ewentualnie pewnych punktów wspólnych, w taki sposób aby można było wspólnie reagować na forum organizacji międzynarodowych, takich jak np. OBWE, ONZ, gdzie oba podmioty są członkami i łatwiej uzgadniać stanowisko. Oprócz analiz i monitorowania bieżącej działalności dyplomatycznej Stolicy Świętej ambasada podejmuje także istotne działania organizacyjne, przyjmując corocznie liczne delegacje państwowe, w Watykanie. Przypomnieć zaś należy, że cała ambasada liczy tylko dwóch dyplomatów, ambasadora i radcę, świetnie przygotowanego do pełnienia swej funkcji p. Piotra Samerka. Zakończenie Jak widać z powyższego tekstu, obecnie stosunki polsko-watykańskie nabierają nowego charakteru jakościowego albo inaczej, można powiedzieć, wracają do pełnej normalności. Do przeszłości przechodzi widmo walki, jaką władze komunistyczne PRL toczyły z Kościołem Katolickim. Do przeszłości przechodzi spojrzenie na stosunki polsko-watykańskie przez pryzmat napięć i ideologii. Polska i Stolica Apostolska są równoprawnymi podmiotami we wspólnocie międzynarodowej. Po pontyfikacie Jana Pawła II odziedziczyliśmy solidny kapitał wzajemnego zaufania i poznania, który pozwala na nawiązanie długofalowej współpracy w obszarach obopólnego zainteresowania i wspólnego działania na forum międzynarodowym. Mam nadzieję, że tak się stanie. |
Oaza Modlitwy
Listopad 18, 2009
Szkoda, że ten czas był tak krótki – tego typu opinie pojawiały się przy okazji podsumowania Oazy Modlitwy w Rybnie, animowanej przez o. Michała Sabatowskiego i o. Roberta Wołyńca. Przed przyjazdem miałam wątpliwości, czy nie odejść z oazy – pisze jedna z uczestniczek - Jednak teraz wiem, że wspólnota nie musi być doskonała (…). We wspólnocie mamy sobie pomagać, służyć, dzielić się swoimi talentami. To właśnie wspólnota była tematem przewodnim weekendowego skupienia dla 30 osób ze wspólnot oazowych w Lęborku, Gdyni i Kołobrzegu.
„Nasze miejsce we wspólnocie” to temat przewodni tzw. OM-ki, czyli Oazy Modlitwy, jaka się odbyła w miejscowości Rybno koło Gniewina w dniach 13 – 15 listopada. W tym czasie o. Michał Sabatowski, prowincjalny asystent Ruchu Światło-Życie, wygłosił dwie konferencje nawiązujące do życia wspólnotowego i do postaci ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela oazy. Następnie młodzież została podzielona na pięć grup, z których każda przy pomocy swojego animatora miała przeanalizować fragment Listu do Rzymian (Rz 12, 3-16) i odpowiedzieć na następujące pytania: 1) W jaki sposób postrzegasz siebie? Co robisz, aby Twój osąd był obiektywny? 2) Czy znasz swoje talenty? Czy potrafisz dzielić się we wspólnocie sobą i swoimi zdolnościami? 3) Czy z pasją i oddaniem podchodzisz do zadań postawionych przez Ciebie lub innych? 4) Co zrobiłeś, by nie opuszczać się w gorliwości i nie poddawać się zwątpieniu? 5) Co zrobiłeś, by lepiej poznać wszystkie siostry i braci we wspólnocie?
Młodzież Ruchu „Światło-Życie” wykazuje duże zapotrzebowanie na chwile ciszy, skupienia i adoracji. Można się o tym przekonać prowadząc indywidualne rozmowy czy też czytając refleksje „oazowiczów” po zakończeniu OM. Nie znaczy to jednak, że w czasie naszego praktykowaliśmy wyłącznie różne formy modlitwy i rozważań. W programie nie zabrakło miejsca na „pogodny wieczór”, a w nim wspólne zabawy i skecze mające na celu integrację wspólnoty. Uważam – napisała jedna z oazowiczek – że dla każdego z nas był to owocny czas. I na długo pozostanie w naszej pamięci.
Watykańska konferencja o duszpasterstwie osób niesłyszących – zapowiedź
Listopad 17, 2009
Ponad 278 mln ludzi ma wady słuchu poważnie utrudniające udział w życiu społecznym, poczynając od oświaty. Ponad 59 mln z nich to osoby kompletnie głuche. Znaczna większość, bo aż cztery piąte niesłyszących to mieszkańcy krajów słabiej rozwiniętych, co wiąże się z niedomogami służby zdrowia i brakiem środków na zakup lekarstw. Dane te przypomniał 17 listopada w watykańskim biurze prasowym przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia, prezentując jej 24. międzynarodową konferencję – pierwszą, odkąd abp Zygmunt Zimowski stoi na czele tej dykasterii.
Trzydniowa konferencja rozpocznie się w nowej auli synodalnej w Watykanie i potrwa od 19 do 21 listopada. Tegoroczny tytuł brzmi: „Effatha! – Otwórz się! Osoba niesłysząca w życiu Kościoła”. Udział weźmie 498 duchownych i świeckich – w tym 89 niesłyszących – z blisko 67 krajów. Mówić się będzie o aspektach psychologicznych i medycznych, jak też miejscu niesłyszących w rodzinie czy ich duszpasterstwie. W programie są wypowiedzi ludzi dotkniętych tym typem niepełnosprawności oraz ich rodzin. Świadectwo złoży m.in. pochodzący z Południowej Afryki ks. Cyril Axelrod, głuchy i niewidomy konwertyta z judaizmu.
za: Radio Watykańskie

























































