Lębork: Pszczelarze u Jakuba
Wrzesień 30, 2010
Kilkuset pszczelarzy w ubiegłą niedzielę odwiedziło naszą świątynię w ramach I Pielgrzymki do Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła. Procesyjnemu wejściu do kościoła towarzyszyła obecność relikwii Świętego, niesionych przez członków Bractwa Jakubowego. Uroczystej Mszy św. przewodniczył ks. infułat Stanisław Grunt. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in: minister rolnictwa Kazimierz Plocke, wojewoda pomorski Roman Zaborowski, poseł na sejm RP Witold Namyślak, starosta lęborski Ryszard Wenta i wiceburmistrz Lęborka Alicja Zajączkowska.
Ksiądz Infułat podczas kazania przybliżył historię naszego kościoła, powstałego w 1345 roku. Wskazał na obchodzony obecnie Rok Jakubowy i przesłanie jakie on nam pozostawia: byśmy na nogi pielgrzymie dobrze stanęli i byli zwiastunami Ewangelii pokoju. Chcemy przyjąć to wezwanie – kontynuował ks. Grunt - by być świadkami Jezusa Chrystusa, a zatem być obecnymi swoją wiarą nie tylko w kościele, lecz także w życiu publicznym. Mamy bowiem prawo do wiary i jej wyznawania.
XXIV Wojewódzki Dzień Pszczelarza był okazją do dziękczynienia Bogu za tegoroczne zbiory. Przedstawiciele Związków Pszczelarskich to dziękczynienie wyrazili poprzez modlitwę oraz przynosząc do ołtarza plony swojej całorocznej pracy: różne rodzaje miodów, świece oraz paschał.
Więcej na stronie klasztoru w Lęborku
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Zjazd ministrantów
Wrzesień 30, 2010
Ponad 70 ministrantów uczestniczyło w Prowincjalnym Spotkaniu Liturgicznej Służby Oltarza w Lęborku. Przybyli oni wraz ze swymi opiekunami z franciszkańskich parafii w Darłowie, Dobrej, Elblągu, Gdyni, Kołobrzegu, Kwidzynie, Olsztynie, Ostródzie i Lęborku. Spotkanie to miało charakter pielgrzymki, gdyż chłopcy oraz kilka dziewcząt po raz pierwszy mieli okazję odwiedzić Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła i pomodlić się przed jego relikwiami. O. Piotr Pawlik, kustosz sanktuarium, przybliżył zebranym postać świętego patrona oraz historię świątyni.
Po małym poczęstunku każda z grup ministranckich miała czas na prezentację swojej wspólnoty, by w ten sposób lepiej się poznać i wymienić doświadczeniami formacji liturgicznej. Czynnikiem jednoczącym uczestników tego typu spotkań jest zawsze Eucharystia, przy której gromadzą się członkowie Liturgicznej Służby Ołtarza. Po posiłku ministranci udali się do kina, po czym wszyscy udali się w podróż powrotną.
Jak twierdzą uczestnicy zjazdu oraz ich opiekunowie, jest to inicjatywa, którą należałoby kontynuować, gdyż daje możliwość integracji, wymiany doświadczeń liturgicznych oraz wspólnej modlitwy. Jako datę nastepnego spotkania zaproponowano trzecią sobotę września, czyli 17 września 2011 roku.
Komunikat z 353. Zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski
Wrzesień 29, 2010
W dniach 28 i 29 września 2010 r. biskupi zgromadzili się w Warszawie na 353. Zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski. Obradom przewodniczył abp Józef Michalik. Po raz pierwszy wziął w nich udział abp Celestino Migliore, nowy nuncjusz apostolski w Polsce.
1. Kościół w naszym kraju z wdzięcznością i nadzieją przyjmuje nowego nuncjusza jako przedstawiciela Ojca Świętego Benedykta XVI. Jest on już znany w Polsce ze swej posługi z czasów pontyfikatu Jana Pawła II. Nuncjusz Apostolski w pierwszym dniu zebrania sprawował Eucharystię z całym Episkopatem Polski w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. W homilii wygłoszonej w języku polskim ukazał rolę Kościoła podkreślając, że jego zadaniem nie jest być atrakcyjnym dla świata, lecz ukazywać światu Chrystusa.
2. Caritas Polska obchodzi dwudziestolecie działalności, wznowionej po likwidacji w czasach komunizmu. Ta dobroczynna organizacja kościelna stała się „głosem ubogich”, urzeczywistniając ideę miłosierdzia chrześcijańskiego w całym społeczeństwie i w każdej parafii. Stworzyła wiele placówek opiekuńczo-charytatywnych, które pomagają najsłabszym grupom społecznym: chorym, seniorom i osobom niepełnosprawnym. Caritas, również na poziomie poszczególnych diecezji i parafii, otacza troską także rodziny dotknięte bezrobociem, samotne matki i dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. W życie Kościoła w Polsce na stałe wpisały się takie dzieła Caritas, jak m.in. Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, „Adopcja na odległość”, program dożywiania dzieci i wspieranie bezdomnych. Caritas Polska niesie pomoc w wielu miejscach świata ofiarom wojen i klęsk żywiołowych, ostatnio zwłaszcza na Haiti, a w Polsce ofiarom powodzi i osuwisk. Prężnie rozwijają się Szkolne Koła i Parafialne Zespoły Caritas, skupiające obecnie 102 tys. wolontariuszy – dzieci, młodzieży i dorosłych. Biskupi wyrażają podziękowanie wszystkim, którzy okazują pomoc potrzebującym, nadając słowu caritas – miłość miłosierna najpiękniejszą treść.
3. Realizując misję ewangelizacyjną Kościół zawsze służył swoimi dobrami materialnymi celom duszpasterskim oraz edukacyjno-charytatywnym. W latach 50. ubiegłego wieku, z racji ideologicznych, pozbawiono Kościół w Polsce większości tych dóbr. Tym bardziej bolesne jest teraz, że działania zmierzające do zwrotu części bezprawnie zabranej własności, spotykają się w mediach z niesprawiedliwą krytyką, podważającą zasadę sprawiedliwości i zaufanie do Kościoła. Problem zwrotu zagrabionych dóbr, którym zajmują się Komisje Majątkowe, dotyczy także innych Kościołów i związków wyznaniowych w Polsce. Wspólnoty te dwukrotnie doświadczyły niesprawiedliwych działań: raz gdy pozbawiono je mienia, drugi raz – przez tendencyjną krytykę przy zwrocie części tych dóbr.
4. Biskupi z radością przyjmują decyzję Sejmu o przywróceniu dnia wolnego od pracy w liturgiczną uroczystość Objawienia Pańskiego, zwaną popularnie świętem Trzech Króli. Konferencja Episkopatu wyraża podziękowanie wszystkim środowiskom społecznym i Parlamentowi Rzeczypospolitej Polskiej za podjęte inicjatywy i legislacyjne działania.
5. Konferencja Episkopatu po raz kolejny odniosła się krytycznie do inicjatyw zmierzających do ogłoszenia Jezusa Królem Polski. Biskupi jednocześnie zwracają uwagę na potrzebę pogłębienia wiary w Jezusa Chrystusa, jako Króla Wszechświata i Pana dziejów. Przestrzegają przed sprowadzaniem królowania Jezusa do jednorazowego aktu intronizacji, który miałby rozwiązać wszystkie problemy. Sam Chrystus wzywa swoich uczniów do podejmowania krzyża i pójścia za Nim w duchu Jego królowania, które nie jest z tego świata (por. J 18,36).
6. Biskupi przyjęli informację o przebiegu VIII Kongresu Teologów Polskich, który obradował na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w dniach od 13 do 16 września br. Uczestnicy Kongresu podjęli refleksję nad szukaniem teologicznych odpowiedzi na pytania o sens ludzkiej egzystencji.
7. Podczas Eucharystii, której przewodniczył Nuncjusz Apostolski, biskupi modlili się za ofiary i poszkodowanych w wyniku tragicznego wypadku pod Berlinem oraz za ich rodziny. Jednocześnie objęli modlitwą osoby, które każdego dnia giną na naszych drogach.
W poczuciu jedności z wyższymi uczelniami rozpoczynającymi nowy rok akademicki, biskupi błogosławią całej Ojczyźnie, a szczególnie studentom, wykładowcom i pracownikom szkół wyższych.
Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce
Warszawa, 29 września 2010 r.
Homila Nuncjusza Ap. abpa Migliore o potrzebie wiarygodności
Wrzesień 29, 2010
Jezus oczekuje wiarygodności szczególnie od biskupów, pasterzy, kapłanów i osób konsekrowanych – powiedział 28 września abp Celestino Migliore podczas Mszy św. w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie z udziałem Episkopatu Polski. Nuncjusz apostolski dodał, że wszyscy, w tym świeccy, „zaproszeni są do pokazywania jasnego oblicza Kościoła”. W uroczystej Eucharystii uczestniczył prezydent Bronisław Komorowski.
treść homilii:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Jest godne pochwały, że wspólnota chrześcijańska w Polsce zachowała to pozdrowienie. Jest ono bardzo cenne, bo pomaga spojrzeć na każdą rzecz, sytuację, wydarzenie z odpowiedniej perspektywy, pozwalającej uznać naszą zależność od Boga i oddać chwałę Jezusowi Chrystusowi, który jest racją i radością naszego istnienia.
Takie pozdrowienie stawia we właściwym świetle także tę celebrację, którą Arcybiskup Kazimierz Nycz, Metropolita Warszawski, Arcybiskup Józef Michalik, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i cały Episkopat Polski zechcieli zorganizować w tej pięknej katedrze, aby zaprezentować nowego Nuncjusza Apostolskiego ludowi Bożemu stolicy i całego kraju. Podstawowe zadanie nuncjusza apostolskiego, jakim jest tworzenie rzeczywistej, serdecznej więzi między Kościołem powszechnym i Kościołami lokalnymi, dokonuje się we wspólnej zależności od Boga, w słuchaniu słowa Bożego i odpowiadaniu na nie. Jest zaś możliwe dzięki naszemu naśladowaniu Jezusa Chrystusa.
Pełne szacunku, serdeczne pozdrowienia kieruję do Pana Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej który swoją obecnością na tej uroczystości reprezentuje i w pewien sposób uobecnia wszystkich Polaków.
Pozdrawiam i serdecznie dziękuję rzeszy wiernych, którzy zgromadzili się w tym kościele katedralnym, a także tym, którzy łączą się z nami za pośrednictwem telewizji. Dla Nuncjusza niezbędne jest wsparcie modlitewne, duchowa więź i dialog ze wspólnotą chrześcijańską: wszystko to bowiem świadczy o miłości i wierności względem Ojca Świętego i wspiera osobę jego Przedstawiciela, który przecież także jest osobą obdarzoną sercem, potrzebującą ludzkiego ciepła, wsparcia i dialogu.
Bardzo się cieszę, że tę pierwszą wspólną Mszę świętą mogę odprawiać razem z całym Episkopatem, zgromadzonym w Warszawie na zebraniu plenarnym. Ponownie serdecznie pozdrawiam Księży Kardynałów, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu, biskupów diecezjalnych, pomocniczych i emerytów tu zgromadzonych. Jeśli pozwolicie, chciałbym wspomnieć szczególnie Księdza Prymasa Józefa Kowalczyka, który w czasie swojej długiej i owocnej posługi Nuncjusza Apostolskiego w tym kraju był także moim mistrzem, kompetentnym i przyjacielskim nauczycielem w pierwszych latach pełnienia swej misji. Wszystkim Dostojnym Kardynałom i Biskupom dziękuję za serdeczne, braterskie przyjęcie, którego dziś doznałem, i wyrażam nadzieję, że i w przyszłości w takiej samej atmosferze będziemy wspólnie i z radością nieść nasz pondus diei et aestus [ciężar dnia i spiekoty]. W te pozdrowienia i życzenia pragnę włączyć także obecnych tu licznych kapłanów, zakonników i siostry zakonne, którzy wielkodusznie dają świadectwo wielkiej trosce, jaką Bóg otacza każdą kobietę i każdego mężczyznę.
Szczególne podziękowanie kieruję do władz Miasta Warszawy, do przedstawicieli władz państwowych, rządowych i samorządowych Rzeczypospolitej Polskiej oraz do kolegów Ambasadorów i dyplomatów. Choć pełnione przez każdego z nas obowiązki różnią się co do natury i kompetencji, to jednak łączy nas to, że w pewien sposób służymy tym samym osobom, obywatelom polskim. Wspólne spotkanie w domu modlitwy nadaje właściwy wymiar naszej posłudze i naszym relacjom nacechowanym współpracą i życzliwością.
Minęło już dwadzieścia lat od czasu, gdy nauczyłem się podstaw pięknego języka polskiego. Chociaż w posługiwaniu się tym językiem jestem jeszcze nowicjuszem, to zwracam się do was po polsku i – jeśli mogę zacytować wielkiego Papieża Jana Pawła II, którego dała Kościołowi ta wspólnota chrześcijańska – powiem, jak on na początku swojego pontyfikatu: jeśli się pomylę, poprawcie mnie!
Fakt, że rozpoczynam moją misję pod patronatem św. Jana Chrzciciela, patrona tej pięknej katedry, jest dla mnie bardzo symboliczny zarazem zobowiązujący. Tenże Święty konsekwentnie stawiał siebie na drugim planie, aby przygotować drogę Jezusowi Chrystusowi. Dlatego nazywa się go Poprzednikiem, Prekursorem. Słowo „prekursor” było w jego czasach chętnie i często używane. Posługiwali się nim rolnicy, by pokazać pierwsze owoce i pierwsze zbiory, zapowiadające okres obfitości i materialnego spokoju. Używali go rybacy na określenie statku, który poprzedzał transporty handlowe, uwalniając morze od piratów i rabusiów. Był on dla nich zapowiedzią dobrobytu i bezpiecznej przyszłości. Używali tego słowa żołnierze, gdy wysyłali mały oddział na zwiad, by zapewnić obronę sobie samym i okolicznej ludności. Był używany także w świecie sportowym, gdy biegacz w maratonie odłączał się od grupy i odnosił zwycięstwo. Prekursor to symbol pełni życia, radości życia i pomyślności dzięki owocom własnej pracy; to symbol spokoju społecznego, zgody i współpracy wspólnoty politycznej, solidarności i braterstwa w wymiarze lokalnym, krajowym i międzynarodowym; to także symbol zwycięstwa nad niebezpieczeństwami, które zagrażają naszej codziennej egzystencji. Symbol ten czerpie swoje znaczenie i swoją siłę od osoby, na którą wskazuje Prekursor: od Jezusa Chrystusa.
Uczucie słusznej dumy i szacunku, jakie Polacy żywią wobec „swojego” Papieża, Sługi Bożego Jana Pawła II, zachęca nas wszystkich do podjęcia zaproszenia, które on skierował na początku swego pontyfikatu: Otwórzcie drzwi Chrystusowi.
W czasie, gdy zaufanie do Kościoła jest podważane przez antyświadectwo niektórych jego członków, otworzyć drzwi Chrystusowi, kochać Chrystusa, oznacza kochać także Jego Kościół i wesprzeć go, żeby się oczyścił i był światłem i solą ziemi, zgodnie z przekonaniem wyrażonym przez Papieża Benedykta XVI w dniu inauguracji jego pontyfikatu: Kościół jest żywy, Kościół jest młody!
Nasza gorliwość może nas czasem prowadzić do traktowania świata, który nie akceptuje Chrystusa czy też jest obojętny lub wrogi wobec Kościoła, w taki sam sposób, jak uczniowie z dzisiejszej Ewangelii: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz Jezus – stwierdza krótko Ewangelista – zabronił im (Łk 9, 54-55).
Myślę, że możemy spróbować wyobrazić sobie, w jaki sposób Jezus skomentował i wyjaśnił upomnienie skierowane do uczniów.
Podobnie, jak dzisiaj, tak i wtedy wiele było niepokoju i poszukiwań. Współczesny człowiek nie zadowala się już formułami, sloganami, konwencjami społeczno-religijnymi, bo jest bardzo wymagający i szuka prawdziwych i głębokich odpowiedzi na pytania, które nosi w sobie. W każdej kobiecie, w każdym mężczyźnie, jest pewna tajemnica, którą trzeba rozpoznać, ożywić, podtrzymać i sprawić, by rozkwitła.
Także pewna nieufność czy gniew w stosunku do Kościoła często kryje w sobie pragnienie prawdy, autentyczności, piękna, którego nie można gasić uproszczonym sądem czy potępieniem. A tym bardziej nie da się go zaspokoić przeciętnością, kompromisami czy pozbawioną natchnienia rutyną, które czasami są obecne w życiu niektórych wiernych.
Jezus zaprasza nas wszystkich – wiernych i pasterzy, świeckich i konsekrowanych – aby pokazać jasne oblicze Kościoła, przemawiać z głębi serca, uaktywnić moce świętości, podjąć wysiłek spotkania tych, którzy szukają wody żywej i pomóc im ją znaleźć. W szczególności od nas biskupów, pasterzy, kapłanów, osób konsekrowanych, oczekuje Jezus, że będziemy osobami wiarygodnymi, które mają doświadczenie wiary, którym nieobce są trudności i przeciwności życiowe, i które w pokorze prawdy pochodzącej od Boga, potrafią cierpliwie towarzyszyć tym osobom w ich drodze do Chrystusa i do Jego wspólnoty na ziemi.
W trudnym dla Kościoła momencie Papież Benedykt XVI ukazuje nam wymiary duchowości, które wychodzą poza zwyczajność. Jego nauczanie i przykład koncentrują naszą uwagę na pierwszeństwie Boga, na tym, żeby codziennie wciąż na nowo wybierać Boga. Kilka dni temu, podczas swojej podróży do Wielkiej Brytanii, powiedział z głębi swego serca: Kościół, który stara się być atrakcyjny, jest pomyłką. I dodał: Kościół nie może pracować dla siebie, lecz ma ukazywać Chrystusa. Co w praktyce oznacza, że ma być świadkiem miłości i pojednania, pomagać w dostrzeżeniu drugiego człowieka, być przejrzystym, aby bez zakłóceń przekazywać autentyczne światło Ewangelii.
Uwielbiajmy więc Boga w naszej dzisiejszej modlitwie, za to, że przez swojego Ducha nieustannie odnawia swój Kościół, i módlmy się wspólnie, abyśmy radośnie i twórczo odpowiadali na Jego natchnienia.
Święto Trzech Króli wolne od pracy
Wrzesień 24, 2010
Święto Trzech Króli będzie znów dniem wolnym od pracy – zdecydował Sejm. Tym samym parlament nawiązał do przedwojennej tradycji i odpowiedział na postulat obywatelskiego projektu w tej sprawie, pod którym podpisało się milion osób.
Ustanowienie 6 stycznia – święto Trzech Króli – dniem wolnym będzie możliwe dzięki nowelizacji Kodeksu Pracy i ustawy o dniach wolnych od pracy.
Przyjęta 24 września przez parlamentarzystów nowelizacja polega na tym, że z Kodeksu Pracy usunięto zapis głoszący, że pracownik może odebrać dzień wolny za święto przypadające w dzień ustawowo wolny od pracy.
Ponieważ zmiany w Kodeksie pracy i w ustawie o dniach wolnych od pracy będą obowiązywać od początku przyszłego roku, już w 2011 r. święto Trzech Króli będzie dniem wolnym.
Przywrócenia święta jako dnia wolnego od pracy domagał się m.in. były prezydent Łodzi, Jerzy Kropiwnicki. Patronował on obywatelskiemu projektowi, złożonemu w ub.r. w tej sprawie, pod którym zebrano milion podpisów.
Gdańsk: Ewangelie po kaszubsku
Wrzesień 22, 2010
Chrystus głosił Ewangelię w języku aramejskim, a usłyszeć ją mogli szczęśliwcy, którzy spotkali się z Nauczycielem z Nazaretu. Jednak gdy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, uczniowie niesieni mocą Ducha Świętego zaczęli głosić Dobrą Nowinę w wielu różnych językach. I tak Słowo o zbawieniu dotarło aż na krańce ziemi. Nie wiemy czy po zesłaniu Ducha Świętego Apostołowie mówili także po kaszubsku (w każdym razie nie wspomina o nim św. Łukasz w Dziejach Apostolskich); jednak wiadomo z całą pewnością, że wiedziony łaską tego samego Ducha Bożego o. Prof. Adam Sikora OFM dał sposobność czytania czterech Ewangelii w tym właśnie języku (nota bene: wcześniej przekładu dokonał pan Eugeniusz Gołąbek, obecny na spotkaniu, jednak o. Adam przełożył Ewangelie z języka oryginału, czego nikt wcześniej nie dokonał). Uroczysta prezentacja właśnie wydanej księgi mieszczącej zapis czterech Ewangelistów nastąpił 20 września 2010 r. o godz. 18.oo w pięknym prezbiterium franciszkańskiego kościoła Świętej Trójcy w Gdańsku. Spotkanie zorganizowało Towarzystwo Kaszubsko-Pomorskie oraz Dom Pojednania i Spotkań im. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Gdańsku, a przybyło na nie wielu znamienitych gości. Minister Prowincjalny Braci Mniejszych Konwentualnych, o. Adam Kalinowski, gospodarz miejsca, podejmował m.in. ks. Prof. Bpa Jana Bernarda Szlagę, Ministra Prowincjalnego Braci Mniejszych o. dr. Filemona Tadeusza Janka OFM z Poznania wraz z dużą grupą współbraci, Prof. Jerzego Tredera, Prof. Brunona Synaka, ks. Mariana Miotk, Prezesa Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Artura Jabłońskiego.
Na początku zebrani wysłuchali kwartetu smyczkowego „Cztery Kolory”, który swoją piękną muzyką wypełnił historyczne wnętrze franciszkańskiej świątyni (wykonał utwór „Dobra Nowina po kaszubsku”). Spotkanie prowadził szef Radia Plus w Gdańsku, Adam Hlebowicz. Przedstawił on gości, a przede wszystkim bohatera wieczoru, o. Prof. Adam. Od tego momentu rozpoczęła się pasjonująca rozmowa, która odsłoniła nam sylwetkę franciszkańskiego biblistę. Giętki język o. Adama odsłaniał kulisy związane z tłumaczeniem biblijnych tekstów na język kaszubski, „język ojczysty” franciszkanina pochodzącego z Wejherowa, który nie tyle przedstawiał nam suche, naukowe fakty ile raczej snuł barwną opowieść. Słuchający dowiedzieli się m.in. o początkach translatorskiej pracy kilkuletniego wówczas Adasia, o jego wrażeniach związanych ze słuchaniem Ewangelii po kaszubsku, o pracy, trudnościach i radościach. Jak zauważył Adam Hlebowicz o. Adam przy całym swym ogromie wiedzy i olbrzymiej pracy, jaką wykonał, pozostał pokornym zakonnikiem, człowiekiem niezwykle uprzejmym i otwartym: wszystkie te cechy są częścią charyzmatu franciszkańskiego. W rozmowie nie zabrakło też innego charakterystycznego rysu duchowości św. Franciszka: radości. Wesołe, dowcipne odpowiedzi o. profesora Adama wywoływały uśmiechy na twarzach zasłuchanych gości.
Do rozmowy włączali się także goście – profesor o. Adama, ks. Prof. Bp Jan Szlaga czy prof. Jerzy Treder.
Momentem, na który wszyscy czekali, było odczytanie fragmentu Ewangelii. O. Adam odczytał kilkanaście wersetów z Ewangelii wg św. Mateusza o budowaniu domu na skale i piasku – najpierw po grecku (tu dodał, że tremuje się nieco, bowiem od ponad 20 lat nie czytał po grecku przed swym profesorem), a następnie po kaszubsku. Opowiedział także o swych planach oraz o aktualnym tłumaczeniu Księgi Psalmów, a także – ma się rozumieć – o prezentowanym tomie czterech Ewangelii „ Ewanielie na kaszëbsczi tołmaczonè”. Głos zabrał również Prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Artur Jabłoński, który uroczyście wręczył świeżo wydaną publikację zacnym gościom (mi.in. ks. Marianowi Miotk, który wraz z pielgrzymami udaje się do Ziemi Świętej i tam właśnie zawiezie Ewangelie po kaszubsku). Gromkie brawa na cześć tłumacza zakończyły oficjalną część spotkania u gdańskich franciszkanów, po którym – przy dźwiękach muzyki kwartetu „Cztery Kolory” o. Prof. Adam Sikora podpisywał przetłumaczony tom Ewangelii. Niezwykłe wnętrze kościoła Świętej Trójcy po raz kolejny otworzyło swe gościnne wnętrze, by przyjąć znamienitych gości i stać się miejscem ważnego wydarzenia.
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Pół dnia na franciszkańskiej pielgrzymce
Wrzesień 15, 2010
Pobudka o świcie. Zaspane jeszcze oczy wpatrują się w ołtarz i hostię, którą o. Michał, przewodnik pielgrzymki unosi wysoko, w stronę słońca, które - jak podpowiada jutrznia – właśnie wschodzi z wysoka. Świt to oczywiście pojęcie względne, ale dla uczestników franciszkańskiej pielgrzymki Franciszek Elbląg oznacza wstawanie przed 6.oo, bowiem o tej godzinie najczęściej rozpoczyna się Msza św. Raz nawet pielgrzymi szli w zawody ze wschodem słońca, bowiem rozpoczęli Mszę św. o 5.15… Po śniadaniu wyruszają w drogę. Pierwsze metry marszu, potem już kilometr i kolejny, następny zakręt, mijana wieś, tabliczka z nazwą następnej miejscowości.
Grupa Franciszek Elbląg od dwóch lat wchodzi w skład Elbląskiej Pieszej Pielgrzymki. Wcześniej wyruszała przez 30 lat z Torunia. Obecny przewodnik, o. Michał Nowak zmienił miejsce, z którego rozpoczyna się franciszkański szlak na Jasną Górę. W Toruniu bowiem nie ma klasztoru Braci Mniejszych Konwentualnych, zaś w Elblągu – poza klasztorem – jest Dom Powołaniowy, w którym mieszka o. Michał, Prowincjalny Asystent Powołaniowy. Łatwiej więc wszystko zorganizować, przygotować. Trasa wędrówki wydłużyła się znacznie, jednak pielgrzymów to nie odstrasza. Dwa tygodnie drogi to to, na co czekają przez cały rok. Franciszkańscy pielgrzymi ściągają zatem do Elbląga na dzień przed wyruszeniem do Częstochowy. Tu wieczorem, w kościele św. Pawła, odbywa się nabożeństwo, któremu przewodniczy Minister Prowincjalny o. Adam Kalinowski. Pielgrzymi zapoznają się ze sobą; nie stanowią anonimowej grupy turystów, ale zawiązują wspólnotę. Przyjęci przez gościnnych parafian już na początku doświadczają dobrych serc i otwartych domów. Trzeba jednak iść spać, nazajutrz o świcie trzeba wyruszyć. Po Mszy św. w elbląskiej katedrze oficjalnie rozpoczyna się pielgrzymowanie. Grupa Franciszek Elbląg wraz z innymi grupami diecezji elbląskiej zaczyna marsz na południe. Grupa nie jest wielka (45 osób), ale w tym roku bardzo zróżnicowana. Niemal połowa to osoby duchowne: kapłani, zakonnicy, siostry zakonne, postulanci. Pielgrzymują nie tylko Polacy: o. Krzysztof przywiózł ze sobą z Włoch, z franciszkańskiej parafii w Pizie, dwóch Włochów, którzy zdecydowali się podjąć trud dwutygodniowego marszu. Dla nich pielgrzymowanie rozpoczęło się jeszcze w słonecznej Italii i choć nie szli z Włoch do Polski, to jednak trasa jaką musieli przebyć, by ostatecznie dotrzeć do Częstochowy, jest bardzo długa. Także rozpiętość wieku w grupie jest spora. Najstarszym uczestnikiem jest osiemdziesięciolatek!
Każdy dzień na pielgrzymce jest podobny, a jednocześnie tak inny od pozostałych. Codziennie po śniadaniu pielgrzymi przez kilka godzin wędrują słuchając katechezy, modląc się (różaniec, Godzinki, koronka), dzieląc się swymi doświadczeniami po wysłuchaniu Słowa. Później, wczesnym popołudniem, postój, odpoczynek, obiad. Po zebraniu sił wyruszają na nowo. I znów modlą się, milczą, składają świadectwa. Wreszcie docierają na miejsce noclegu. Niekiedy jest to godzina 17.oo, czasem 19.oo. Tam kolacja i czas na wypoczynek. Zanim jednak wszyscy ułożą się wygodnie na swoich miejscach (może to być dom gościnnych ludzi, szkoła, a nawet remiza strażacka) wspólnie śpiewają, żartują, bawią się. Szczególnie bracia postulanci, którzy mijający rok duszpasterski spędzili w starym, gnieźnieńskim konwencie, a teraz po raz pierwszy idą jako postulanci właśnie, dodają grupie radosnego kolorytu. Wieczorny postój to także czas na opatrywanie ran – palce, pięty, na których co i rusz pojawiają się bąble, zmora każdego piechura, a także naciągnięte mięśnie i czasem zwichnięte kostki. Czujne oko i delikatne ręce wypatrzy potrzebujących i opatrzy bolące miejsce. Pielgrzymi zawsze mogą liczyć na pomoc, a dla tych, którzy już nie mogą iść czeka podróż samochodem, w którym brat Karol, postulant, czuwa, by pielgrzymującym niczego nie zabrakło. Wspiera w tym głównego kwatermistrza, Krzysztofa. Ich praca polega na przygotowaniu miejsca postoju, noclegu, dogrania posiłków. To niełatwa praca, ale – jak z uśmiechem mówi brat Karol: „Ktoś to musi robić…!”
Jak co roku na pielgrzymce są osoby, które dopiero zaczynają przygodę z wędrowaniem oraz ci, którzy już od lat chodzą na Jasną Górę. Po kilku dniach jednak różnice się zacierają. To – jak podkreślają pielgrzymi – jedna z najważniejszych cech pielgrzymki stanowiąca o jej pięknie i wartości: po kilkudziesięciu kilometrach, po kilku dniach marszu wszyscy są zmęczeni, wszyscy są brudni, wszyscy mają trudne chwile, kiedy zmęczenie bierze górę i trzeba mierzyć się nie tylko z kolejnymi kilometrami, głodem i zmęczeniem, ale także zniechęceniem, rozdrażnieniem. Ale pielgrzymka, która „przysparza” tych trudów daje także narzędzia do ich przezwyciężenia. To przede wszystkim czas i miejsce na spotykanie Boga, który przemawia w rozmaity sposób. Tutaj, czy to w małym, zagubionym wśród lasów miasteczku, w szczerym polu, cichym kościółku na skraju wsi, której nazwy nie udało się zapamiętać lub w czasie konferencji, spowiedzi czy różańca – to tutaj, na pielgrzymce można usłyszeć Jego głos. Dlatego wielu idzie z konkretną intencją, pytaniem, ofiarując Panu – obok swego zmęczenia – także znak zapytania z nadzieją, że otrzymają odpowiedź. Tak rodzą się powołania do kapłaństwa, zakonu, małżeństwa czy życia samotnego. Pielgrzymka jest także miejscem uczenia się wspólnoty – czym jest, jak ją tworzyć, jak w niej być autentycznym. Tu nie trzeba już udawać, grać. Po paru dniach po prostu już się nie chce być kimś, kim się nie jest. Zmęczenie odbiera lęk przed odsłonięciem się, otwarciem. Otuchy dodaje też to, że każdy doświadcza zmęczenia, pragnienia, głodu, więc wszyscy są do siebie podobni, nie ma lepszych i gorszych. Na szlaku można naprawdę być sobą. To prawdziwa wolność wędrowania. Wolność, która przychodzi przez poznawanie swoich ograniczeń, limitów, w pewnym sensie swoich niewoli. Pielgrzymka jest więc świetnym lustrem, w którym można się przeglądać i odkrywać kim się jest, przede wszystkim w oczach Bożych.
W odkrywaniu sensu wędrówki pomagają też ludzie, których spotyka się na trasie. Ci, którzy spontanicznie ofiarują coś do jedzenia i picia, którzy machają przechodzącym pielgrzymom i pozdrawiają ich uśmiechami, ci wreszcie, którzy na wieczornym postoju otwierają swoje domy, by przyjąć zmęczonych ludzi idących pokłonić się Maryi.
Gdy wreszcie do Niej docierają, do Jej domu na Jasnej Górze, zapominają o trudach i cierpieniu. Radość wypiera zmęczenie i nogi same niosą przed Czarną Madonnę.
Na razie jednak trzeba iść spać, bo jutro skoro świt (byle nie przed 5…) trzeba wstać i ruszać dalej.
Co jest najsłabszym punktem pielgrzymki? To, że kolejna dopiero za rok. Spośród franciszkańskich pielgrzymów nie znalazł się żaden, który jasno powiedziałby, że za rok nie ma zamiaru pielgrzymować… Przyłącz się i Ty!
Strona grupy Franciszek Elbląg
Filmy o pielgrzymce na Franciszkanie TV
Kontakt z o. Michałem, przewodnikiem pielgrzymki
Więcej zdjęć z tegorocznej pielgrzymki w Galerii (4 strona)
Pielgrzymka miłośników tradycyjnej liturgii
Wrzesień 13, 2010
W niedzielę 12 września z kaplicy Św. Faustyny Kowalskiej w Koszalinie wyruszyła II pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej na Górze Chełmskiej. Jej zwieńczeniem była Msza św. wg Mszału bł. Jana XXIII odprawiona w Sanktuarium przez o. Krzysztofa Szachtę OFMConv. Pielgrzymka odbyła się w intencji dziękczynnej w trzecią rocznicę obowiązywania motu proprio Summorum Pontificum Ojca Świętego Benedykta XVI. Wzięło w niej udział ok 80 osób, wśród których znaleźli się wierni uczestniczący w tradycyjnej liturgii w Koszalinie, reprezentanci Stowarzyszenia im. Piotra Skargi oraz członkowie warszawskiego oddziału Krucjaty „Młodzi w Życiu publicznym”.
Autor: Witold Dziedzic
za: Nowy Ruch Liturgiczny
Gdynia: Festiwal Muzyki Sakralnej
Wrzesień 13, 2010
Fanów muzyki klasycznej czeka okazja do wsłuchania się w utwory mistrzów muzyki sakralnej, w niezwykłej, wydawałoby się naturalnej dla siebie przestrzeni , gdyńskich kościołów. XIII festiwal muzyki sakralnej zaczyna się już w 18 września w sobotę i trwać będzie przez kolejne trzy tygodnie. Wybrane koncerty odbywać się będą w kościele ojców franciszkanów. Na stronie Gdyńskiego Centrum Kultury znaleźć można szczegółowy program festiwalu.

Orędzie Benedykta XVI na 44. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu
Wrzesień 13, 2010
„Kapłan i duszpasterstwo w cyfrowym świecie: nowe media w służbie Słowa”
Drodzy bracia i siostry!
Temat najbliższego Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu — «Kapłan i duszpasterstwo w świecie cyfrowym: nowe media w służbie Słowa» — słusznie nawiązując do trwającego Roku Kapłańskiego, przyznaje pierwszoplanową rolę refleksji nad rozległą i delikatną dziedziną duszpasterstwa, jaką stanowi przekaz i świat cyfrowy, które oferują kapłanowi nowe możliwości w zakresie posługi Słowa oraz dla Słowa. Nowoczesne środki przekazu od dawna stały się narzędziami wykorzystywanymi na co dzień przez wspólnoty kościelne, by porozumiewać się ze swoim otoczeniem i, bardzo często, nawiązywać dialog o szerszym zasięgu; jednakże ich ogromne rozpowszechnienie i stosowanie dzisiaj, a także wywierany przez nie wielki wpływ powodują, że coraz istotniejsze i coraz bardziej przydatne staje się ich wykorzystanie w posłudze kapłańskiej.
Głównym zadaniem kapłana jest głoszenie Chrystusa, Wcielonego Słowa Bożego, i przekazywanie przez sakramenty wielorakiej łaski Bożej, dającej zbawienie. Kościół, powołany przez Słowo, ma być znakiem i narzędziem komunii, którą Bóg urzeczywistnia z człowiekiem, a każdy kapłan powinien ją w Nim i z Nim budować. Na tym właśnie polega najwyższa godność i piękno kapłańskiej misji, w której najpełniej urzeczywistniają się słowa św. Pawła Apostoła: «Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony (…) Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony. Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani?» (Rz 10, 11. 13-15).
Aby dać adekwatną odpowiedź na te pytania w świecie ulegającym wielkim przemianom kulturowym, szczególnie widocznym w młodym pokoleniu, trzeba korzystać z możliwości, jakie stwarzają zdobycze technologiczne. Świat cyfrowy, dostarczający środków, które dają niemal nieograniczoną zdolność wyrazu, pozwala w nowy sposób odczytywać Pawłowe wezwanie: «Biada mi (…), gdybym nie głosił Ewangelii» (1 Kor 9, 16). Wraz z upowszechnianiem się nowych technologii obowiązek głoszenia nie tylko wzrasta, ale staje się coraz bardziej naglący i wymaga bardziej umotywowanego i skutecznego zaangażowania. Kapłan znajduje się zatem jakby na początku «nowej epoki», bowiem im bardziej nowoczesne technologie będą budować coraz ściślejsze relacje i im bardziej świat cyfrowy będzie rozszerzać swoje granice, tym bardziej będzie on musiał uwzględnić to wszystko w pracy duszpasterskiej, zwielokrotniając swoje zaangażowanie, by wykorzystać media w służbie Słowa.
Rozpowszechniona multimedialność i bogactwo «opcji menu» tejże komunikacji mogą jednak stwarzać ryzyko, że wykorzystanie jej będzie podyktowane samą potrzebą zaistnienia i błędnym postrzeganiem Sieci wyłącznie jako terytorium, które trzeba zająć. Od księży natomiast wymaga się, by potrafili być obecni w świecie cyfrowym w sposób zawsze wierny przesłaniu ewangelicznemu, by odgrywali właściwą sobie rolę animatorów wspólnot, które w dzisiejszych czasach coraz częściej wyrażają się poprzez różnorodne «głosy», pochodzące ze świata cyfrowego, i by głosili Ewangelię, wykorzystując oprócz tradycyjnych również audiowizualne środki nowej generacji (zdjęcia, wideo, animacje, blogi, strony internetowe), które stwarzają nieznane dotąd okazje do dialogu i są przydatne także w ewangelizacji i katechezie.
Dzięki nowoczesnym środkom przekazu kapłan będzie mógł ukazywać życie Kościoła i pomagać współczesnemu człowiekowi w odkrywaniu oblicza Chrystusa, łącząc umiejętność posługiwania się tymi środkami, jaką zdobył m.in. w okresie formacji, z solidnym przygotowaniem teologicznym i wyrazistą duchowością kapłańską, umacnianą w nieustającej rozmowie z Panem. W kontakcie ze światem cyfrowym kapłan powinien wykazać się nie tyle umiejętnościami pracownika mediów, co pozwolić, by doszło do głosu jego konsekrowane serce. Pozwoli to nadać głębię duchową nie tylko działalności duszpasterskiej, ale również ciągłemu przepływowi informacji w Sieci.
Także w świecie cyfrowym trzeba ukazać, że pełna miłości Boża troska o nas w Chrystusie to nie przeszłość ani też uczona teoria, lecz bardzo konkretna i aktualna rzeczywistość. Duszpasterstwo w świecie cyfrowym musi umieć pokazać ludziom naszych czasów i zagubionej współczesnej ludzkości, że «Bóg jest blisko, że w Chrystusie nawzajem do siebie należymy» (Benedykt xvi, przemówienie do Kurii Rzymskiej: «L’Osservatore Romano», wyd. codzienne, 21-22 grudnia 2009, s. 6; wyd. polskie, n. 2/2010, s. 38).
Któż lepiej niż człowiek Boży może, dzięki własnym umiejętnościom w zakresie nowych mediów cyfrowych, rozwinąć i wprowadzić w życie duszpasterstwo, które sprawi, że Bóg będzie żywy i aktualny w dzisiejszej rzeczywistości, a religijna mądrość przeszłości będzie ukazywana jako bogactwo, z którego można czerpać, by godnie żyć na co dzień i właściwie budować przyszłość? Zadaniem osoby konsekrowanej, która pracuje w mediach, jest ułatwianie nowych spotkań, gwarantowanie odpowiedniej jakości ludzkich relacji oraz troszczenie się o osoby i ich prawdziwe potrzeby duchowe; ukazywanie ludziom żyjącym w naszych «cyfrowych» czasach znaków, potrzebnych do rozpoznania Pana; dawanie im możliwości zaprawiania się w oczekiwaniu i nadziei oraz poznawania Słowa Bożego, które zbawia i sprzyja integralnemu rozwojowi człowieka. Będzie Ono mogło wówczas «wypłynąć na głębię» poprzez niezliczone rozdroża w gąszczu autostrad, które biegną w cyberprzestrzeni, i potwierdzić, że Bóg ma prawo mieszkać w każdej epoce, ażeby dzięki nowym formom komunikacji mógł On wędrować ulicami miast i stawać na progach domów i serc, mówiąc raz jeszcze: «Oto stoję u drzwi i kołaczę. Jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną» (Ap 3, 20).
W zeszłorocznym orędziu zachęcałem odpowiedzialnych za proces przekazu do rozpowszechniania kultury poszanowania godności i wartości osoby ludzkiej. Jest to jedna z dróg, na których Kościół powinien urzeczywistniać «diakonię kultury» na dzisiejszym «kontynencie cyfrowym». Z Ewangelią w dłoniach i w sercu należy powtarzać, że jest to także czas, w którym wciąż trzeba torować drogi prowadzące do Słowa Bożego, nie tylko nie zapominając o konieczności poświęcania szczególnej uwagi tym, którzy poszukują, lecz traktując to jako pierwszy krok ewangelizacji. Nowe środki umożliwiają nawiązanie kontaktu z wyznawcami wszystkich religii, z niewierzącymi i przedstawicielami różnych kultur, toteż duszpasterstwo w świecie cyfrowym musi pamiętać także o tych, którzy nie wierzą, są zniechęceni, a w sercu mają pragnienie absolutu i nieprzemijającej prawdy. Podobnie jak prorok Izajasz, który zdołał wyobrazić sobie dom modlitwy dla wszystkich narodów (por. Iz 56, 7), czy i my nie możemy uznać, że w Sieci — podobnie jak na «dziedzińcu pogan» w Świątyni Jerozolimskiej — może znaleźć się miejsce również dla tych, którzy Boga jeszcze nie znają?
Rozwój nowych technologii i, ogólnie, cały świat cyfrowy stanowią wielkie bogactwo dla wszystkich ludzi razem oraz dla człowieka jako bytu indywidualnego, a także są bodźcem do spotkania i dialogu. Stanowią one jednak również wielką szansę dla wierzących. Żadna droga nie może bowiem i nie powinna być zamknięta dla tych, którzy w imię Chrystusa Zmartwychwstałego starają się w coraz większym stopniu zbliżać do drugiego człowieka. Nowe media dają zatem przede wszystkim kapłanom wciąż nowe i z duszpasterskiego punktu widzenia nieograniczone perspektywy, co zachęca ich do wykorzystania powszechnego wymiaru Kościoła w budowaniu wielkiej i rzeczywistej wspólnoty; do dawania w dzisiejszym świecie świadectwa nowego życia, które rodzi się ze słuchania Ewangelii Jezusa, odwiecznego Syna, który przyszedł, aby nas zbawić. Nie można zapominać jednak, że źródłem skuteczności posługi jest przede wszystkim Chrystus, którego kapłan spotyka i słucha w modlitwie, głosi poprzez kaznodziejstwo i świadectwo własnego życia, którego poznaje, miłuje i celebruje w sakramentach, przede wszystkim w Najświętszej Eucharystii i sakramencie pojednania.
Was, drodzy kapłani, ponownie zachęcam, byście w mądry sposób wykorzystywali te wyjątkowe możliwości, jakie daje współczesna komunikacja. Niech Pan uczyni z was żarliwych głosicieli Dobrej Nowiny także na nowej «agorze», jaką stworzyły dzisiejsze środki przekazu.
Życząc wam tego, proszę Matkę Bożą i Świętego Proboszcza z Ars o opiekę nad wami i z serca udzielam każdemu Apostolskiego Błogosławieństwa.
Watykan, 24 stycznia 2010 r., wspomnienie św. Franciszka Salezego
Benedictus pp XVI





































































































































