Frater powraca – odcinek 23
Wrzesień 11, 2010
Powstał w roku 2008, jednak po kilku miesiącach nadawania umilkł na pewien czas. Teraz powraca z nową stroną i nowymi pomysłami. Mowa o podkaście Frater na początku związanym z parafią św. Pawła w Elblągu. Więcej o tym franciszkańskim projekcie przeczytać można tutaj.
Najnowszy odcinek poświęcony został przede wszystkim bł. Anieli Salawie, której wspomnienie liturgiczne obchodziliśmy 9 września. Posłuchać zatem można wywiadu, jakiego udzielił Kusztosz relikwii błogosławionej, o. Stanisław Sikora z Krakowa. Słów kilka także o muzyce, a konkretniej o dwóch niedawno wydanych płytach, które z pewnością zachwycą franciszkańskie dusze. Na koniec podkastu posłuchamy słów o. Andrzeja Klimuszki.
Warto także zapoznać się ze starszymi odcinkami podkastu całkiem fraciszkańskiego.
Gdynia: relikwie bł. Anieli Salawy
Wrzesień 10, 2010
W liturgiczne wspomnieni bł. Anieli Salawy (9 września 2010 r.) franciszkańska parafia św. Antoniego w Gdyni otrzymała niezwykły dar: relikwie błogosławionej. Przywiózł je i uroczyście przekazał wspólnocie parafialnej na ręce o. proboszcza Jana Maciejowskiego, o. Stanisław Sikora z Krakowa. Nim jednak doszło do tego oczekiwanego wydarzenia o. Stanisław przygotował parafię, a przede wszystkim Franciszkański Zakon Świeckich przez trzydniowe rekolekcje, a także poprzez głoszenie kazań w niedzielę 5 września. Okazało się, że mimo tego, że bł. Aniela jest postacią niezwykle ważną – choćby z racji tego, że jest patronką Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Polsce, trzeba było w pewnym sensie odkrywać ją na nowo. Nauki o. Stanisława bardzo w tym pomogły.
W sam dzień wspomnienia o godz. 18.oo rozpoczęło się nabożeństwo, w czasie którego nastąpiło przekazanie relikwii, które o. Proboszcz ustawił na pięŻnej dekoracji wykonanej przez br, Łukasza, zakrystianina. Na dekoracji widniał przede wszystkim wizerunek Anieli Salawy, a także symboliczny szal codzienności. W trakcie nabożeństwa przedstawiciele Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w imieniu całej wspólnoty podziękowali za przekazanie relikwii oraz przyrzekli jeszcze gorliwiej żyć charyzmatem serafickim.
Eucharystii, która rozpoczęła się bezpośrednio po nabożeństwie przewodniczył o. Stanisław. Dodać należy, że jest on oficjalnie ustanowionym Kustoszem relikwii bł. Anieli. W homilii ukazał m.in. wielką wartość drogi bł. Anieli, drogi pokornej i cichej, a jednocześnie mocnej i wyrazistej. Bł. Aniela pozostała osobą świecką, mimo iż wydawać by się mogło, że jest doskonałym “materiałem” na klaryskę. Dzięki temu świeckie osoby mogą w niej mieć wzór i przykład wytrwania w wierze.
Na koniec liturgii o. Proboszcz oraz franciszkanie świeccy podziękowali o. Stanisławowi za słowo, które głosił w tych dniach i za cenny dar relikwii.
Dzięki życzliwości o. Stanisława powstały dwa filmy przedstawiające postać bł. Anieli Salawy. Oglądać je można na stronie Franciszkanie TV. Ciekawy wywiad z o. Stanisławem o błogosławionej także w 23 odcinku podkastu franciszkańskiego Frater.
Zobacz film z uroczystości na Franciszkanie TV
Posłuchaj podkastu Frater z wywiadem o bł. Anieli
Film o bł. Anieli (opowiada o. Stanisław): część pierwsza i druga
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Olsztyn: Uroczystość bł. Anieli Salawy
Wrzesień 10, 2010
W dniu 9 września w Parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Olsztynie przeżywaliśmy Uroczystość ku czci Błogosławionej Anieli Salawy – patronki Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Polsce. Swoją obecnością zaszczycił nas ks. Rafał Salawa, który wraz z całą Wspólnotą Klasztorną na czele z Ojcem Gwardianem Danielem Pliszką, modlił się o rychłą kanonizację bł. Anieli Salawy. Przed rozpoczęciem Uroczystej Mszy św., o. Zygmunt Fiałek –Laskowski (asystent FZŚ) wraz z bratem Rafałem z III Zakonu poprowadzili Adorację Najświętszego Sakramentu wraz z odśpiewaniem Godzinek ku czci błogosławionej Anieli Salawy.
Podczas Mszy św. został poświęcony obraz bł. Anieli przez ks. Rafała, który jest bliskim krewnym naszej Patronki. Obraz został ufundowany przez Wspólnoty Franciszkańskiego Zakonu Świeckich i Rycerstwa Niepokalanej, a namalowała go artystka z Solca Kujawskiego mgr. Emilia Czupryńska. Zostały poświęcone również płatki róż, które według tradycji i wiary prostego ludu mają uzdrawiające działanie z różnych chorób i dolegliwości.
Na zakończenie Mszy św. ks. Rafał poprowadził nabożeństwo wraz z ucałowaniem relikwii błogosławionej Anieli Salawy.
Kult bł. Anieli Salawy został przyjęty przez wiernych z wielkim entuzjazmem, czego dowodem była duża frekwencja. Proboszcz naszej Parafii, o. Daniel Pliszka ogłosił, że w każdą II Niedzielę Miesiąca o godz. 16.00 będzie odprawiana Msza św. składkowa za wstawiennictwem Błogosławionej Anieli Salawy.
Br. Rafał Czyczyn – Egiert FZŚ
Filmy z uroczystości:
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Podniosła uroczystość FZŚ
Wrzesień 9, 2010
W święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, dnia 8 września 2010 roku w kościele parafialnym Najświętszego Serca Pana Jezusa ks. Chrystusowców w Szczecinie miała miejsce podniosła uroczystość 50-lecia istnienia Wspólnoty Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy tej parafii. Asystentem duchowym tejże Wspólnoty jest o. Józef Kaźmierczak. Dlatego też, to właśnie on przewodniczył Uroczystej Mszy Świętej Jubileuszowej, jak również wygłosił okolicznościowe kazanie. O. Józef systematycznie w każdą ostatnią sobotę miesiąca, w klasztorze w Dobrej, prowadzi dzień skupienia dla szczecińskiej Wspólnoty FZŚ.
We wspólnym dziękczynieniu brali również udział: o. Paweł Cebula z Dobrej, dwaj księża Chrystusowcy, oraz ks. diakon.
Po Komunii Świętej profesi FZŚ odnowili swoje śluby, a po Eucharystii odbyło się specjalne nabożeństwo dziękczynne przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Po celebracji w kościele Siostra Przełożona zaprosiła członków III Zakonu, gości z innych Wspólnot III Zakonu między innymi ze Stargardu Szczecińskiego jak i kapłanów na agapę do salki parafialnej.
Poniżej zamieszczamy wygłoszone kazanie.
Kazanie na 50 lat FZŚ
Drodzy Synowie i Córki Ojca Naszego Franciszka!
Możemy powiedzieć, że całe Pismo Święte mówi o Jezusie Chrystusie. Najpierw jest oczekiwanie na Mesjasza, potem historia Jezusa zawarta w Ewangeliach, a potem życie Kościoła dla Jezusa. Dzisiejsze czytania na Narodzenie Najświętszej Maryi Panny też wskazują Syna Matki Bożej.
Chrystus jest więc w centrum zainteresowania czytań mszalnych. To samo zauważamy u św. Franciszka z Asyżu. Niezwykle bogata postać. Różne rzeczy są podkreślane jako centralne w Jego duchowości. Myślę, że jednym z takich ujęć dobrze ukazujących tę duchowość to NAŚLADOWANIE CHRYSTUSA UBOGIEGO I POKORNEGO. Sam Biedaczyna z Asyżu nie pisał traktatów o Chrystusie i chrystocentryzmie swojej drogi, ale chciał nade wszystko upodobnić się do swojego Mistrza. Ważne jest dla Niego nie tyle zrozumienie, co naśladowanie życiem, upodobnienie się do Mistrza.
Dopiero następcy jak św. Bonawentura próbowali bardziej zrozumieć, a bł. Jan Duns Szkot połączył zrozumienie z naśladowaniem w swojej nauce o absolutnym prymacie Chrystusa. Rozumiał to z tym znaczeniu, że świat został stworzony dla Chrystusa i dlatego wcielenie było planowane przez Boga niezależnie od grzechu pierworodnego. To znaczy, że gdyby nie było grzechu, to Chrystus i tak by przyszedł, bo właśnie On był głównym motywem i celem stworzenia świata.
Wracamy jednak do św. Franciszka, który chciał naśladować Chrystusa ubogiego i pokornego. Ze względu na Chrystusa czcił pokorną i ubogą Jego Matkę. Chciał umrzeć przy kościółku Matki Bożej Anielskiej. Widział Chrystusa także w Piśmie Świętym, dlatego na początku swojej drogi pytał Boga, co ma czynić przez otwarcie Pisma Świętego. Widział oczywiście Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, który czcił w szczególny sposób. Dalej w krzyżu Pana naszego, co stało się oczywistym przez Jego stygmaty, znaki męki Jezusa na Jego ciele, które otrzymał na Górze Alwerni. Znajdował też Jezusa w drugich ludziach, dlatego w Zakonie jest podkreślane braterstwo. Sam św. Franciszek swoje nawrócenie rozpoczął od pocałunku trędowatego, choć przedtem brzydził się trędowatymi. W końcu piękno Boga Święty widział też w przyrodzie. Niektórzy to umiłowanie przyrody podkreślają jako główny rys Franciszka. Tak to pasuje ekologom, bo św. Franciszek jest patronem ekologii. Jednak On w przyrodzie widział wspaniałość Stwórcy. To Bóg jest w centrum, a nie przyroda. Miłość Boga prowadzi do szacunku dla Jego dzieła.
Święty w centrum stawiał naśladowanie Chrystusa ubogiego i pokornego. Ubogiego – ubóstwo w znaczeniu oderwania od wszystkiego dla Boga, by był tylko Bóg, jest w centrum każdej duchowości. Na tym oczyszczeniu ze wszystkiego poza Bogiem polega noc w życiu duchowym, o której nauczał św. Jan od Krzyża. Natomiast pokora to noc ducha, czyli oderwanie się także od siebie samego. Takie radykalne oderwanie jest wielką łaską Boga.
Święty Franciszek jest Założycielem trzech zakonów. Przez pierwszy Zakon rozumie się gałąź męską, przez drugi gałąź żeńską, Klaryski. Natomiast Trzeci Zakon, zwany Franciszkańskim Zakonem Świeckich, albo Braćmi i Siostrami od Pokuty dzisiaj świętuje swoją uroczystość w Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Za czasów św. Franciszka wielu ludzi chciało go naśladować, ale niektórzy mieli już rodziny, inni nie mogli, czy nie chcieli wstąpić do Zakonu Pierwszego, czy Drugiego. Dlatego Święty założył Zakon ludzi świeckich, Trzeci Zakon.
W III Zakonie składa się publiczną profesję, czyli ślubowanie. W Zakonie każdy stara się zachowywać Ewangelię Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Dlatego świeccy są zobowiązani do częstego czytania Ewangelii, którą mają żyć. We Franciszkańskim Zakonie Świeckich istnieje formacja wstępna zwana postulatem, roczny nowicjat i formacja stała, która w tej Wspólnocie zasadniczo odbywa się w czasie dwóch spotkań miesięcznie. Jedno w parafii, a drugie, które jest dniem skupienia w ostatnią sobotę miesiąca w Dobrej.
Jeszcze parę uwag z historii tej konkretnej grupy przy naszej Parafii. Dokładnie nie znamy daty powstania Wspólnoty. Nie ma dokumentów, ani kronik III Zakonu przy parafii do roku 1992. Słowa dekretu Arcybiskupa Przykuckiego mówią o istnieniu III Zakonu już w 1950 r., a słowa pierwszego Asystenta Wspólnoty ks. Stanisława Sołtysa, wskazują na rok 1945. Znaczyłoby to, że być może III Zakon istnieje już tutaj nawet 65 lat.
W 1950 roku zapisano w kronice parafialnej; „nakazano rozwiązać wszystkie grupy religijne, bractwa i stowarzyszenia”. Można przypuszczać, że podczas aresztowania proboszcza w tym roku zginęły dokumenty III Zakonu, znajdujące się w parafii.
Brakowało także dokumentu erekcyjnego naszej wspólnoty, czyli dokumentu powołującego wspólnotę do istnienia. Prosząc o reerekcję przyjęto rok 1960 jako właściwy i pewny, że wspólnota już istniała i działała, stąd dzisiejsza uroczystość. Akt reerekcyjny podpisany przez O. Prowincjała Jerzego Norela został wydany w lutym 2004 roku.
Istnieją wzmianki o III Zakonie w kronikach parafialnych. Do 1960 roku jest np. wzmianka, że S. Maria Dębska pomagała w kancelarii parafialnej oraz przy przygotowaniu dzieci do I Komunii Świętej. Inne: „w II-gą niedzielę, każdego miesiąca po południu odbywa się nabożeństwo z konferencją dla członków III Zakonu”, w uroczystość Bożego Ciała ołtarze przygotowywały różne stany i tak „ołtarze stroili: 1 – ojcowie i matki, 2 – młodzież, 3 – III Zakon i 4 – ministranci”. Wzmianka o witrażach w kościele: 1 – obraz N.S.P.J., 2 – Serce Matki Bożej, 3 – święty Józef, 4 – święty Franciszek; u dołu tegoż witrażu napisano „Fundacja III Zakonu św. Franciszka”. Ten witraż jest do dziś w kościele. Także ufundowano dla parafii chorągiew ze znakami franciszkańskimi, która obecnie znajduje się w muzeum katedralnym. W roku 1960 czytamy o naukach stanowych dla Tercjarzy. W czasie nawiedzenia obrazu w roku 1962 III Zakon bierze udział w adoracji od godz. 1300 – 1400. W tym samym roku rozpoczynał się Sobór Wat. II, za który modlili się Siostry i Bracia.
Także są notatki z różnych lat, że Panie z III-go Zakonu robiły wiązanki z ziół, które rozprowadzały w kruchcie kościoła w zamian za datki na rzecz ubogich parafian. Siostry rozprowadzały palmy na Niedzielę Palmową i wiązanki na Uroczystość Wniebowzięcia. W roku 1967 „w drugą niedzielę czerwca o godz. 1800, podczas nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa głosi naukę dla Tercjarzy O. Kapucyn z Warszawy”. W kronice parafialnej przez wiele lat widnieją nazwiska sióstr, które pomagały w kościele i w kancelarii np. pisanie na maszynie, prowadzenie ksiąg itd..
Obecnie Wspólnota FZŚ ma spotkanie w każdą drugą niedzielę miesiąca w parafii N.S.P.J. i w Dobrej dzień skupienia w ostatnią sobotę miesiąca. Są także inne spotkania jak rekolekcje, nabożeństwo ku czci św., Franciszka itp.. W swoim czasie św. pamięci br. Lechosław Bagdziński prowadził w Policach przytułek dla bezdomnych. Była też próba powołania do istnienia grupy młodzieżowej FRA.
Na ostatniej kapitule sprawozdawczo – wyborczej została wybrana przełożoną S. Halina Pikuła. Zachęcam, aby zainteresowani wstąpieniem do Wspólnoty do niej zgłosili się. Proszę zainteresować się folderem, który zasponsorował opiekun ze strony Parafii ks. proboszcz Adam Staszczak. Tam możemy znaleźć szczegółowe dane o działalności Trzeciego Zakonu i tam są podane miejsca spotkań.
Niech Jezus Wszystkim błogosławi, a św. Franciszek niech nas natchnie dobrymi myślami jak naśladować Chrystusa ubogiego i pokornego. Siostry i Bracia III Zakonu będą dzisiaj po Komunii Świętej odnawiać swoje śluby, a po Mszy św. odbędzie się nabożeństwo, na które wszystkich zapraszam. Amen.
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Franciszkańscy poeci: br. Zbigniew Joskowski
Wrzesień 7, 2010
Dziś przedstawiamy kolejnego franciszkańskiego poetę z krwi i kości: br. Zbigniewa Joskowskiego. Br. Zbigniew, podobnie jak o. Kazimierz Kozłowski, mieszkają w klasztorze w Gnieźnie. Tam tworzy, tam zdobywa natchnienie do pisania. Oddajmy mu zatem głos.
Urodziłem się w 1979 roku na Kaszubach. Tam też spędziłem dzieciństwo i młodzieńcze lata, zanim wstąpiłem do zakonu franciszkańskiego. Jestem Kaszubem, a moje rodowe korzenie są od 10 pokoleń związane z Bącką Hutą w pobliżu Sierakowic. Moi rodzice i ja sam jestem od dzieciństwa związany z Sierakowicami i pobliskim Gowidlinem. Mój osobisty związek z Gowidlinem znacznie się pogłębił przy okazji pisania monografii historycznej o tej miejscowości, która słynie z pięknego krajobrazu, jeziora. Z Gowidlina pochodzi znana aktorka polska Danuta Stenka, ks. prałat Franciszek Cybula (kapelan Prezydenta Lecha Wałęsy), prof. Franciszek Grucza i kilku innych wybitnych osobistości życia artystycznego i społecznego. To właśnie Gowidlino, w którym corocznie spędzam swoje urlopy, mam wielu przyjaciół, stanowi dla mnie swoistą przystań, w której cumuję okręt swojego aktywnego życia. W tym miejscu nabieram sił i energii do pracy twórczej. To właśnie tutaj zrodziło się wiele pomysłów i koncepcji twórczych oraz naukowych, które zostały wyrażone w postaci publikacji: monografia „Gród Gowida. Historia wsi i parafii Gowidlino”, oraz trzy kolejne tomiki wierszy. Dwa w języku polskim: ”Na morzu życia” (Pelplin 2006), „Tryptyk franciszkański” (Pelplin 2007) oraz – w języku kaszubskim – „W remionach Piãknosce” (Pelplin 2007). Ponadto kilkanaście moich wierszy, zarówno polsko jak i kaszubskojęzycznych ukazywało się na łamach „Gościa niedzielnego”, „Wiadomości sierakowickich”.
Piękny krajobraz okolic Gowidlina i swego rodzaju genius loci jest tematem wielu wierszy o tematyce franciszkańskiej (wierszy o pięknie stworzenia i pokoju). To właśnie Gowidlino i jego okolice stanowiły dla mnie „model” wierszy o wspomnianej tematyce.
Poza tym zafascynowany, czy bardziej przejęty tematyką pasyjną napisałem sporo wierszy o krzyżu, miłości, Ukrzyżowanym, Zmartwychwstałym. Tę tematykę inspiruje już nie tylko krajobraz mojej małej Ojczyzny, ale tradycja franciszkańska, którą się zafascynowałem i związałem w 1998 roku wstępując do zakonu.
Teksty, które piszę nie są z pewnością łatwe, lekkie. Szczególnie odnosi się to do wierszy polskojęzycznych. Najlepiej „wychodzą” mi wiersze po kaszubsku, bowiem od dzieciństwa wychowywałem się na Kaszubach, w tym języku się porozumiewałem i po kaszubsku myślałem i myślę do tej pory. Jednak kaszubszczyzna nie stanowi dla mnie bariery dla wyrażania swoich uczuć i myśli poetyckich w języku polskim.
Napisałem i wydałem 8 pozycji (5 książek i 3 tomiki wierszy). Jeśli chodzi o książki, to przeważają te o tematyce historycznej. Dwie, to pozycje o profilu ascetyczno refleksyjnym (reolekcje z bł. Janem XXIII oraz zbiór rozważań Dróg Krzyżowych). „Przez Krziż do Bòga” to właśnie kaszubskojęzyczny zbiór rozważań Dróg Krzyżowych. Owe rozważania są corocznie wykorzystywane podczas wielkich kaszubskich Dróg Krzyżowych odprawianych w Sanktuarium Królowej Kaszub w Sianowie. To już stanowi nie tylko tradycję pobożnościową, ale swoisty element kulturowy.
Obecnie jestem bibliotekarzem Biblioteki Prowincjalnej w Gnieźnie. Sprzyja to rozwojowi moich zainteresowań historycznych. Niebawem, o ile Bóg da, ukaże się „Katalog starych druków Biblioteki Franciszkanów w Gnieźnie”. To nie tylko sporej grubości pozycja naukowa, bibliograficzna, opracowanie bibliograficzne i źródło naukowe zarazem, ze sporym ładunkiem wypisów proweniencyjnych, rękopiśmiennych, czy informacji interesujących ludzi zainteresowanych bibliotekami od strony naukowej i historycznej. Katalog to swoisty pomnik wystawiony wielu pokoleniom franciszkanów pracujących w Gnieźnie od XIII w. Niedawno przecież przeżywaliśmy 750 lecie obecności franciszkanów w tym mieście. Niedługo czeka nas jubileusz 25 lecia Prowincji św. Maksymiliana. Doświadczenie „naukowe” wyniesione z pisania poprzednich książek o profilu historycznym oraz obecny angażujący cała moją osobę wokół tematyki bibliologicznej, franciszkańskiej jest zaczynem dalszych prac dotyczących zarówno franciszkanów jak i klarysek w Gnieźnie.
Planowanie, czy inspiracja do pisania prac rodziła się i rodzi się we mnie w sposób przeze mnie w ogóle nie przewidziany wcześniej. Zazwyczaj to potrzeba, swoisty znak czasu podsuwa tematykę pisarską. Stąd nie pisałem, ani nie piszę tekstów „do szuflady”.
Wracając do wierszy, to pierwszy powstał w 2003 roku. Od tego czasu, nieprzerwanie, rodziły się następne. Największy ich „wysyp” nastąpił w Ostródzie, gdzie pracowałem w latach 2005-2008. Myślę, że powodem tej płodności poetyckiej był ostródzki krajobraz (liczne jeziora!), który podziwiałem podczas częstych przechadzek oraz spora ilość czasu poświęcona lekturze.
Moim „wzorem” poetyckim jest Adam Asnyk oraz Leopold Staff, jak również Zbigniew Herbert. Poza tym fascynuje mnie Juliusz Słowacki, jako człowiek, poeta i mistyk. To właśnie moja osobista skłonność do refleksji, milczenia, zadumania czyni mnie bliskim Juliuszowi Słowackiemu, jako poecie o subtelnym, ale konkretnym podejściu do słowa, jako narzędzia komunikacji i opisywania rzeczywistości materialnych i metafizycznych.
A na koniec garść wierszy br. Zbyszka:
Nie starczy…
Nie starczy być poetą –
aby opisać świat
i jego obraz żywy
oprawić w ramę słów,
aby analfabetom
wyjaśnić: po co kwiat
ozdabia wiosną niwy,
by zimą zasnąć znów…
Trzeba oddychać wiarą,
co przenosi góry,
kochać codzienność szarą,
burzyć wrogie mury.
Trzeba wsłuchać się w ciszę,
co krzyczy biciem serc.
Poeta wiersze pisze,
bo świat w Bogu ma sens…
Nadziwić się nie mogę
Nadziwić się nie mogę
Tobą Stwórco, Boże,
który sam się dziwiłeś
nad pięknem swych stworzeń.
Nadziwić się nie mogę
ptaszynom skrzydlatym,
co skrzydłami łaskoczą
obłoki pyzate.
Nadziwić się nie mogę
siwym kroplom dżdżu –
interpunkcji żywiołów,
co krzyczą bez słów.
Nadziwić się nie mogę
ślepcom, co nie widzą,
żeby widzieć to, czego
widzący nie widzą.
Nadziwić się nie mogę
drodze, którą kroczę.
Wierzę, że Cię zobaczę,
gdy zamkniesz mi oczy.
Który odziewasz kwiaty…
Któryś posady ziemi
tkał rękami swemi
oraz złożył w łożyska
morskie rozlewiska,
których szumiące fale
mkną ku Twojej chwale
– bądźże pochwalony
za ten świat stworzony!
Który odziewasz kwiaty
w aksamitne szaty
i bogactwem kolorów
dajesz im wigoru
oraz ptaki pod niebem
żywisz nasion chlebem,
a tym bardziej masz pieczę
o życie człowiecze…
– za dzieło Twej ręki
z serca składam dzięki!
Jezioro Gowidlińskie
Wdziewają błękitne szaty
jeziora przeczyste wody.
One wciąż – tak jak przed laty –
kochają strój pierwszej mody…
Gdy dzień zórz drogą przypływa,
jezioro oczy otwiera
i radość wielką przeżywa
bo może w niebo spozierać,
jego pięknością się cieszyć,
iść w tany z wiatrem-młodzieńcem,
z falą ku brzegom pospieszyć,
i wzruszyć człowiecze serce…
Przed Kamiennym Krzyżem…
Ty, co pozujesz
w spiżowej tunice
i wciąż zachwycasz
kamiennym profilem,
bo niegdyś w Twoje
zastygłe źrenice
rzeźbiarz zapisał
Twoich cierpień chwile
– opowiedz dzisiaj
treść zastygłych marzeń,
uwięzionych dłutem
w Twym ciele ze spiżu
i oddal od nas
złudy wyobrażeń,
a odsłoń Miłość
wiszącą na Krzyżu…
***
Chrystus Frasobliwy w cierniowej koronie
siadł na pieńku drzewa głowę tuląc w dłonie.
Trwał tak długie lata pod daszkiem omszałym,
choć wiatry i słoty często go smagały.
Najtwardsze serc głazy swym widokiem skruszał…
Przechodzień Go chwalił chyląc kapelusza…
A dziś…? Ty, co pędzisz pośród trosk mnogości
stań, jak Frasobliwy. Pomyśl o wieczności…
Złotô jeséń
Złotô jeséń w darënkù przenôszô
brzôd słodkòscą i sokã nabrzmiałi.
Ptôszim chùróm òbznôjmiô, ògłôszô,
że ju wnetka spik zmògnie swiat całi.
Lubi w parkù na łôwce pòsedzec
i zeżôłkłi lëst drzewóm przeczëtac,
do spikù jima bôjkã pòwiedzëc;
a szpacérnika ò drogã pëtac.
Złotô jeséń kòrónkã òdmôwiô
na pôcórkach z òrzechów lasowich
i ùmarłim na grobach ùstôwiô
swiãti òdżin w czas lëstopadowi…
Jesień
Najpiękniejsza jest jesień,
co uboga wcale,
prócz złota przywdziewa
z orzechów korale.
A drzewa przygarbione,
jak stare chłopiska
jesiennej matronie
kłaniają się nisko.
Znów słota, jak pielgrzym
w odrzwia smutku puka,
zziębnięta – zapiecka
przytulonego szuka.
Najpiękniejsza jest jesień,
która znicza knotek
rozpala, by ogrzać
nadzieję na – POTEM!
Biblio…
Biblio – Kraju Ojczysty
i Ziemio Obiecana,
liro Dawida psalmisty,
Historio Święta – zadana –
bądź nam wyrocznią, prorokiem
i słupem ognia wśród nocy,
nadziei wiecznych widokiem
i siłą w ludzkiej niemocy…
Młodość ducha
Wiatr czasu zrywa
dni z kalendarzy,
młodość porywa
z człowieczej twarzy…
ale nie może
ta zawierucha
wydrzeć z serc stworzeń
młodości ducha…
Misterium
Wspaniałemu aktorowi
Wojtkowi Przybosiowi
– już za nieba kurtyną…
Wzniosłe misterium żywota
zagrać na serio – to SZTUKA!
I w sercu wciąż pytać: kto tam?
– otwierać drzwi, gdy Bóg puka.
Mieć radość, czyste sumienie
– to wielka i święta sprawa.
– Nie zagrasz tego na scenie
i nie posypią się brawa…
Dramaty życia przeminą,
zaskoczą nas epilogiem,
byśmy za nieba kurtyną
cieszyli się życiem z Bogiem…
Rzeźba Anioła
U bram starego cmentarza
przystojny Anioł z kamienia
ciężkość ludzkiego sumienia
starannie szalą odważał…
i krzyczał twardym milczeniem,
że śpiących w pokoju ludzi
ze snów śmiertelnych obudzi
na Boskiej dłoni skinienie…
Na Anioł Pański
Serce dzwonu żwawo bije
na kościelnej wieży
i radości swej nie kryje
jako w Boga wierzy…
Wciąż w południe serce dzwonu
zgodnie z powołaniem
czci dźwięcznością swoich tonów
Pańskie Zwiastowanie.
Górski poranek
Jak młode panny
góry przywdziały
mgieł welon biały,
kiedy świat cały
– dla Bożej chwały –
budził brzask ranny.
Urwistym zboczem
bystry potoczek
mknął i pieśń szumiał,
jak tylko umiał:
Stwórco mój w niebie
uwielbiam Ciebie!
Film o poezji br. Zbigniewa Joskowskiego OFM Conv
Wiersz po katastrofie smoleńskiej
Wieczór poezji br. Zbigniewa w Elblągu

































