Łagiewniki: Sympozjum homiletyczne
Październik 30, 2010
W dniach 15 – 16 października 2010 roku w naszym Seminarium w Łodzi-Łagiewnikach odbyło się kolejne z cyklu corocznych sympozjów naukowych organizowanych przez działający u nas Instytut Franciszkański. Tym razem temat sympozjum dotyczył homiletyki, a więc działu teologii praktycznej i brzmiał: W nurcie odnowy przepowiadania homilijnego – formy przekazu słowa Bożego. O przygotowanie merytoryczne i prowadzenie poproszony został o. dr Ignacy Kosmana, wykładowca homiletyki w naszym Seminarium.
Sympozjum rozpoczęło się w piątek, 15 października, o godz. 1500nabożeństwem słowa Bożego w kaplicy seminaryjnej, któremu przewodniczył o. dr Ignacy Kosmana. W wygłoszonej homilii mówił o skuteczności słowa Bożego, które jak „miecz obosieczny” ma moc kruszenia najtwardszych ludzkich serc. Po nabożeństwie wysłuchaliśmy przemowy Pani mgr Anny Osławskiej, reżysera na UJ w Krakowie oraz wykładowcy Studium Animacji Teatralnej i Sztuki Żywego Słowa przy Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II. Pani Osławska zwróciła uwagę na oczekiwania współczesnego słuchacza homilii.
Z kaplicy przeszliśmy do auli WSD, gdzie o godz. 1530 o. rektor dr Michał Baranowski dokonał otwarcia sympozjum oraz skierował słowa powitania do zgromadzonych prelegentów i uczestników. Pierwszy wykład, na temat Kaznodzieje franciszkańscy, jakich spotkałem, wygłosił o. prof. dr hab. Celestyn Napiórkowski, emerytowany kierownik Katedry Mariologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II . O. Profesor podzielił się z nami wspomnieniami o kaznodziejach z naszego Zakonu, których przykład homiletycznego przepowiadania może być wzorem dla współczesnego kaznodziei.
Tematem drugiego wykładu była Wizja kaznodziei według św. Bonawentury. Wygłosił go o. dr Jerzy Łopat, wykładowca filozofii w naszym Seminarium. W swoim wystąpieniu o. Jerzy ukazał postać św. Bonawentury, który w kazaniach przemawiał krótko, ale tak głęboko, że poruszał serca słuchających.
Kolejny wykład nosił tytuł Pieśni o Ojcu Maksymilianie jako źródło kaznodziejskie. Temat ten omówił prowadzący sympozjum o. dr Ignacy Kosmana. Na podstawie wybranych pieśni poświęconych osobie o. Kolbego prelegent wskazał pozytywne i negatywne przykłady przepowiadania przez pieśni liturgiczne i piosenki religijne.
Tematem ostatniego wykładu w pierwszym dniu sympozjum byłoKaznodziejstwo chrześcijańskie w horyzoncie XXI w. Głos zabrała ponownie Pani mgr Anna Osławska, wskazując m.in., że współczesny kaznodzieja w przepowiadaniu słowa Bożego powinien korzystać z nowych form ewangelizacji takich, jak np. teatr. Współczesny kaznodzieja powinien wręcz być „artystą słowa”, ponieważ współczesny człowiek nie potrafi i nie chce słuchać.
Na koniec pierwszego dnia sympozjum odbyła się krótka dyskusja, w której głos zabrał ks. Proboszcz z Głowna, zwracając uwagę prelegentów i słuchaczy, że dzisiejsi kaznodzieje uciekają od codziennego głoszenia słowa Bożego, ograniczając się jedynie do niedzielnej homilii. Na ten sam temat zwrócił uwagę o. prof. dr hab. Celestyn Napiórkowski, który również ubolewał nad tym, że to co powinno być nadrzędnym celem kapłana (głoszenie słowa Bożego), zostaje marginalizowane.
Drugi dzień sympozjum rozpoczęliśmy w kaplicy seminaryjnej od Mszy Świetej, której przewodniczył ks. dr Leszek Pintal z KUL -u. O godz. 1000 zebraliśmy się w auli WSD, aby wysłuchać wykładu ks. prof. dr hab. Władysława Głowy, kierownika Katedry Homiletyki Fundamentalnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Tematem wystąpienia ks. Władysława była Komunikacja niewerbalna kaznodziei podczas posługi słowa Bożego. Prelegent zwrócił uwagę, że współcześni kaznodzieje nie przywiązują uwagi do takiej komunikacji m. in. nie biorąc pod uwagę, że kaznodzieja już samym swoim wyglądem może odstraszyć i zniechęcić do wysłuchania homilii.
Z drugim sobotnim wykładem wystąpił ks. dr Leszek Pintal, adiunkt na wydziale Katedry Homiletyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Tematem wystąpienia ks. Leszka była Literatura piękna w sferze zainteresowania homilijnego. Na podstawie wybranych wierszy (w tym własnych) prelegent pokazywał, jak w głoszonych homiliach można wykorzystywać literaturę piękną.
Po wykładzie ks. Leszka rozpoczęła się dyskusja podsumowująca sympozjum. Głos zabrał między innymi o. mgr lic. Paulin Sotowski, wykładowca Nowego Testamentu i redaktor naczelny polskiej wersji „Posłańca Św. Antoniego z Padwy”. O. Paulin zwrócił uwagę, że w przepowiadaniu słowa Bożego na pierwszym miejscu powinien stać wierny przekaz treści biblijnej a nie wywarcie zamierzonego wrażenia przez wyreżyserowane zabiegi artystyczne. O. Wiesław Pyzio, Wikariusz Warszawskiej Prowincji Matki Bożej Niepokalanej Braci Mniejszych Konwentualnych, zwrócił z kolei uwagę, że w rozważaniach o formie przekazu warto uwzględnić formy, jakimi w swoim głoszeniu posługiwał się Pan Jezus. Po drugie, jak potwierdza to przykład Mojżesza i św. Pawła, podstawą skuteczności głoszenia Ewangelii nie są krasomówcze predyspozycje mówcy ale działanie samego Boga.
Po dyskusji słowo do uczestników sympozjum skierował o. dr Mirosław Bartos, Minister Prowincjalny Warszawskiej Prowincji Matki Bożej Niepokalanej Braci Mniejszych Konwentualnych. Ojciec Prowincjał podkreślił, ze współczesny szafarz Bożego słowa istotnie powinien korzystać z nowych form ewangelizacji takich jak sztuka a w tym teatr, ale na pierwszym miejscu zawsze powinna stać osoba Jezusa Chrystusa. Na koniec głos zabrał o. dr Andrzej Zalewski, wicerektor Seminarium, który podziękował prelegentom za podzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem z zakresu przekazu słowa Bożego oraz o dr. Ignacemu Kosmanie za zorganizowanie i poprowadzenie sympozjum.
Zobacz więcej na stronie Seminarium
Zaproszenie: XII Zaduszki Jazzowe w Gdyni
Październik 30, 2010
Już po raz dwunasty spotkamy się we franciszkańskim kościele w Gdyni, by modlić się za zmarłych muzyków i wspominać ich w sposób, w jaki muzyk chciałby być zapamiętany – poprzez muzykę. Franciszkańskie Centrum Kultury zaprasza na XII Zaduszki Jazzowe, które rozpoczną się 4 listopada (czwartek) o godz. 19.oo. W tym roku na Zaduszkach zagrają: Eryk Allen, Roman Badeński, Marcin Bożek, Leszek Dranicki, Przemek Dyakowski, Tomasz Gadecki, Piotr Góra, Artur Jurek, Joanna Knitter, Karol Kozłowski, Janusz Mackiewicz, Jacek Siciarek, Daniel Speer, Grzegorz Sycz, Gosia Szmuda, Hubert Świątek, Marcin Wądołowski i Irek Wojtczak. Spotkanie odbywa się pod honorowym patronatem prezydenta Gdyni pana Wojciecha Szczurka.
4 listopada – czwartek – godz. 19.oo – kościół św. Antoniego w Gdyni, ul. Ujejskiego 40. Wstęp wolny! Przynieśmy ze sobą światełka
Strona Franciszkańskiego Centrum Kultury
Czytaj o Zaduszkach Jazzowych na stronie Jazz Forum
Leser z Widzewa, który został męczennikiem
Październik 30, 2010
Kiedy stanął przed Niemcami ze strachu trząsł się tak bardzo, że nie był w stanie wydusić z siebie jednego zdania. A jednak nie wycofał się i być może uratował życie całej wiosce. O bł. Karolu Hermanie Stępniu, jedynym łodzianinie, który został wyniesiony na ołtarze – pisze Matylda Witkowska z Dziennika Łódzkiego.
Urodzony dokładnie sto lat temu Karol Stępień nie był człowiekiem, którego od dzieciństwa otaczała aura świętości. Groziło mu wydalenie z zakonu i zwrot pieniędzy za naukę w gimnazjum. A jednak uparł się, by zostać franciszkańskim księdzem i oddać życie za swoich parafian.
Chłopiec z problemami
Na świat przyszedł 21 października 1910 roku w biednej, robotniczej rodzinie, która mieszkała przy obecnej ulicy Niciarnianej.
O początkach jego życia wiadomo niewiele, bo w utworzonej rok po jego narodzinach parafii św. Kazimierza nikt rodziny Stępniów już nie pamięta.
Wiadomo, że od dziecka był błyskotliwie inteligentny i z doskonałym wynikiem skończył w Łodzi szkołę powszechną. Potem zgłosił się do niższego seminarium duchownego franciszkanów we Lwowie. Tam ukończył gimnazjum i trafił do franciszkańskiego nowicjatu w Łagiewnikach, gdzie otrzymał zakonne imię Herman.
O tym, że daleko mu było do świętości, świadczą opinie przełożonych z tego okresu. „Nienaturalny i próżny” – napisał magister nowicjatu. „Po maturze radziliśmy mu, żeby sobie poszedł” – notował kolejny przełożony.
Jednak Karol uparł się, by pozostać w zakonie i solennie obiecywał poprawę. Słowa dotrzymał, a przełożeni doceniając jego zdolności intelektualne wysłali go do Rzymu na studia. Tam otrzymał święcenia kapłańskie.
- W młodości był leserem i sprawiał kłopoty wychowawcze. I lubię go właśnie dlatego, że był taki ludzki – przyznaje ojciec Grzegorz Piórkowski, proboszcz franciszkańskiej parafii Matki Bożej Anielskiej, która jako jedyna w Łodzi ma relikwie o. Hermana.
Karol się poprawia
Późniejsze opinie o ojcu Hermanie bardziej już przypominają żywoty świętych. Był pobożny i oddany regule zakonnej, a po święceniach w Rzymie nie chciał narażać zakonu na olbrzymie koszty podróży i zrezygnował z przyjazdu do Łodzi na swoją prymicję.
Po studiach został wysłany do Radomska, a potem do Wilna, gdzie tuż przed wojną objął funkcję wikarego w leżącej obecnie na terenie Białorusi wsi Pierszaje. Tam, pamiętający go do dziś najstarsi parafianie, wspominają go ze łzami w oczach i w samych superlatywach.
Parafianie docenili go zwłaszcza w czasie wojny, gdy teren zajęły najpierw wojska sowieckie, a potem niemieckie. Herman już wtedy ryzykował życie, jeżdżąc do Wilna po zaopatrzenie dla siebie i parafian.
- Na początku wojny było jeszcze nienajgorzej, a potem to już kawałka chleba nie było. A księża dzielili się czym mogli – wspominają mieszkańcy.
Dramat w stodole
Jednak prawdziwy dramat Pierszaje przeżyły latem 1943 roku, gdy w pobliskim miasteczku Iwieniec Armia Krajowa zorganizowała powstanie przeciwko Niemcom. W ramach odwetu faszyści zwrócili się przeciw okolicznym chłopom.
Już na początku prześladowań Polaków, mieszkający w Iwieńcu przełożony sugerował ojcu Hermanowi, by wraz z proboszczem, o rok młodszym Achillesem Puchałą, ukryli się i przeczekali zamieszki. Jednak zakonnicy postanowili zostać z wiernymi.
Rankiem 19 lipca 1943 roku okupanci zabrali się za mieszkańców Pierszai. Spędzili ich do dwóch drewnianych szop.
- Wszyscy dokładnie zdawaliśmy sobie sprawę, w jaki sposób będziemy ginąć, bo Niemcy przywieźli benzynę i ustawili karabiny – zeznawała prawie 50 lat później Zofia Korotkina. Trzej pierszejanie nie chcieli ginąć w płomieniach i spróbowali ucieczki.
- Niemcy patrzyli, jak biegną pod górkę, a gdy zaczęli spuszczać się po drugiej stronie, wszystkich zastrzelili – opowiadała Korotkina.
W takich warunkach rozegrał się ostatni w życiu dramat łodzianina. Można go odtworzyć na podstawie relacji mieszkańców.
Propozycję ucieczki złożył im mieszkający na plebanii komendant garnizonu w Pierszajach, ostrzegając, że gdy dołączą do ludzi, sprawa będzie przegrana. Jednak proboszcz uznał, że jego miejsce jest z wiernymi. Herman poszedł za nim.
- Ze strachu trząsł się tak bardzo, że nie był w stanie powiedzieć do Niemców całego zdania. A jednak poszedł – podkreśla ojciec Grzegorz.
Uratowani z opresji
Nie wiadomo, kiedy oprawcy odstąpili od spalenia pierszajan, ale ostatecznie poprowadzono ich do sąsiedniej wsi. Po drodze zakonnicy pocieszali wiernych, poszli też pertraktować ze strażnikami. Nie wiadomo, jaka była treść tej rozmowy, ale po niej księża byli jeszcze bardziej zdenerwowani.
- Powiedzieli, że ich zabiją, ale mieszkańców nie spalą – opowiadali później ludzie.
Zakonników zabrano podczas nocnego postoju, zaprowadzono do stodoły i zabito strzałem w głowy. Miejsce zbrodni podpalono. Po wykonaniu egzekucji jeden z gestapowców oddał parafianom swój mundur do prania. Były na nim fragmenty ludzkiego mózgu. Mieszkańcy ocaleli: zostali wysłani do fabryki samochodów, skąd większość z nich uciekła. Szczątki ojców zostały pochowane w jednej trumnie obok kościoła.
13 czerwca 1999 roku Jan Paweł II ogłosił ich błogosławionymi w gronie 108. męczenników z czasów II wojny światowej. Rok temu relikwie Hermana trafiły do Łodzi. Błogosławiony nie ma jeszcze swojej specjalizacji, ale ojciec Piórkowski jest przekonany, że to najlepszy wstawiennik za łodzianami.
- Większość łódzkich świętych i błogosławionych to osoby, które albo były tu przejazdem, albo przez jakiś czas mieszkały. Wśród nich jedynym łodzianinem z krwi i kości, chłopakiem z Widzewa, był ojciec Herman.
Oprócz dwóch zakonników z Borowikowszczyzny, wśród 108 męczenników jest jeszcze pięciu innych franciszkanów konwentualnych: z Niepokalanowa o. Antonin Bajewski, o. Pius Bartosik, br. Tymoteusz Trojanowski i br. Bonifacy Żukowski oraz z Grodna o. Innocenty Guz.
Dnia 17 października, Franciszkanie Konwentualni przy parafii w Łodzi, ul. Rzgowska, postanowili upamiętnić męczeńską śmierć bł. o. Hermana Stępnia, franciszkanina urodzonego w Łodzi, rozstrzelanego przez hitlerowców 19.07.1943 r. w naszej parafii w Pierszajach (dzisiaj Białoruś) w wieku 33 lat.
Uroczystej Mszy św. wraz z poświęceniem obrazu i relikwii męczennika, przewodniczył arcybp. Władysław Ziółek, ordynariusz Łodzi. Eucharystię koncelebrowali: Asystent generalny Zakonu o. Tadeusz Świątkowski, odbywający wizytację kanoniczną Prowincji, Prowincjał Prowincji warszawskiej o. Mirosław Bartos oraz liczna grupa franciszkanów. Nowo wybudowana świątynia wypełniła się po brzegi wiernymi Parafii i okolic Łodzi, którzy pragnęli oddać hołd pierwszemu błogosławionemu urodzonemu w Łodzi.
Matylda Witkowska/Dziennik Łódzki/www.ofmconv.org./red.
za: franciszkanie-warszawa.pl
Asyż w Gdańsku 2010
Październik 29, 2010
Jednym z najważniejszych darów, jakie daje nam Bóg, jest pokój. Boży pokój nie pochodzi jednak z tego świata, ale przynosi go Książę Pokoju, Syn Boży, Chrystus. Skoro zatem jest to dar Boga, winniśmy o niego prosić. Dlatego właśnie, już po raz piąty, w gdańskim kościele franciszkanów, zebrali się wyznawcy trzech religii monoteistycznych, by modlić się w intencji pokoju. Nic dziwnego, że to właśnie franciszkanie są organizatorami i gospodarzami tego niezwykłego spotkania. To przecież św. Franciszek był heroldem pokoju; jego serce było wypełnione tym darem i sam – poprzez swe życie i słowa – starał się zaprowadzać pokój tam, gdzie Bóg go postawił. Ostatecznie św. Franciszek stał się doskonałym narzędziem Bożego pokoju. Jego duchowi synowie starają się iść drogą, którą kroczył Biedaczyna z Asyżu. Także Jan Paweł II, niezwykły Papież, zapatrzony w przykład franciszkowy, 24 lata temu zaprosił do Asyżu, serca i kolebki franciszkanizmu, przedstawicieli wielkich religii, by wraz z nimi modlić się o pokój dla świata.
Te dwa przykłady-wezwania stały się zachętą dla franciszkanów z Prowincji św. Maksymiliana, by pięć lat temu zorganizować podobną modlitwę w Gdańsku.
27 października 2010 r. na dziedzińcu kościoła Świętej Trójcy zebrali się zatem chrześcijanie, wyznawcy judaizmu i muzułmanie, by wołać o pokój.
Współorganizator spotkania Dom Pojednania i Spotkań im. św. Maksymiliana w Gdańsku, którego dyrektorem jest franciszkanin, o. Roman Zioła, na kilka dni przed samym Asyżem w Gdańsku, przeprowadził kilka projektów mających przygotować do tej ważnej modlitwy o pokój i pojednanie. I tak w Domu św. Maksymiliana odbyło się spotkanie młodzieży z czterech krajów (Polski, Niemiec, Turcji i Ukrainy), która – pochodząc z różnych kultur i wyznając różne religie – rozmawiała wspólnie o prawach człowieka na wojnie. 26 października, w II Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku odbyło się spotkanie z uczniami klas drugich mające przybliżyć trzy religie monoteistyczne, a także zagadnienie solidarności. W dniach poprzedzających spotkanie Asyż w Gdańsku, przy klasztorze gdańskich franciszkanów wyłożony został specjalny zwój, na którym każdy mógł wpisać swą intencję dotyczącą pojednania. Ta swoista „wyspa pojednania” spotkała się z wielkim zainteresowaniem. Już pierwszego dnia rano u franciszkanów pojawił się prezydenta Gdańska, Paweł Adamowicz, który pozostawił wpis: „Pojednanie podstawą pokoju między narodami i ciągłego rozwoju każdego narodu”. Przez kilka dni zwój zapełniał się intencjami. „We wszystkich intencjach będziemy modlić się w czasie wieczornych Eucharystii” – zapewnił o. Roman.
Wreszcie popołudniu, 27 października, rozpoczęło się spotkanie. Pod specjalnym namiotem, na dziedzińcu franciszkańskiego kościoła – jako preludium – zabrzmiały franciszkańskie dźwięki. A to za sprawą zespołu Taukers, który kilkakrotnie występował już w kościele Świętej Trójcy. Młodzież wraz z o. Mateuszem Stachowskim zagrała kilka utworów przybliżających postać św. Franciszka. Po Taukersach muzyczną pałeczkę przejął Piotr Baron Quintet i na spotkaniu rozbrzmiał jazz. O. Tomasz Jank, Rektor kościola Świętej Trójcy, powitał zebranych gości. W tym zaproszenie na roku Asyż w Gdańsku przyjęli: ks. bp Ryszard Kasyna (reprezentujący Kościół katolicki), o. Doroteusz Jóźwik (Polski Autokefaliczny Kościół prawosławny), ks. Rafał Michalak (Kościół polskokatolicki), Jakub Szadaj i Jakub Skrzypczak (judaizm), Hani Hraish (islam). Wraz z duchownymi modlił się także prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz. Franciszkańską Prowincję Braci Mniejszych Konwentualnych reprezentował o. Piotr Pliszka, przełożony gdańskiego konwentu.
Po powitaniach rozpoczęła się najważniejsza część spotkania – modlitwa. Duchowni po kolei wznosili prośbę o pokój na świecie, ale przede wszystkim w naszych sercach. Chrześcijanie, żydzi i muzułmanie modlili się w tradycyjny dla siebie sposób, a zebrani włączali się w to wołanie o pokój.
Po modlitwie o. Roman Zioła opowiedział o symbolu tegorocznego spotkania. Został nim gładki, biały kamień, na którym narysowane zostało logo spotkania i napis: Asyż w Gdańsku 2010. Kamienie, które specjalnie na tę okazję zostały przywiezione z Asyżu mają – jak mówił o. Roman – specjalne znaczenie w każdej z religii. Z pewnością nie mają być używane do rzucania, ale do budowania fundamentu. Dla chrześcijan biały kamyk, o którym wspomina Apokalipsa, ma swe specjalne znaczenie.
Zaproszonym gościom kamienie wręczył o. Piotr Pliszka, a o. Roman przedstawił zebranym inne charakterystyczne elementy tegorocznego spotkania: lampę oliwną, którą w ubiegłym roku przekazał franciszkańskim prowincjom w Polsce Minister Generalny franciszkanów, o. Marco Tasca; piękną ikonę św. Franciszka oraz drzewko oliwne, przywiezione z Włoch.
Po o. Romanie głos zabrał pan Paweł Adamowicz.
Wówczas rozpoczęła się druga część spotkania czyli Marsz Pokoju. Uczestnicy, z flagami i transparentami, wyszli na ulice Gdańska, by w ten sposób ukazać publicznie swą troskę o pokój. Niesione przez niech światło jaśniało zapadającym powoli zmroku.
Marsz Pokoju przeszedł do Dworu Artusa i tu odbyła się trzecia część Asyża w Gdańsku: Forum Jedności. Przewodniczył mu Adam Hlebowicz, dyrektor Radia Plus. W rozmowie udział wzięli: o. Roman Zioła, Jakub Skrzypczak oraz Hani Hraish. Rozmawiano na temat solidarności. Duchowni dzielili się swymi osobistymi doświadczeniami, a także ukazywali jak solidarność spostrzegana jest i praktykowana wśród wyznawców ich religii. Słuchacze gromkimi brawami nagradzali wypowiedzi, które pozwalały poszerzać horyzonty patrzenia na inne religie. Na zakończenie na wszystkich uczestników czekał ciepły posiłek, który w pięknym wnętrzu Dworu Artusa był miłym akcentem kończącym tegoroczny Asyż w Gdańsku.
Ci, którzy wzięli udział w tegorocznej modlitwie u franciszkanów wyrazili nadzieję, że starania o pokój wyjdą poza ramy spotkania Asyż w Gdańsku i będą codzienną troską każdego człowieka.
Filmy o tegorocznym Asyżu w Gdańsku na Franciszkanie TV
Posłuchaj podkastu Frater – wywiady o Asyżu w Gdańsku
Asyż w Gdańsku, czyli każdy z nas może wpisać intencję o pojednanie
Ojciec Roman Zioła: Potrzebujemy walki o prawdę
Asyż w Gdańsku, czyli czas pojednania
Spot radiowy
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Zjazd Małych Rycerzy
Październik 27, 2010
Pod hasłem „Wyciągnij pomocną dłoń” dnia 23 października 2010 r. w Lęborku odbył się Zjazd Małych Rycerzy Niepokalanej Polski Północnej. Udział w spotkaniu wzięły wspólnoty z Czerska, Gdańska-Oliwy, Ostródy, Bolszewa i Lęborka. Całość liczyła ponad 100 osób.
Gospodarze czekali na przyjezdnych od rana witając ich serdecznym uśmiechem, ciepłą herbatą i słodkim poczęstunkiem. Radości było wiele.
Po przybyciu wszystkich uczestników, nastąpiło przedstawienie się grup. Każda wspólnota powiedziała kilka słów skąd jest, co robi na spotkaniach, ile osób liczy itp.
Duchowe rozpoczęcie zjazdu nastąpiło w Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła uroczystą Eucharystią, którą sprawowałem wraz z ks. Mateuszem (opiekunem wspólnoty z Czerska).
Po Mszy Świętej kustosz Sanktuarium o. Piotr Pawlik opowiedział dzieciom w kilku zdaniach o Sanktuarium i postaci św. Jakuba Apostoła.
Następnie uczestnicy przeszli do Zespołu Szkół Mechaniczno-Informatycznych na smaczny obiad. Potem miały miejsce spotkania w grupach wiekowych.
Rycerze rozmawiali o pomocy, dzielili się swoim doświadczeniem, stworzyli receptę jak powinna wyglądać pomoc.
Najmłodsza grupa w wieku od 4 do 7 lat odkryła, że pomocą są dobre uczynki, które prowadzą do nieba. Druga, trzecia i czwarta klasa podstawówki skupiły się na tym co dobrego, a co złego można zrobić rękoma. Podzielili się także wnioskami ze spotkania, że Rycerze Niepokalanej powinni używać rąk do dobrych czynów.
Trochę starsi V i VI klasa podstawówki rozmawiała o pomocy interesownej i bezinteresownej. Jednomyślnie uznali tę drugą za piękniejszą i prawdziwą.
Najstarsi tj. gimnazjaliści i licealiści skupili się na różnych rodzajach pomocy, z czego najwięcej rozmawiali o pomocy duchowej.
Po podsumowaniu pracy w grupach był czas na gry i zabawy przeplatane tańcami, czyli mała dyskoteka.
Na zakończenie Rycerze podziękowali Panu Bogu i Matce Bożej za wspólne spotkanie.
Po błogosławieństwie Bożym przedstawiciele grup otrzymali dłoń, na której mają odbić swoje ręce wszyscy z danej wspólnoty, jako wyraz podjęcia się „wyciągania pomocnej dłoni” do drugiego człowieka. Wszyscy uczestnicy zjazdu otrzymali pamiątkowe kartki z Sanktuarium św. Jakuba Apostoła.
Aby Rycerze pamiętali jak ważne jest „wyciąganie pomocnej dłoni”, każdy Rycerz dostał w prezencie zdjęcie dłoni z hasłem zjazdu.
Wszystkim bardzo się podobał wspólny zjazd, dlatego opiekunowie wspólnot planują kontynuować wspólne spotkania.

Prawa człowieka na wojnie
Październik 26, 2010
Młodzież z Polski, Niemiec, Turcji i Ukrainy spotkała się na seminarium poświęconym „Prawom człowieka w czasie wojny”. Ten bardzo trudny temat pomagają zgłębić pedagodzy, duchowni i trenerzy partnerskich instytucji organizaujących to międzynarodowe przedsięwzięcie. Blisko dwutygodniowe spotkanie młodych (Berlin-Gdańsk, 14-25.10.2010) było dynamiczne. Wykorzystano w nim techniki warsztatowe. Swojej emocje i przeżycia młodzi eurpejczycy wyrazili w sztuce teatralnej (przygotowanej pod okiem aktorki z Elbląga, pani Jolanty Tadli). Przedstawienie będące swoistą formą podsumowania wystawione zostało w sali kapitulnej Muzeum Narodowego w Gdańsku w dniu 24 październik br. o godz. 17.00.
Pracy warsztatowej, dysksjom towarzyszyła też wspólna modlitwa o pokój i pojednanie. Trzeba podkreślić, że młodzież uczestnicząca w projekcie nie tylko pochodziła z czetrech różnych państwa, ale także była wyznawcami różnych religi. Wielokulturowośc i wieloreliginość nie stanowiła jednak problemu, aby wspólnie spotkać się na modlitwie. Katolicy, prawosławni, ewangelicy i muzułmanie z udziałem swoich duchownych wznieśli swoje modlitwy i intencje początkując tym niejako zbliżający się V Asyż w Gdańsku. Niektórzy zapisali też je na zwoju pojednania. Organizatorem programu był Dom Pojednania i Spotkań we współpracy z Ludwik Wolker Haus z Berlina.
za: dmk.pl
Zobacz relację filmową na Franciszkanie TV
FranciszkanieTV: nowe cykle od października
Październik 24, 2010
Od końca października na stronie naszej internetowej telewizji franciszkańskiej FranciszkanieTV pojawiają się dwa nowe cykle: „Franciszkańskim okiem” i „kacik kulturalny”. Będą to programy cotygodniowe, które ukazywać się będą odpowiednio w niedziele i poniedziałki. „Franciszkańskim okiem” to cykl ukazujący piękno świata danego nam przez Pana Boga. Człowiek, przyroda, miejsca, wydarzenia – to wszystko ma w sobie piękno pochodzące od Stwórcy. I to piękno chcemy wspólnie odkrywać. Co niedzielę będzie można oglądać nowy film.
„Kacik kulturalny” zaś, to – zgodnie z nazwą – program o kulturze. Jednak nie „kącik” a „kacik” właśnie, zgodnie ze sloganem programu: kultura bez „ą” i „ę”. Skoro w słowie „kącik” nie ma litery „ą” zostaje „kacik”. Cykl ten chce ukazywać wartościową, dobrą kulturę w odróżnieniu od płytkiej, kiepskiej, nastawionej na zysk. Nasi przyjaciele będą prezentować konkretne propozycje z różnych dziedzin. Będzie więc muzyka, literatura, teatr, kino. W poniedziałki warto oglądać „Kacik kulturalny”!
W listopadzie natomiast pojawi się nowy cykl dla najmłodszych.
Franciszkańskim okiem: zapowiedź
Franciszkańskim okiem – pierwszy odcinek
Frater – odcinek 26
Październik 24, 2010
Za kilka dni odbędzie się kolejne spotkanie Asyż w Gdańsku. Dlatego najnowszy odcinek podkastu całkiem franciszkańskiego Frater poświęcony jest właśnie temu wydarzeniu. Zapoznać się można ze szczegółowym programem, ale przede wszystkim wysłuchać dwóch wywiadów: z imamem Gdańska Hanim Hraisz, który opowiada m.in. o muzułmańskim spojrzeniu na Jana Pawła II, na dialog międzyreligijny i na współczesną Polskę; drugi wywiad – z Nedimem Useinovem, pracującym na co dzień w Domu Pojednania i Spotkań św. Maksymiliana, który jest organizatorem Asyża w Gdańsku. Frater przenosi nas także na chwilę do Gdyni, gdzie 16 X 2010 r. odbył się Wieczór Papieski.
Zachęcamy do słuchania franciszkańskiego podkastu!
Niedziela Misyjna 2010
Październik 24, 2010
W tym roku po raz 84., 24 października, Kościół w Polsce będzie obchodził Światowy Dzień Misyjny. Jest on wezwaniem do odnowienia zaangażowania w głoszenie Ewangelii i nadania działalności duszpasterskiej głębszego rozmachu misyjnego poprzez udzielenie misjonarzom i Młodym Kościołom na świecie różnorodnego wsparcia, a przede wszystkim do wytrwałej modlitwy w intencji misji, jak nawołuje Benedykt XVI w orędziu misyjnym 2010 r.
Z okazji zbliżającej się Niedzieli Misyjnej i Tygodnia Misyjnego w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie odbyła się konferencja prasowa. – Niedziela Misyjna to święto solidarności z misjonarzami i Młodymi Kościołami w świecie oraz troski, aby do wszystkich ludzi dotarła prawda o Chrystusie – powiedział ks. Jan Piotrowski, dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych, przedstawiając wyzwania misyjne Benedykta XVI w orędziu.
Światowy Dzień Misyjny obchodzony będzie pod hasłem „Budowanie wspólnoty kościelnej ma kluczowe znaczenie dla misji”. Papież zwraca uwagę, że dziś, „w społeczeństwie wieloetnicznym, w którym szerzą się coraz bardziej niepokojące formy samotności i obojętności, chrześcijanie muszą zdobyć umiejętność dawania znaków nadziei i stawania się braćmi wszystkich, kultywując wielkie ideały zmieniające historię, a także ‘bez fałszywych iluzji bądź nieuzasadnionych lęków’ winni starać się uczynić z naszej planety dom wszystkich narodów”. Pisząc o misyjnym zadaniu, które otrzymali wszyscy ochrzczeni, Benedykt XVI podkreśla, że nie można go zrealizować w sposób wiarygodny bez głębokiego nawrócenia osobistego, wspólnotowego i pastoralnego.
Kościół staje się „komunią” w Eucharystii” – pisze dalej papież „Nie możemy [...] zatrzymać dla siebie miłości, którą celebrujemy w tym sakramencie. Domaga się ona ze swej natury, by była przekazana wszystkim”.
W Polsce Niedziela Misyjna rozpoczyna Tydzień Misyjny, obchodzony pod hasłem „Misje – świadectwo miłości i komunii”. „Wprowadzenia do Mszy św., komentarze, rozważanie tajemnic różańcowych i czytanki to pomoc dla duszpasterzy, katechetów i animatorów, aby ubogacić nimi liturgię wszelkiego rodzaju nabożeństw” – powiedział ks. Bogdan Michalski, sekretarz krajowy PDRW i PDMD. – Kolejno, dzień po dniu, proponujemy refleksje, aby poszczególne wspólnoty wiernych – od parafii poprzez rodzinę, szkołę, wspólnoty apostolskie i Papieskie Dzieła Misyjne – w zjednoczeniu z Chrystusem realizowały wezwanie, że misje muszą być owocem świadectwa Miłości, którą jest sam Bóg, a drogą tego świadectwa jest komunia – przybliżył cel i treść materiałów do wykorzystania podczas Tygodnia Misyjnego były misjonarz z Peru. Sekretarz krajowy PDRW podkreślił również, że szczególnym darem dla misji jest modlitwa, zwłaszcza różańcowa, która powinna być szczególnie gorliwa w te dni.
Gośćmi spotkania byli księża Francesco Kapu SVD z Indonezji i o. Lazare Sowah Ako Kossi, kombonianin, którzy studiują i pracują obecnie w Polsce. Podzielili się oni wrażeniami z bycia we wspólnocie naszego Kościoła i opowiedzieli o sytuacji Kościoła w swojej ojczyźnie.
W Niedzielę Misyjną w kościołach przeprowadzana jest zbiórka, z której pieniądze przekazywane są na cele misji uniwersalnej. Za pośrednictwem Papieskich Dzieł Misyjnych trafiają do ponad 1000 diecezji na terenach misyjnych, które pozostają pod opieką papieża.
Przez ostatnie 10 lat Kościół w Polsce przekazał na rzecz młodych Kościołów ponad 30,5 mln zł. Taca z Niedzieli Misyjnej w 2009 r. wyniosła ponad 3 mln. Najwięcej pieniędzy przekazali wierni z diecezji: tarnowskiej (ok. 367 tys.), warszawsko-praskiej (182,5 tys.) i poznańskiej (180 tys.).
za: missio.org
Polscy misjonarze na świecie
(dane Komisji Episkopatu ds. Misji z 20 maja 2010 r.)
Liczba wszystkich polskich misjonarzy, w porównaniu do roku ubie głego, zwiększyła się o 25 osób.
Najwięcej polskich misjonarzy, tak jak i w latach ubiegłych, pracuje w Afryce – 927. Jest to o 8 osób więcej niż w roku poprzednim. Kraje, w których już od wielu lat znajduje się najwięcej pol skich misjonarzy, to: Kamerun – 138, Zambia – 100, Tanzania – 73, Madagaskar – 64, Rwanda – 63, Republika Południowej Afryki – 46 i Demokratyczna Republika Konga – 45.
W Ameryce Południowej i Środkowej pracuje 813 misjonarzy i misjo narek z Polski. Jest to o 1 osobę mniej w porównaniu z rokiem ubie głym. Krajami, w których jest najwięcej polskich misjonarzy są: Brazylia -311, Argentyna i Boliwia – po 123, Peru – 46, Paragwaj – 44.
W Azji jest 297 polskich misjonarzy. Ich liczba w stosunku do poprzedniego roku zwiększyła się o 8 osób. Jest to kolejny rok, w któ rym powiększa się liczba misjonarzy z Polski na tym kontynencie. Już od wielu lat najwięcej polskich misjonarzy pracuje w Kazachstanie -102, Izraelu – 38 i Japonii – 33, w Indonezji i Uzbekistanie po 20 osób.
W Oceanii pracuje 69 misjonarzy – tyle samo co w roku ubiegłym. Prawie wszyscy pracują w Papui-Nowej Gwinei – 67 osób.
W Europie misjonarze pracują w Bośni i Hercegowinie, Chorwacji oraz Serbii.
za: diecezja.waw.pl
Benedykt XVI: Orędzie na 84. Niedzielę Misyjną 2010 r.
Misyjne posłannictwo Kościoła nie jest możliwe bez wiarygodnego osobistego,
wspólnotowego i duszpasterskiego nawrócenia. Tylko poprzez osobiste spotkanie z Bożą miłością, która ma moc przemiany życia, możemy pielęgnować wspólnotę z Bogiem i ze sobą nawzajem oraz dawać wiarygodne świadectwo nadziei, jaka nas wypełnia, napisał papież Benedykt XVI w Orędziu na 84. Światową Niedzielę Misyjną, obchodzoną w tym roku 24 października pod hasłem „Wspólnoty Kościoła kluczem misji.”
Jak co roku Światowa Niedziela Misyjna daje „okazję do odnowienia zaangażowania na rzecz głoszenia Ewangelii oraz podkreślenia misyjnego wymiaru działalności duszpasterskiej Kościoła”. Miesiąc październik „zaprasza nas wszystkich, abyśmy poprzez modlitwę Różańcową wspólnie z Maryją zgłębiali plan miłości Ojca wobec człowieka”, czytamy w dokumencie.
Ojciec Święty podkreśla, iż obowiązek i zadanie głoszenia Ewangelii spoczywa na całej wspólnocie Kościoła, który „w swej istocie jest Kościołem misyjnym”. „W społeczeństwie wielokulturowym, które coraz dotkliwiej przeżywa niepokojące formy samotności i obojętności, chrześcijanie muszą się uczyć dawać znaki nadziei i braterskiej wspólnoty, stojącej na straży ideałów, przemieniających historię”.
Pozbawieni iluzji i niepotrzebnych błędów chrześcijanie mają angażować się na rzecz budowania domu wszystkich narodów.
Ojciec Święty wskazał na fakt, iż współcześni ludzie, choć nie zawsze świadomie, proszą wierzących o autentyczne świadectwo o Chrystusie. Proszą o Światło Jego Oblicza dla wszystkich pokoleń nowego tysiąclecia, a zwłaszcza dla ludzi młodych wszystkich kontynentów.
Wszyscy ochrzczeni, a przez to cała wspólnota Kościoła, otrzymali mandat misyjny. Posłannictwo to, podkreśla Benedykt XVI nie może być zrealizowane bez wiarygodnego osobistego, wspólnotowego i duszpasterskiego nawrócenia.
„Świadomość powołania do głoszenia Ewangelii przynagla nie tylko poszczególnych wierzących, lecz całe diecezje i wspólnoty parafialne do pełnej odnowy i stałego otwierania się na współpracę misyjną pomiędzy Kościołami, aby w sercu każdego człowieka, każdego narodu, wszystkich kultur, ras i narodów stale podejmowana była misja głoszenia Ewangelii.”
Benedykt XVI przypomina, iż nieustający wkład pracowników duszpasterskich w dzieło wspierania wspólnot kościelnych ma na celu zintegrowanie zjawiska interkulturowości w jednolity model, w którym Ewangelia będzie zaczynem wolności i postępu, źródłem braterstwa, pokory i pokoju. Kościół rodzi się ze spotkania z Bożym Synem, Jezusem Chrystusem, „który dzięki misyjnemu posłannictwu Kościoła przychodzi do ludzi, mających przez to udział we wspólnocie z Nim samym, oraz z Ojcem i Duchem Świętym”, pisze papież.
Podkreśla, iż Kościół staje się „wspólnotą” poprzez Eucharystię. W Eucharystii, ofierze miłości, Chrystus powołuje do życia wspólnotę Kościoła jednocząc nas z Trójjedynym Bogiem.
Na zakończenie papież jeszcze raz przypomina, iż wszyscy członkowie Kościoła powinni czuć się powołani do głoszenia Ewangelii, i pomimo trudności gospodarczych, do gotowości spieszenia z braterską pomocą młodym Kościołom. Słowa szczególnej wdzięczności Ojciec Święty skierował do Papieskich Dzieł Misyjnych za ich cenne zaangażowanie na rzecz formacji kapłanów, seminarzystów i katechetów w odległych obszarach misyjnych. Te gesty miłości i dzielenia się są dla młodych Kościołów źródłem odwagi i ożywczego impulsu.
Ojciec Święty podziękował także misjonarkom i misjonarzom, którzy w odległych regionach, często z narażeniem własnego życia, dają świadectwo zbliżającego się Królestwa Bożego.
za: siostrybiale.org
Franciszkańskie misje prowadzone przez braci z Prowincji św. Maksymiliana znajdują się w Kenii i Ekwadorze.
Franciszkańska pustelnia: jesienne spojrzenie
Październik 23, 2010
Jesień ubiera świat w piękne kolory. Nawet miejsca zwykłe potrafi zmienić w niezwykłe. Tym bardziej jeśli chodzi o pustelnie – położony w środku lasów, na górze, franciszkański dom modlitwy i czuwania. Przedstawiamy kilka zdjęć z naszej franciszkańskiej pustelni na Górze Polanowskiej z początków tegorocznej jesieni. Niebawem film ukazujący czym jest pustelnia.
Franciszkański kanał telewizyjny Zobacz
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *




















































