Wizytacja o. Prowincjała w Ekwadorze

4 marca 2009 | autor: o. Admin

  Jaki jest Ekwador? Zapierające dech w piersiach widoki, klasztory w niezwykłych miejscach (Amazonia), ludzie z sercem na dłoni… Mamy okazję odwiedzić misję franciszkańską w kraju leżącym na równiku (hiszp. ecuador) wraz z Ojcem Prowincjałem, który wizytował misyjne klasztory.

 

Ekwador (Republika Ekwadoru; hiszp. Ecuador, República del Ecuador) – państwo w Ameryce Południowej położone nad Oceanem Spokojnym, jedno z czterech powstałych w wyniku rozpadu Wielkiej Kolumbii w 1830 r. Sąsiaduje od północy z Kolumbią a od południa z Peru. W skład Ekwadoru wchodzą także położone na Oceanie Spokojnym Wyspy Galapagos (źródło: wikipedia).

Na początku lutego tego roku do Ekwadoru przybył o. Prowincjał Adam Kalinowski wraz z Sekretarzem Prowincji, o. Piotrem Łotyszem, by przeprowadzić Wizytację Kanoniczną. 

Po przylocie do Ekwadoru – 6 lutego 2009 r. – udali się do Shushufindi, najgorętszego z naszych ekwadorskich klasztorów. Wizytatorzy przebywali tam do 10 lutego, a następnie udali się do Tulcán, gdzie znajduje się nazimniejszy z naszych misyjnych klasztorów (znajduje się on na wysokości 3000 m n.p.m. – to najwyżej położony klasztor  franciszkański na świecie…!). Na 17 lutego planowane było spotkanie o. Prowincjała z Arcybiskupem w stolicy – Quito. Wizyta ta jednak nie doszła do skutku z powodu warunków pogodowych… Zresztą misyjne trudy dały się Gościom we znaki zwłaszcza w czasie podróży to ostatniego etapu wizytacji – z Quito do Santo Domingo. Luty, to w Ekwadorze czas bardzo intensywnych opadów. Przez ulewne deszcze wiele dróg zostaje zniszczonych. Normalnie trasę ze stolicy (Quito) do Santo Domingo pokonuje się od trzech do czterech godzin. Wizytatorzy  musieli na ten sam odcinek przeznaczyć ponad siedem godzin jazdy, szukając objazdów, stojąc w kilometrowych korkach, żeby dostać się do wahadłowego przejazdu przez zerwaną drogę, potem pokonać drogę zalaną błotem, które spływa co chwilę w lawinach błotnych. Po trudach jazdy dotarli szczęśliwie do klasztoru w Santo Domingo de los Tsachilas. W każdym z klasztorów o. Prowincjał przewodniczył kapitule, spotykał się z braćmi, rozmawiał o planach poszczególnych placówek i o tym, czego już udało się dokonać. Warto wspomnieć tu przede wszystkim o księgarni katolickiej, którą franciszkanie prowadzą w Tulcán, wydawaniu „Rycerza Niepokalanej” oraz o inicjatywie „Radość życia”, która z kolei wspaniale funkcjonuje w Santo Domingo, choć dzieło to, skupione na pomocy dzieciom, nie jest jedynie inicjatywą franciszkańskich misjonarzy, ale staje się dziełem całej Prowincji św. Maksymiliana. Dnia 26 lutego, w stolicy Ekwadoru, w którym nie ma klasztoru Braci Mniejszych Konwentualnych, odbyła się kapituła na zakończenie Wizytacji Kanonicznej. Gościnne progi otworzył klasztor Braci Mniejszych, w którego kapitularzu zebrali się misjonarze wraz z Wizytatorami z Polski. Choć klasztor ten istnieje od 1536 r., to – jak podkreślił Prowincjał Braci Mniejszych – takiego spotkania jeszcze tu nie było. Trzy kolory habitów (szary – misyjny, czarny i brązowy) ukazały nie różnice, ale bogactwo franciszkańskiego życia i dziedzictwa św. Franciszka. W podsumowaniu kapitulnym podkreslano duży wkład pracy misjonarzy w duszpasterstwie, wydawnictwie „Rycerza Niepokalanej” i dziele socjalnym „Radosć życia”, która jest dziełem całej misji i całej Prowincji. Po spotkaniu oficjalnym goście mieli okazję zapoznać się z odrobiną lokalnego folkloru oraz zwiedzić piękny klasztor. Na koniec odprawiono wspólną Eucharystię.

 

Wiele zdjęć z wizytacji o. Prowincjała oraz zjęć ilustrujących posługę braci w Ekwadorze znaleźć się na stronie Radość życia.

 


 
 


Najczęściej czytane:

Podobne artykuły

3 Comments

  1. Paulina says:

    pozdrowienia dla wujka o.Mirosława karczewskiego od rodzinki kozieł z Rąbina

  2. Paulina Kozieł says:

    Szczęść Boże, wujku Mirosławie czekamy na Ciebie. Pozdrawiamy Cię. Rodzina Kozieł z Rąbina.

  3. Basia Stankiewicz says:

    Szczesc Boze
    na rece O. Maurycego chcielismy zlozyc kondolencje z powodu zamordowania O Mirka,
    Niech Dobry Bog przyjmie Go do Swej Chwaly
    Basia i Adam z synami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*