Odnowiony ołtarz św. Franciszka

19 września 2009 | autor: Klasztor Gdańsk

Po 450 latach został przywrócony do kultu barokowy ołtarz św. Franciszka. Barokowy ołtarz główny z prezbiterium kościoła Świętej Trójcy zaginął lub, co bardziej prawdopodobne spłonął w czasie bombardowań w 1945 r. Nie posiadamy bowiem żadnej dokumentacji świadczącej o jego ewakuacji. Ołtarz, zgodnie z pierwotnym wezwaniem kościoła, mieszczącego się w obrębie murów obecnego Prezbiterium, dedykowany był Wieczerzy Pańskiej. Taka też była treść obrazu w nim umieszczonego. Nie posiadając żadnego z elementów wspomnianego ołtarza, ani dobrej dokumentacji fotograficznej czy rysunkowej (taką posiadamy w odniesieniu do stalli, ambony, organów z dużego kościoła i organów z kaplicy Św. Anny), która prowokowałaby do myśli o ewentualnej rekonstrukcji zabytku, podjęliśmy decyzję o umieszczeniu w Prezbiterium jednego z ołtarzy gotyckich z kościoła Św. Trójcy. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w latach osiemdziesiątych przymierzano się do przeniesienia na to miejsce kamiennego ołtarza Van den Blocka z kościoła Św. Jana. Na szczęście nie doszło do realizacji tego pomysłu. Spośród dwóch ołtarzy, którymi dysponowaliśmy najkorzystniejszym do zamierzonej realizacji wydał się ten dedykowany Św. Franciszkowi ufundowany przez Bartłomieja Schulte w 1515 r. W szafie tego ołtarza zachowała się po pięciuset latach jedyna rzeźba – Św. Franciszek. Pozostałe figury z obu ołtarzy, wykonanych prawdopodobnie w warsztacie słynnego mistrza Michała z Augsburga (tego samego, który wykonywał ołtarz główny w kościele Mariackim) zaginęły. Zresztą nie było ich już przed wojną. Być może pochłonęła je reformacyjna gorliwość, ale równie dobrze jako nieużyteczne mogły ulec zniszczeniu lub kradzieży. Opatrznościowo zachowana figura Św. Franciszka stała się dla nas franciszkanów symbolem – jakby czekała prawie cztery wieki na powrót synów Świętego z Asyżu. Stała się również doskonałym materiałem wyjściowym do rekonstrukcji zaginionych elementów. Treści brakujących scen można było się domyślić. Częściowo podpowiadały to zarysy kształtów figur i scen wyryte na złotym tle ręką średniowiecznego artysty. Stąd wiedzieliśmy z całą pewnością, że centrale przedstawienie stanowiło popularne Lignum Vitae – tu z figurą Serafina. A że musiał tam być Serafin przekonuje nas analiza ikonograficzna ołtarzy, obrazów i rzeźb ze sceną Stygmatyzacji Powerella, zwłaszcza tych pochodzących ze średniowiecza (znaleźliśmy ich grubo ponad setkę). Wątpliwości nie zostawiają nam też Źródła Franciszkańskie szczegółowo opisując wydarzenie z La Verna. Większy problem mieliśmy z rekonstrukcją fragmentu z prawej strony ołtarza. Niektórzy sugerują, że mogła się tam znajdować inna z postaci adorująca Krzyż. Niestety do takich analogii nie udało się nam dotrzeć. Jedyną postacią biorącą udział w historycznym wydarzeniu był brat Leon, ale on już został przedstawiony, jako śpiący zakonnik u boku zachowanej figury Św. Franciszka. Aby zatem nie tworzyć własnej koncepcji skorzystaliśmy ze wspomnianych przekazów ikonograficznych, zwłaszcza tych najstarszych, wedle których w tym miejscu powinna znajdować się scena pejzażowa z kościółkiem, strumieniem, kładką i ptakami (zwierzętami). Taki zabieg wydał się nam najbezpieczniejszy, a do tego uchronił nas od niebezpiecznych, zbyt daleko wybiegających zapędów rekonstrukcyjnych i chyba dobrze wpisał się w tradycję ołtarzy i obrazów ilustrujących Stygmatyzację. Wymyślanie innej sceny byłoby zabiegiem chyba zbyt ryzykownym. Wiele też trudności przysporzyło nam wyłonienie postaci, które znajdowały się w dolnej partii ołtarza. Nie mogli to być ewangeliści, bo ci zostali już namalowani na predelli. Nie mogli też być nimi wielcy doktorzy Kościoła. Ci znajdują się na skrzydłach ołtarza. Żeby zatem znów nie tworzyć programów fikcyjnych postanowiliśmy w tym miejscu przedstawić samego Świętego Franciszka i tych, którzy stali u podstaw zakonu franciszkańskiego. Tak więc w centrum, w partii największej, znalazł swoje miejsce Św. Franciszek, po bokach zostali umieszczenie Św. Bonawentura, uważany za drugiego założyciela i reformatora zakonu, w sposób oczywisty Św. Antoni, jako filar świętości i mądrości zakonu stojący u jego początków. Dalej – Święta Klara, Matka drugiego zakonu – klarysek i wreszcie Św. Elżbieta z Turyngii patronka trzeciego zakonu – Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Patronem trzeciego zakonu jest też Św. Ludwik król francuski, ale ten już został umieszczony w kwaterze jednego ze skrzydeł zamykających ołtarz.

Doskonale zachowały się do naszych czasów partie malarskie ołtarza. Poza nielicznymi uzupełnieniami mamy tu do czynienia z autentyczną substancją zabytkową i podziwiać możemy kunszt średniowiecznego artysty (artystów?). I tak: na skrzydłach zamykających ołtarz znajdują się sceny z aniołami: Zwiastowanie Marii Pannie, Tobiasz z Archaniołem Rafałem, Rocha z Aniołem, a także Zwiastowanie Zachariaszowi. Po zamknięciu ołtarza na tych samych skrzydłach pojawiają się Wielcy Doktorzy Kościoła: Św. Grzegorz i Św. Hieronim, po stronie przeciwnej Św. Augustyn i Św. Ambroży. U dołu Św. Piotr i Święty Jakub Starszy oraz Św. Jerzy i Św. Franciszek. Na tych samych dwóch środkowych obrazach dodatkowo, średniowiecznym zwyczajem, zostali przedstawieni fundatorzy ołtarza: Bartłomiej Schulte z dwoma synami i obok jego małżonka Zofia z czterema córkami. Poniżej, na predelli widnieją Ewangeliści: Łukasz i Marek, Mateusz i Jan. Na wewnętrznej stronie środkowych skrzydeł znajdujemy Św. Ludwika i Św. Eleazara oraz  Św. Wacława i Św. Iwo.

—————————————–

Konserwację ołtarza przeprowadził zespół pod kierunkiem Jolanty Pabiś-Gagis z Gdańska. Rekonstrukcje brakujących elementów wykonał Piotr Banasik z Malborka. Kwerendę w poszukiwaniu analogii związanych z naszym ołtarzem przeprowadził Grzegorz Sobczyk. Prace kamieniarskie zrealizowała firma Jerzego Kramera z Pszczółek. Konstrukcję wsporczą wykonali cieśle ze Strzepcza pod kierunkiem Andrzeja Gruby. Prace stolarskie i montaż przeprowadziła firma „Dart” z Gdańska pod kierunkiem Jacka Dyżewskiego.

Serdecznie dziękujemy wszystkim, dzięki którym mogliśmy projekt zrealizować:

Prowincji Zakonnej Braci Mniejszych Konwentualnych im. Św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wojewódzkiemu Pomorskiemu Urzędowi Ochrony Zabytków w Gdańsku

Zbigniewowi Rudzińskiemu

Piotrowi Piotrowskiemu

Wiernym z kościoła Św. Trójcy

ponadto

Marii Zakrzewskiej, Teresie Jednaszewskiej, Janowi Tuskowi

dziękujemy również za cenne konsultacje

dr Bognie Jakubowskiej

dr Andrzejowi Wozińskiemu

oraz wszystkim pozostały, którzy swoją ofiarą, pracą i słowem wspierali nasz wysiłek w przywróceniu ołtarza do kultu i dawnej świetności.


Najczęściej czytane:

Podobne artykuły

One Comment

  1. Iwo says:

    Gratuluję. Cieszę się bardzo (także dlatego, że znalazł się w ołtarzu mój święty Patron). Szczęść Boże wykonawcom i organizatorom. Iwo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

%d bloggers like this: