List prownicjałów franciszkańskich do braci na rok kolbiański

6 października 2010 | autor: o. Admin

Publikujemy dwa listy przygotowane wspólnie przez prowincjałów trzech Prowincji Polskich Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych – List do braci na rok kolbiański oraz list do wiernych z okazji 70 rocznicy śmierci o. Makymiliana Marii Kolbego o znaczeniu życia i śmierci tego świętego dla współczesnych.

Drodzy Współbracia
w św. Ojcu Franciszku i św. Maksymilianie

Niech Pan obdarzy Was pokojem!

Rok 2011 będzie dla nas franciszkanów rokiem szczególnym, gdyż 14 sierpnia będziemy przeżywać 70-tą rocznicę śmierci św. Maksymiliana. Okrągła rocznica męczeńskiej śmierci naszego współbrata w KL Auschwitz stwarza okazję odkrycia na nowo postaci Ojca Kolbego oraz ponownego odczytania jego idei i świętości. Rok Kolbiański, który rozpoczął się 14 sierpnia br. i potrwa do połowy października 2011 r., będziemy przeżywać pod hasłem: „Nie gaście ducha św. Maksymiliana”.

W 1986 roku odbyła się w Rzymie Nadzwyczajna Kapituła Generalna, której owocem był list ówczesnego Ministra generalnego o. Lanfranco Serriniego zatytułowany: „Dziedzictwo Kolbiańskie”. W liście tym ojciec Generał określił Ojca Maksymiliana Świętym, któremu „udało się skupić uwagę na problemach aktualnych z zachowaniem wartości istotnych” (s. 5). Pośród żywej dyskusji o istocie bycia franciszkaninem w dzisiejszym świecie Minister generalny wskazał jednoznacznie na postać Ojca Kolbego, który „w ciągłej konfrontacji z ideałem św. Franciszka przystosowuje konkretne odpowiedzi do czasów współczesnych, nie stając się więźniem formalizmu, czy też takich tradycji, które paraliżują” (s. 7). Analizując życie i działalność Ojca Kolbego Generał nie wahał się nazwać go „doskonałym franciszkaninem” oraz „wzorem pełnym wartości i aktualności dla nas wszystkich” (s. 9). Nie sposób nie zgodzić się z tezą, że „aktualność św. Maksymiliana w życiu zakonu oceniamy przede wszystkim w świetle tego, co ma on nam do powiedzenia jako franciszkanin, jako brat, który daje nam świadectwo bogactwa naszego powołania” (s. 16). W tym kontekście zbliżający się jubileusz staje się również dla nas, współbraci świętego, szansą, aby uważnie przyjrzeć się, jak jego postać, tak powszechnie ceniona przez Kościół i świat, odczytywana jest we własnej rodzinie zakonnej.

Od lat zmagamy się z pytaniem, co oznacza duszpasterstwo franciszkańskie? Ciągle powracają do nas wątpliwości, czym szczególnym powinno wyróżniać się nasze franciszkańskie apostolstwo? Odpowiedzi na te pytania może nam udzielić św. Maksymilian. Świadectwo życia, modlitwa i duch ofiary, o które woła współczesny człowiek, to niewątpliwe cechy własne Ojca Maksymiliana, posunięte w jego przypadku do heroizmu. Franciszkański sposób patrzenia na świat, pozwalający dostrzec w każdym człowieku przede wszystkim to, co w nim dobre i piękne. Praktyczny ekumenizm przejawiający się w dialogu z każdym i we wszystkich okolicznościach, przy jednoczesnym zachowaniu wierności wyznawanym przez siebie wartościom. Inkulturacja wyrażająca się w zdolności do rezygnacji z własnych schematów działania oraz w otwartości na wartości prezentowane przez innych. Postawa szacunku dla każdej osoby ludzkiej, niezależnie od różnic i sytuacji społeczno – kulturowych. Ubóstwo przejawiające się dyspozycyjnością w działaniu na rzecz osób najbardziej potrzebujących. Troska o nowe powołania zakonne nie poprzez spektakularne akcje i działania, ale poprzez świadectwo franciszkańskiego życia. Wreszcie niezwykłe wyczucie duszpasterskie ujawniające się w sięganiu po środki masowego przekazu w głoszeniu Dobrej Nowiny, zgodnie z zasadą, że dobrze zorganizowane media są ważniejsze niż budowanie wielkich kościołów. „Na tej drodze – jak pisze ojciec Generał – św. Maksymilian, nieustraszony apostoł a zarazem niewzruszenie przywiązany do rdzenności charyzmatu, jest dla nas wzorem szczególnie uprzywilejowanym” (s. 22).

Szczególnie ważną kwestią związaną z postacią św. Maksymiliana, nad którą trzeba pochylić się w Roku Kolbiańskim, jest miejsce Rycerstwa Niepokalanej w naszej pracy duszpasterskiej. Pozwólcie, że znów odwołamy się do listu o „Dziedzictwie Kolbiańskim”. Ojciec Serrini pisze w nim: „można powiedzieć, że od założenia trzeciego Zakonu nie mieliśmy w ciągu historii całkowicie własnego dzieła o tak uniwersalnym programie jak Rycerstwo Niepokalanej. Jest ono inicjatywą oryginalną, naszą, nowoczesną, wartościową i zdolną do włączenia się w misję Kościoła powszechnego naszych czasów” (s. 22-23). Jeżeli nie widzimy tej ponadczasowości i uniwersalności w praktyce, to trzeba się zastanowić, czy przyczyna takiego stanu rzeczy nie leży po naszej stronie? Odpowiadając na to pytanie należy się zastanowić, co w tej kwestii powinniśmy zmienić? Na październik tego roku zwołano międzynarodowe spotkanie Rycerstwa Niepokalanej w Rzymie, które ma podjąć ważne decyzje i zmiany w funkcjonowaniu stowarzyszenia MI. Mamy nadzieję, że spotkanie to przyniesie nową jakość w działalności stowarzyszenia i stanie się impulsem do lepszego wykorzystania dzieła, jakie zostawił nam Ojciec Maksymilian.

W związku z rozpoczętym rokiem jubileuszowym pragniemy jako wspólnota franciszkanów w Polsce aktywnie włączyć się w jego przeżywanie. Na czerwcowym spotkaniu prowincjałów trzech prowincji polskich, podjęliśmy decyzję, aby każda prowincja przygotowała swój własny program obchodów 70. rocznicy śmierci Ojca Maksymiliana w ciągu roku, a na wspólne przeżywanie rocznicy urodzin dla nieba św. Maksymiliana spotkamy się w sierpniu 2011 r.

Pierwszą z inicjatyw, jakie z tej okazji pragnie podjąć w jubileuszowym roku Prowincja krakowska, jest zorganizowanie 12 maja 2011 w Lublinie, wspólnie z Instytutem Duchowości KUL, sympozjum naukowego poświęconego osobie i dziełu Ojca Maksymiliana. W rocznicę deportacji św. Maksymiliana do obozu, wspólnie z Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau, chcemy zorganizować dla braci z formacji początkowej trzydniową sesję (27-29 maja 2011) poświęconą osobom duchownym w obozie, ze szczególnym uwzględnieniem ofiary Ojca Maksymiliana. Od 1 do 3 kwietnia 2011, jak co roku, wraz z Misjonarkami Niepokalanej Ojca Kolbego będziemy przeżywali w Harmężach Dni Kolbiańskie. Podejmujemy również rozmowy z ludźmi teatru na temat wystawienia jednej ze sztuk Pana prof. Kazimierza Brauna o św. Maksymilianie. Chcemy, aby również rekolekcje zakonne były przez nas przeżywane w duchu kolbiańskim.

W Prowincji warszawskiej w 28. rocznicę kanonizacji o. Kolbego, tj. 10 października 2010, odbędzie się w Niepokalanowie spotkanie pielgrzymów z wszystkich parafii i klasztorów tej prowincji, a grupa braci rekolekcjonistów i misjonarzy z Niepokalanowa odwiedzać będzie w ciągu całego jubileuszowego roku parafie pw. św. Maksymiliana na terenie Polski. W 2011 r. w Niepokalanowie (w trzech różnych terminach) odbędzie się kapituła duchowa poświęcona „Dziedzictwu Kolbiańskiemu”.

Prowincja gdańska, której patronuje św. Maksymilian, obchodzić będzie w przyszłym roku 25 – lecie powstania i zaprasza wszystkich współbraci na rocznicowe uroczystości w dniu 15 października 2011 r. do Gdańska, a jeszcze w tym roku, w dniach 27-28 listopada 2010, na wzgórzu św. Maksymiliana w Gdyni organizuje zjazd Rycerstwa Niepokalanej z terenów Polski północnej.

W bogatym programie roku jubileuszowego chcemy zwrócić również Waszą uwagę na zaplanowane w dniach 25 – 30 października 2011 spotkanie Konferencji CEO, która odbędzie się w Grodnie na Białorusi, w klasztorze, w którym o. Maksymilian umieścił siedzibę swojego pierwszego wydawnictwa.

12 sierpnia 2011 rozpoczniemy wspólne dla trzech prowincji obchody 70-tej rocznicy śmierci św. Maksymiliana. Pragniemy w tym dniu zaprosić do Harmęż definitorium generalne wraz z Ministrem generalnym o. Marco Tasca, ministrów prowincjalnych Prowincji pw. św. Maksymiliana, centralę międzynarodową Rycerstwa Niepokalanej z Rzymu, prezesów i asystentów narodowych MI z całego świata. 13 sierpnia wezmą oni udział w sesji naukowej na temat ofiary Ojca Maksymiliana w byłym obozie Auschwitz-Birkenau. Na 14 sierpnia chcemy zaprosić do Harmęż przedstawicieli wszystkich wspólnot MI z naszych prowincji i Polski do udziału w nabożeństwie Transitus, procesji modlitewnej do obozu oraz udziału w uroczystej Mszy świętej na placu apelowym. 15 sierpnia 2011 wszystkich naszych współbraci i gości zapraszamy do Niepokalanowa na uroczystą Mszę świętą, której przewodniczył będzie Minister generalny Zakonu o. Marco Tasca.

W obchodach rocznicy Ojca Kolbego nie chcemy się bynajmniej zamykać do naszego środowiska zakonnego. Dlatego niniejszym listem zobowiązujemy wszystkich gwardianów i proboszczów, aby w każdej z naszych parafii i klasztorów, począwszy od listopada br., przez dziewięć miesięcy w 14 dniu każdego miesiąca zorganizowana została nowenna, która miałaby na celu przypomnienie wiernym postaci założyciela Niepokalanowa i przygotowanie ich na świadome przeżywanie 70-tej rocznicy jego śmierci. Materiały pomocnicze będą regularnie dostarczane do naszych wspólnot odpowiednio wcześniej, przed każdym kolejnym dniem nowenny. Wszystkich katechetów prosimy, aby podczas zajęć w szkołach podejmowali w tym roku tematy związane z obchodzonym przez nas rokiem jubileuszowym i zaznajamiali dzieci i młodzież z postacią św. Maksymiliana. Wszystkich wiernych związanych z naszymi klasztorami i ośrodkami duszpasterstwa chcemy zapoznać z przeżywanym przez nas rokiem jubileuszowym w osobnym liście, który powinien zostać odczytany podczas Mszy św. w niedzielę 10 października 2010, w 28. rocznicę kanonizacji o. Kolbego.

Na zakończenie naszego listu chcemy przytoczyć wezwanie o. Lanfranco Serriniego na temat „Dziedzictwa Kolbiańskiego”: „My, jako Zakon, jesteśmy wezwani do urzeczywistniania tej harmonii i do posługiwania się tym darem, jaki Bóg nam ofiarował w osobie św. Maksymiliana Marii Kolbe, umieszczając go jako świeży zaczyn, aby pomóc nam rosnąć «od wewnątrz» w duchu jedności i dążeniu wzwyż” (s. 35).

Z braterskimi życzeniami Pokoju i Dobra

o. Adam Kalinowski
Minister prowincjalny Prowincji św. Maksymiliana Kolbego,

o. Mirosław Bartos
Minister prowincjalny Prowincji Matki Bożej Niepokalanej,

o. Jarosław Zachariasz
Minister prowincjalny Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię


List do wiernych z okazji 70 – lecia śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego
Znaczenie życia i śmierci Św. Maksymiliana Kolbego dla współczesnych

Bracia i Siostry w Chrystusie Panu,

Przeżywany w tym roku kolejny, dziesiąty już Dzień Papieski zbiega się w czasie z 28. rocznicą kanonizacji św. Maksymiliana Marii Kolbego, którego Sługa Boży Jan Paweł II wyniósł na ołtarze 10 października 1982 r. w Rzymie. Ta rocznica wypada w roku szczególnym, który polscy Franciszkanie (OFMConv) przeżywają jako Rok Kolbiański, upamiętniający 70 lat od śmierci Męczennika z Auschwitz, Patrona naszych trudnych czasów. Z tej okazji, jako Prowincjałowie trzech prowincji Franciszkanów (OFMConv) w Polsce, kierujemy list do wiernych przypominający znaczenie życia i śmierci św. Maksymiliana M. Kolbego dla Kościoła powszechnego i wszystkich żyjących w nadal trudnych czasach współczesności. Jeśli bowiem tegoroczny Dzień Papieski chcemy przeżywać pod hasłem „Odwaga świętości”, nie sposób w całym szeregu świętych, których Jan Paweł II wyniósł na ołtarze, pominąć odwagi i ofiary naszego świętego Współbrata.

Święty Maksymilian Maria Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. Po studiach w Rzymie wrócił do kraju z podwójnym doktoratem i podjął działalność wyróżniającą się nadzwyczajną gorliwością apostolską, umiejętnością odczytywania znaków czasu w duchu Ewangelii i wielkim rozmachem. Dzisiaj jest znany jako: świadek Chrystusa, który ewangelizował Polskę i Japonię na miarę wielkich apostołów chrześcijaństwa; odnowiciel ducha franciszkańskiego w dwudziestym wieku, który ubóstwo, prostotę życia, poświęcenie dla wielkich idei łączył z najnowszymi osiągnięciami techniki i pragmatyzmem; założyciel klasztoru w Niepokalanowie, największej męskiej wspólnoty zakonnej dwudziestego wieku; manager i twórca największego w Polsce przedwojennej wydawnictwa prasy i książki religijnej; czciciel Matki Bożej Niepokalanej, w której widział najdoskonalszego człowieka i pośrednika pomiędzy ludźmi i Bogiem; założyciel ruchu maryjnego pod nazwą „Rycerstwo Niepokalanej”, który działa w kilkudziesięciu krajach świata; obrońca ludzkiej godności i ludzkiego życia; człowiek pojednania dwóch narodów: polskiego i niemieckiego. To określenia, które charakteryzują działalność i duchowość św. Maksymiliana Marii Kolbego. Ostatnie miesiące bardzo aktywnego życia św. Maksymilian spędził w najgorszym więzieniu Gestapo w Warszawie i w obozie zagłady Auschwitz, gdzie masowo uśmiercano ludzi. Ale zanim ich zabito, wyniszczano ich biologicznie, chciano zabić w nich wiarę w Boga, nadzieję i miłość, pozbawiano ich praw ludzkich, chciano odebrać im poczucie godności osoby ludzkiej. Dla osiągnięcia tego celu precyzyjnie zorganizowano strukturę zniewalania człowieka, przemocy i zła. Św. Maksymilian, będąc w takim środowisku, zachował poczucie wolności, wiarę w człowieka i w Boga, na zło odpowiadał dobrem: pocieszał smutnych, krzepił upadłych na duchu, odstępował zupę i chleb wygłodniałym, wzmacniał wiarę w Boga, budził nadzieję na lepszą przyszłość, przekonywał, że prawda i sprawiedliwość zwyciężą, ukazywał sens cierpienia i ofiary, rozgrzeszał skazanych na śmierć, wskazywał, że po niej przychodzi zmartwychwstanie. Mając 47 lat ofiarował swoje życie za współwięźnia – Franciszka Gajowniczka. Zmarł 14 sierpnia 1941 roku w bunkrze głodowym Auschwitz.

Papież Paweł VI 17 października 1971 roku ogłosił ojca Maksymiliana Kolbego błogosławionym wyznawcą. Polskie władze państwowe 22 marca 1972 roku odznaczyły go pośmiertnie Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari, a tym samym włączyły go do grona najwspanialszych Polaków – bohaterów. Papież Jan Paweł II 10 października 1982 roku (czyli 28 lat temu) zaliczył ojca Maksymiliana do grona świętych męczenników Kościoła katolickiego, który poniósł śmierć w obronie wiary chrześcijańskiej i cnót ewangelicznych, a tym samym podkreślił, że miłość do człowieka i wiara w Boga, wierność Jego zasadom wymagają poświęcenia, a nawet ofiary z własnego życia.

Życie i śmierć św. Maksymiliana ma dzisiaj znaczenie symboliczne. Jest przykładem życia niebywale twórczego i ofiarnego dla dobra człowieka i chwały Pana Boga, przykładem, jak być wolnym i świadczyć dobro w każdych warunkach, jak rozbrajać nawet tak dokładnie zaplanowaną i zorganizowaną strukturę zniewolenia i zła, jaką był koncentracyjny obóz Auschwitz.

Warunki, w jakich żyjemy, są zawsze mniej bądź bardziej trudne. We wszystkich epokach, w naszej także, łamane są prawa człowieka, naruszana jest sprawiedliwość i godność osoby ludzkiej, występują zafałszowania prawdy, solidarność wśród ludzi wciąż jest niedoskonała. „Auschwitz trwa do dziś – jak trafnie ujął to kardynał Józef Höffner przemawiając z racji kanonizacji św. Maksymiliana – Wszędzie bowiem, gdzie ludzie są męczeni, upokarzani i wyniszczani, trwa Auschwitz. Ale i to, co stało się w celi Auschwitz, trwa do dzisiaj, tam mianowicie, gdzie ludzie sobie wzajemnie przebaczają i odnajdują się w miłości, wszędzie tam, gdzie człowiek kocha wbrew nienawiści, tam jest cela śmierci męczennika Maksymiliana Kolbego”. Dzięki niemu „miłość okazała się potężniejsza od śmierci (…), odniosła swoje zwycięstwo tam, gdzie zdawała się tryumfować nienawiść i pogarda człowieka. Przez swoje życie i śmierć święty Maksymilian stał się przewodnikiem – jak go nazwał Jan Paweł II w przemówieniu do Polaków w czasie audiencji 11 listopada 1982 roku – w którym człowiek współczesny odkrywa przedziwną «syntezę» cierpień i nadziei naszej epoki. Jest w tej syntezie, ukształtowanej życiem i śmiercią Męczennika, ewangeliczne wezwanie o wielkiej przejrzystości i mocy: patrzcie do czego zdolny jest człowiek, który bezwzględnie zaufał Chrystusowi przez Niepokalaną! Ale jest w tej syntezie także prorocza przestroga. Jest wołanie skierowane do społeczeństwa, do ludzkości, do systemów odpowiedzialnych za życie człowieka i społeczeństw (…) o konsekwentne poszanowanie praw człowieka, a także praw narodu”.

Występujący dzisiaj w różnej formie egoizm, gonitwa za przyjemnością i osobistą korzyścią, ciągła groźba ataku na życie ludzkie – w postaci różnych represji, prześladowań, nowych wojen, aborcji, eutanazji – tworzą ogromne zapotrzebowanie na przykłady bezkompromisowych obrońców ludzkiego życia i ofiarnej miłości bliźniego. Dlatego współczesny świat przyjmuje św. Maksymiliana – jako podawany przez Kościół wzór do naśladowania – z entuzjazmem. Wprawdzie uratował on tylko jednego człowieka od okrutnej śmierci, ale w milionach ludzi podtrzymał wiarę w człowieka, wyraźnie ukazał, że człowiek to „ktoś” cenny, wielki, niezniszczalny, że nie da się go sprowadzić do numeru, rzeczy i ziemi, że warto dla niego pracować i za niego umierać. Św. Maksymilian ratując od śmierci jednego człowieka stał się obrońcą życia każdego człowieka i patronem wszystkich, którzy bronią ludzkiego życia i czynią wszystko, by stawało się ono bardziej ludzkie, którzy działalnością swoją wyznają zasadę, że człowiek jest najwyższą wartością i realizują ją w duchu szacunku i miłości, w duchu prawdy i sprawiedliwości. Swoim męczeństwem i życiem pomógł dzisiejszemu światu te prawdy i zasady współżycia ludzkiego lepiej zrozumieć, stał się przewodnikiem w tym, jak służyć drugiemu człowiekowi i Bogu.

Św. Maksymilian broniąc człowieka i jego praw, walcząc ze złem, z jego strukturami, proponuje współczesnemu światu metodę obrony człowieka i walki ze złem, a jest nią chrześcijańska miłość i nieużywanie przemocy. U jej podstaw leży dogłębne rozumienie podstawowych prawd chrześcijańskich mówiących, że człowiek jest najwyższą wartością na ziemi, że jest zdolny do poznania prawdy, ukochania dobra i czynienia go, że zawsze ma szansę porzucić zło, jakie czyni, a zwrócić się ku dobru, że najlepszym motywem działania człowieka jest miłość zakotwiczona w Bogu. Św. Maksymilian uważał, że miłość jest jedna, a przejawia się tylko dwojako: w miłości Boga i miłości bliźniego. Zgodnie z tą zasadą konsekwentnie postępował. Zapisał ją również w swoich notatkach: „Miłość bliźniego z miłości ku Bogu: daj Bogu bliźniego i bliźniemu Bogu – to jest miłość prawdziwa”.

Metoda miłości i walki bez używania przemocy o poszanowanie życia i prawa człowieka zyskiwać może coraz większą liczbę zwolenników tylko wówczas, jeżeli będziemy pogłębiali znajomość Boga i człowieka. Istota miłości i walki bez używania przemocy leży w wielkim poszanowaniu człowieka i jego umiłowaniu, postulującym, by nawet w walce go nie krzywdzić i nie niszczyć. Zmierza ona nie do sparaliżowania niewłaściwej działalności drugiego człowieka i podporządkowania go sobie siłą i przemocą, lecz do jego przemiany. Nie jest to zatem metoda ani łatwa, ani efektowna. Wymaga nieraz wielkich ofiar, rezygnacji z realizacji własnych interesów i ogromnej cierpliwości. Te cechy metody miłości i walki bez używania przemocy są zazwyczaj widziane jako jej słabości i przemawiają na rzecz stosowania metody siły i przemocy jako bardziej skutecznej w przezwyciężaniu zła. Jest to jednak złudzenie. Metoda siły i przemocy nie przynosi trwałych owoców. Są tu bowiem zwycięzcy i zwyciężeni. Zwyciężeni zawsze odczuwają dotkliwie swój stan i czekają tylko sposobności, by zająć pozycję zwycięzców, z reguły przy pomocy siły i przemocy.

Metoda miłości i walki bez używania przemocy wypływa z Ewangelii Chrystusa, który przekonuje nas, że Bóg nie chce śmierci człowieka błądzącego, lecz pragnie jego przemiany i tego, aby żył. Do tego właśnie zmierza metoda miłości i walki bez używania przemocy, by człowiek, który zabijał, kradł, oszukiwał, żył z cudzej pracy, szukał tylko przyjemności, uznał swoje dotychczasowe postępowanie za niewłaściwe i zaczął czynić akurat odwrotnie, by był zdolny do realizacji zasady życia św. Maksymiliana: „Dla siebie jak najmniej, dla Boga i bliźnich jak najwięcej”.

W metodzie miłości i walki bez używania przemocy nieodzowna jest rozmowa między ludźmi, dialog, w czasie którego lepiej poznajemy drugiego człowieka, jego problemy wewnętrzne i sytuacje zewnętrzne, a w konsekwencji tego poznania przestajemy widzieć się nawzajem jako wrogowie. Tam, gdzie nawet do rozmowy dojść nie może, i trzeba ponieść cierpienie lub śmierć – jak w przypadku świętego Maksymiliana – nie można cierpieć z niechęcią do drugiego człowieka, nie można umierać z nienawiścią, lecz trzeba mieć nadzieję zwycięstwa dobra w człowieku, od którego doznaje się zła, trzeba umieć przebaczyć i modlić się za tych, którzy nam są niechętni, którzy są naszymi prześladowcami.

Św. Maksymilian dzisiejszemu światu proponuje metodę miłości i walki bez używania przemocy jako jedynie słuszną a jednocześnie najbardziej skuteczną, ponieważ najlepiej służy wewnętrznej przemianie człowieka, czyni go bardziej ludzkim, a strukturę zniewolenia i zła zmienia w kierunku wolności i dobra. Ukazuje, że do drugiego człowieka można dojść tylko drogą miłości i szacunku, bo droga lęku, pogardy i przemocy prowadzi donikąd. Tylko poprzez postawę szacunku i miłości do drugiego człowieka można obronić ludzkie życie, można budować solidarność między ludźmi, a w państwach tworzyć to, co godne starań i poświęceń, co wielkie i trwałe, co służy wszystkim jego obywatelom i kształtuje atmosferę pokoju z sąsiadami.

Dla św. Maksymiliana Bóg jest źródłem wszelkiego życia i dobra, Matkę Bożą Niepokalaną stawiał jako wzór doskonałości człowieka i pośredniczkę między Bogiem i ludźmi, chrześcijańskie zasady życia indywidualnego i społecznego upowszechniał przez nowoczesne środki komunikowania społecznego, szczególnie przez prasę i książkę, sięgał już po radio i telewizję, w działalności ewangelizacyjnej stosował nowoczesne formy organizacji pracy, public relations i reklamę. Przekonywał, że wszelkie ludzkie wynalazki powinny przede wszystkim służyć rozwojowi człowieka i szerzeniu dobroci oraz wspaniałości Boga, że dziennikarze i pracownicy wszelkich mediów powinni przestrzegać zasad prawdy i pokoju. Przez swoje dzieło apostolsko-misyjne zwrócił uwagę na masy społeczne, na ubogich; łączył ludzi różnych statusów społecznych, narodów i kultur. Przez szerzenie kultu Niepokalanej wskazywał jak pięknym i dobrym może być człowiek. Przez wielorakie akty miłości Boga i bliźniego ukazał, że można być ludzkim wszędzie, także w nieludzkim obozie koncentracyjnym, że można wyłamać się ze struktury zniewolenia, dobrem przeciwstawić się złu, że można stanąć w obronie życia także wtedy, kiedy jest ono masowo niszczone, że człowiek jest wolny i może świadczyć dobro w każdych warunkach, że międzyludzkie stosunki oparte na przebaczeniu, wzajemnej miłości i sprawiedliwości są trwalsze niż te oparte na przemocy i nieuczciwości, że czyny wolne i dobre skutecznie rozbrajają strukturę zniewolenia i zła tworzoną przez ludzi nienawistnych, zachłannych i żądnych władzy. Św. Maksymilian przez swoją działalność apostolską i męczeńską śmierć dodał to wszystko do chrześcijańskiego i polskiego dziedzictwa kulturowego, z którego tak wiele korzystał. Zrealizował to, co polecał innym, kiedy pisał: „Każde pokolenie do prac i dorobku poprzednich pokoleń powinno dołożyć swoje własne prace”.

Bóg i aktualna sytuacja wzywają także nas do tego, abyśmy w naszej sytuacji życiowej na nowo ukazywali dobro w całym blasku jego piękna, abyśmy aktualizowali chrześcijańskie wartości podstawowe i uznawali nienaruszalność praw osoby ludzkiej, nienaruszalność tych praw, które często są lekceważone, nieszanowane lub odbierane jednej grupie ludzi, a przyznawane tylko niektórym, abyśmy bronili ludzkiego życia i ludzkiej godności. Możemy to czynić przez działania nadzwyczajne, a także przez codzienne życie, przestrzegając zalecenia św. Maksymiliana: „Nie zapominaj, że świętość polega nie na czynach nadzwyczajnych, ale na dobrym spełnianiu obowiązków względem Boga, siebie i innych”. Tak rozumianą świętość może realizować każdy chrześcijanin, niezależnie od tego gdzie przychodzi mu żyć i pracować. Niech będzie to więc zachętą dla nas wszystkich, aby na wzór Świętego Ojca Maksymiliana konsekwentnie dążyć do świętości pojmowanej jako miłość, która jest zdolna do ofiary z siebie.

W duchu wiary w świętych obcowanie prosimy Świętego Maksymiliana Marię Kolbego o to, abyśmy za Jego przykładem potrafili wypełniać w naszym życiu wolę Bożą tak doskonale, jak czyniła to ukochana przez Niego, Maryja Niepokalana.

W Roku Kolbiańskim, w 28. rocznicę kanonizacji Ojca Maksymiliana, dnia 10 października 2010 r.

Prowincjałowie trzech Prowincji Polskich Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych:

o. Jarosław Zachariasz, Kraków

o. Mirosław Bartos, Warszawa

o. Adam Kalinowski, Gdańsk


Najczęściej czytane:

Podobne artykuły

One Comment

  1. Pingback: Franciszkanie TV » Październik: dwa nowe cykle

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

%d bloggers like this: