Gdańsk: Uroczystość Odpustowa Matki Bożej Miłosierdzia

19 listopada 2010 | autor: Klasztor Gdańsk

„Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy

I w Ostrej świecisz Bramie!”

A. Mickiewicz

Woń kadzidła unosiła się w Kaplicy Świętej Anny. Spowiła delikatnie obraz Matki Bożej Miłosierdzia. Otuliła chmurną twarz Świętego Ojca Maksymiliana Marii Kolbego. Ksiądz Arcybiskup modlił się u stóp ołtarza, pochylony przed Maryją. Msza Święta jeszcze się nie rozpoczęła. Zebrani tłumnie czekaliśmy aż Metropolita Gdański Sławoj Leszek Głódź przywita się z Matką. Wspólne oczekiwanie, wspólna modlitwa przed ceremonią zapowiadały niezwykłe nabożeństwo odprawiane u ojców franciszkanów w Gdańsku przy kościele Św. Trójcy.

Jeśli byliście kiedyś w tej przeuroczej kaplicy zapewne pamiętacie Maryję z obrazu. Rozświetlona, duża sylweta ubrana w srebrne suknie, zajmuje zaszczytne miejsce tuż przy Tabernakulum, niedaleko ołtarza. Jej wzrok jakby nieustannie spoczywał na umiłowanych w Bogu, na wszystkich modlących się przed Jej świętym wizerunkiem. Splecione tuż przy sercu dłonie obiecują opiekę i moc łask Matki Bożej Miłosierdzia. Wygląda na to, i z pewnością tak jest, że przed tą kopią obrazu z Ostrej Bramy cieszyć się można niezwykłym przywilejem, przemożną opieką Maryi. Kult wiernych, którzy powierzają siebie tutaj, właśnie przed Jej obrazem jest powszechnie znany. Być może to błogosławione piękno opisane jako łagodność i roztropność młodziutkiej Dziewicy z  Nazaretu odcisnęło się w tym dziele. Niechby Jej blask rozjaśniał serca, zagościł w naszych domach.

Przed obrazem Matki Miłosierdzia ksiądz Arcybiskup głosił długą homilię. Zdawać by się mogło, że tkliwa obecność Maryi skłania do serdecznych zwierzeń. Bardzo pogodne refleksje, pięknie przybrane, z pewnością bliskie sercu naszego Metropolity Sławoja Leszka Głódzia sprawiły na mnie wrażenie intymnych, osobistych. Choćby wspomnienie Olgi Boznańskiej, uznanej Polskiej artystki, połączone z historią życia jej uczennicy, nieznanej mi jak dotąd malarki, która stworzyła wyjątkowo udaną kopie obrazu Panny z Ostrej Bramy. Warto tu wspomnieć, że obraz Matki Bożej Miłosierdzia już od 64 lat umieszczony jest w kaplicy Św. Anny. Przywiózł go z Wilna o. Gerard Domka.

Słowo Metropolity Gdańskiego bogate było w wiele wątków. Miałam nieodparte wrażenie, że wszystkie skupiły się wokół kobiety i jej powołania, jej natchnienia. Tego co może stworzyć dzieło o właściwościach cudownych, uzdrawiających. Arcybiskup mówił też o Świętej Faustynie, o jej niezwykłym pragnieniu naznaczonym Bożym nakazem, aby powstał obraz „Jezu, ufam Tobie.” O błogosławionym księdzu Sopoćko, którego wizerunek nosiła w sercu zanim go spotkała, wierząc mocno, że właśnie ten kapłan rozpozna w jej natchnieniach dzieło miłe Bogu.

Wiele słów jeszcze wybrzmiało w czasie Uroczystości Matki Bożej Miłosierdzia. Spoglądałam nieraz na skupione twarze ludzi, którzy bardzo upodobali sobie tę kaplicę i uroczyste słowo, jakie przyjmowali w homilii księdza Arcybiskupa z zainteresowaniem i wdzięcznością.

Zwieńczeniem Mszy Świętej Odpustowej jest Akatyst śpiewany ku czci Najświętszej Maryi Panny. Trudno zliczyć ile w nim wyznań miłości do Maryi, jak wiele urzekających wyrażeń zaśpiewano wielbiąc Matkę Miłosierdzia. Wyjątkowy nastrój dopełniło światło świec trzymanych w rękach licznie zgromadzonych tamtego wieczora. Nim zaśpiewano pieśń, jedni od drugich zapalali świece. Tak się szczęśliwie złożyło, że mogłam rozdawać je razem z córką Itą i jej dwiema przyjaciółkami. Czy to przypadek, że obie mają na imię tak samo? Brzmi ono Wiktoria czyli zwycięstwo. Więc zwycięstwo Matki Bożej, Jej tryumf. Kiedy światło lamp w kaplicy zostało zgaszone, blask Ostrobramskiego obrazu zajaśniał w półmroku dla wpatrzonych w niego wiernych.

Magdalena Golon – Rycerka MI

Pod Twoją obronę – Taukers


Najczęściej czytane:

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

%d bloggers like this: