Gdynia: pożegnanie o. Witolda Grala

26 maja 2011 | autor: o. Admin

Dzisiejszego wieczoru 25 maja 2011 r. – w naszym kościele w Gdyni odbyło się symboliczne pożegnanie o. Witolda Grala, zmarłego zakonnika z naszej klasztornej wspólnoty. O. Witold odszedł do Pana 24 maja ok. godz. 10.oo przed południem. Dziś po nabożeństwie majowym jego ciało zostało przywiezione na nowo do miejsca, gdzie pracował przez ostatnie lata swego życia — przed kościołem czekał na niego o. Gwardian Jan oraz współbracia (także przybyli z Gdańska o. Piotr i o. Roman). Po modlitwie, przy bardzo silnym wietrze, trumna została wniesiona do wnętrza świątyni i ustawiona przy ołtarzu. Po Mszy św. wieczornej zebrani wierni odmówili różaniec w intencji zmarłego franciszkanina, którego znali doskonale, bo choć o. Witold miał już 88 lat, wciąż był aktywny duszpastersko.

Po różańcu parafianie podchodzili do trumny o. Witolda, która została otwarta i żegnali się z nim osobiście. To piękne pożegnanie duszpasterza, całowanie jego stuły , przyklękanie przed trumną, było jasnym znakiem dziękczynienia złożonego Bogu za ludzi, których stawia na naszej drodze: za szafarzy świętych sakramentów. Przybył także Minister Prowincjalny o. Adam Kalinowski wraz z Ekonomem Prowincji o. Wojciechem Kuligiem.

Wzruszającym, ale wyraźnym gestem było także ustawienie bukietu róż, zapalenie lampki i wywieszenie stuły w konfesjonale, gdzie przez lata spowiadał o. Witold…

Uroczystości pogrzebowe odbędą się jutro. O godz. 7.3o odprawiona zostanie jutrznia, o 11.oo różaniec, zaś o godz. 11.3o rozpocznie się Eucharystia pod przewodnictwem J. Eks. ks. abpa Sławoja Leszka Głódzia. Homilię wygłosi Minister Prowincjalny, o. Adam Kalinowski. Po Mszy św. udamy się na Witomino (dla wiernych zostanie podstawiony autokar).

Zdjęcia na stronie parafii w Gdyni

Zmarł o. Witold Gral


Najczęściej czytane:

Podobne artykuły

One Comment

  1. Beata says:

    Niech Pan ma wujka Grala w opiece.
    Cała rodzina z Chodzieży, Poznania, a także z Łowiec o nim pamięta.
    w 2003 roku wujek przywiózł mi Różaniec poświęcony przez ś.p.
    Jana Pawła II – od tej pory zawsze mam go przy sobie.
    Listy, które moi dziadkowie dostawali od wujka były zawsze pełne ciepła i nadziei. Najpiękniejszy list dostaliśmy mój tata i ja w 2004 roku po śmierci mojej Mamy, wujek Gral swoimi słowami pomógł nam się pozbierać, a każdy jego nowy list był przez nas wyczekiwany.
    Bardzo żałuję, że nie zdążyłam odwiedzić wujka w Gdyni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

%d bloggers like this: