Imieniny o. Leszka Sekretarza Prowincji

4 czerwca 2012 | autor: o. Admin

Choć właściwy dzień imienin Sekretarza Prowincji św. Maksymiliana przypadał na dzień 3 czerwca, jednak spotkanie braterskie – ze względu na prymicje – zaplanowano dzień później. Dla Solenizanta, o. Leszka Łuczkanina, były to pierwsze imieniny w nowym miejscu – Kurii Prowincjalnej. Wielu braci przyjechało do Gdańska, by modlić się w intencji o. Leszka. Mszy św. przewodniczył sam Solenizant, wraz z nim modlił się Minister Prowincjalny o. Jan Maciejowski, zaś homilię wygłosił Rektor Łagiewnickiego Seminarium o. Piotr Matuszak; nawiązując do Ewangelii ukazał on winnicę – nasze życie, jako miejsca działania człowieka, ale przede wszystkim Pana Boga, który daje powołanie i nieustannie się o nas troszczy. O Rektor podziękował o. Leszkowi za dwa lata, które spędzili w jednym klasztorze (w Kołobrzegu), gdzie – jak podkreślił o. Piotr – Solenizant dał się poznać jako znakomity duszpasterz, a przede wszystkim człowiek modlitwy.

Wśród braci biorących udział w liturgii był gospodarz miejsca, Gwardian gdańskiego klasztoru, o. Piotr Pliszka, Rektor kościoła Świętej Trójcy o. Tomasz Jank, który przywitał przybyłych gości, o. Józef Brzozowski z Kustodii Kanadyjskiej, o. Damian Karczmar, Dyrektor Radia Niepokalanów oraz Gwardianowie i bracia z większości klasztorów Prowincji. Po Mszy św. życzenia składali wierni modlący się na co dzień w kaplicy św. Anny. Warto podkreślić piękny śpiew, który towarzyszył liturgii i pozwalał zagłębić się w modlitwę.

Na zakończenie o. Leszek podziękował za życzenia i obecność i poprosił przede wszystkim o modlitwę, by mógł dobrze pełnić obowiązki w „nowej winnicy”, do której posłał go Pan Bóg.

Po Eucharystii bracia spotkali się na obiedzie w refektarzu domu prowincjalnego, gdzie życzenia złożył Gwardian o. Piotr oraz o. Prowincjał Jan.


Najczęściej czytane:

Podobne artykuły

2 Comments

  1. helena says:

    O. leszek będąc w K-gu okazał się kapłanem który ma serce i czas dla drugiego człowieka, co jest coraz mniej spotykane , również wśród kapłanów. Na Mszy dla dzieci zawsze było pełono wiernych. Kochają go małe dzieci i dorośli. Już daje się słyszec głosy , że wielu parafian za Nim tęskni- zwłaszcza dzieci. Można mieć tylko nadzieję, że o. leszek nie zapomni o ludziach których tutaj poznał i choć czasem odwiedzi kolobrzeski klasztor. Szkoda, że już Go z nami nie ma.

  2. Zuzanna says:

    Cieszę się, że ojciec Leszek awansował. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

%d bloggers like this: