Papieskie rekolekcje: Krew przelana na odpuszczenie grzechów

7 marca 2017 | autor: Administrator
Papieskie rekolekcje: Krew przelana na odpuszczenie grzechów
Z Życia Kościoła
0

Ojciec Święty jest od wczoraj w Aricci pod Rzymem, gdzie uczestniczy w pięciodniowych rekolekcjach zamkniętych. Z nim jest tam jego 74 współpracowników z Kurii Rzymskiej. Razem odmawiają brewiarz i wysłuchują codzienne dwóch rozważań. Głosi je włoski franciszkanin o. Giulio Michelini.

Wczoraj rano zachęcał on Papieża i jego współpracowników do refleksji nad opinią, jaką wyrażają inni ludzie. Nawiązał też konkretnie do propagowanego przez Franciszka rozeznawania.

„Na podstawie jakich kryteriów dokonuję rozeznania? Czy kieruję się porywami, pozwalam, by górę wzięło przyzwyczajenie, stawiam siebie, moją własną korzyść ponad Królestwem Bożym i innymi ludźmi? Czy też słucham głosu Boga, który jednak przemawia w sposób pokorny?” – mówił o. Michelini.

Papieski rekolekcjonista przypomniał wyznanie wiary Piotra. Stwierdza on, że Jezus jest Mesjaszem, bo objawił mu to Ojciec. W ten sposób, za pośrednictwem Piotra, to objawienie dociera również do Jezusa. Wyciągając wnioski z tego ewangelicznego wydarzenia, o. Michelini zachęcił Papieża i jego współpracowników do uważnego wsłuchiwania się w głos innych ludzi. „Jezus w swym człowieczeństwie, podobnie jak Franciszek z Asyżu, zrozumiał, że Bóg objawia się również uczniowi oraz za pośrednictwem najmniejszego z uczniów” – wskazał rekolekcjonista.

„A czy my mamy w sobie tyle pokory, by słuchać Piotra, by słuchać się nawzajem, bacząc na nasze uprzedzenia, uważając, by przyjąć to, co Bóg może nam powiedzieć przez skromny głos drugiego człowieka? A może słuchamy tylko tego, co my mówimy do innych?” – pytał o. Michelini.

Dziś o. Giulio Michelini wygłosił trzecią medytację, którą osnuł wokół Ostatniej Wieczerzy. Zwrócił uwagę, że z jednej strony charakteryzuje ją element bardzo ludzki, jakim jest wspólny posiłek. To radość bycia razem i wdzięczność za dar przygotowany przez kogoś z miłości.

Z drugiej jednak strony, jak podkreślił rekolekcjonista, nie wolno zapominać, że również pierwsze nieposłuszeństwo człowieka wobec Boga związane było z jedzeniem. Ewa zerwała owoc z drzewa i razem z Adamem zjadła go. Jedzenie bowiem to także znak ludzkiej słabości, uświadamiamy sobie, że życie otrzymujemy od kogoś i nie jesteśmy samowystarczalni; dostrzegamy własne ograniczenia.

„Możemy sobie wyobrazić, co wydarzyło się w czasie tej wieczerzy. To było święto (…). Jest rzeczą oczywistą, że czuli się oni dobrze, bo byli razem. Ale bycie razem podkreśla także wymiar ludzki. I te elementy są obecne w wieczerzy Jezusa: po pierwsze miłość, z którą była ona przygotowana, i miłość, którą Jezus daje nam wraz z posiłkiem. Ale w czasie tej wieczerzy jest także nienawiść, kruchość, podział. Jeśli się nad tym dobrze zastanowimy, widzimy, że spożywanie pokarmu wiąże się także z wymiarem ludzkim”.

Tego wymiaru ludzkiej słabości nie była pozbawiona również Ostatnia Wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami. To podczas niej Judasz decyduje się zdradzić swojego Mistrza, jak już od pewnego czasu zamierzał. Ale Jezus – zauważył o. Michelini – nie cofnął swojego daru i ofiarował wszystko, co Mu jeszcze pozostało: swoje Ciało i Krew, które zostaną przelane na odpuszczenie naszych grzechów.

pp/ rv

za: Radio Watykańskie


Najczęściej czytane:

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

%d bloggers like this: